Portal eKAI podaje wypowiedź nuncjusza apostolskiego w Kijowie abp. Visvaldasa Kulbokasa, który podczas konferencji „Silne społeczeństwo obywatelskie: droga do budowy sprawiedliwego pokoju w Europie” (24 lutego 2026) oświadczył: „Kto niszczy dzieło Boże, staje się wrogiem nie tylko ludzi, ale samego Boga i staje się towarzyszem diabła. Dlatego religie ze swej natury nie mogą nie wprowadzać pokoju i nie opowiadać się przeciwko wojnie i zabijaniu jakiejkolwiek osoby, wielkiej czy małej na tej ziemi”. Hierarcha dodał, że „niestety nie wszystkie religie, a w obrębie religii chrześcijańskiej nie wszystkie kościoły i nie wszystkie wspólnoty, potępiają wojnę”, a „sytuacja staje się jeszcze bardziej tragiczna, gdy przywódcy lub przedstawiciele Kościołów i wspólnot otwarcie usprawiedliwiają wojnę i agresję”. Jego odpowiedzią jest modlitwa, „wytrwałość i mądrość” oraz „wysiłki na rzecz przywrócenia sprawiedliwości i pokoju” podejmowane przez religie i społeczeństwo obywatelskie.
Ta wypowiedź, choć wydaje się szlachetna, jest przejawem apostazji i modernistycznej redukcji religii do naturalistycznego humanitaryzmu, całkowicie pomijająca supremację Chrystusa Króla i konieczność publicznego wyznania jedynej prawdziwej wiary. Nuncjusz przemilcza najgłębsze przyczyny wojen – grzech, herezję i odrzucenie Chrystusa – oraz wymaga od religii jedynie etycznego zaangażowania, co jest sprzeczne z niezmienną doktryną Kościoła katolickiego.
Naturalistyczna redukcja religii do etyki społecznej
Kulbokas definiuje rolę religii w kategoriach czysto naturalistycznych: „religie ze swej natury nie mogą nie wprowadzać pokoju”. To stwierdzenie jest heretyckie, gdyż:
1. Pomija nadprzyrodzony cel religii – zbawienie dusz przez łaskę, sakramenty i konieczność przynależności do Kościoła katolickiego. Jak naucza Pius XI w encyklice Quas Primas (1925): „Królestwo Odkupiciela naszego obejmuje wszystkich ludzi… On jest źródłem zbawienia dla jednostek i dla ogółu: Non enim est aliud nomen sub caelo datum hominibus, in quo oporteat nos salvos fieri (Dz 4,12)”. Pokój społeczny jest jedynie owocem panowania Chrystusa, które wymaga publicznego uznania Jego królestwa.
2. Wyprowadza „pokój” z samej „natury religii” – to panteistyczny błąd, jak potępia Pius IX w Syllabus Errorum (punkt 1): „Istnieje Najwyższe, wszechmądre, wszechopiekujące Bóstwo, odrębne od świata, a Bóg jest tożsam z naturą rzeczy…”. Religia katolicka nie jest „naturalną” siłą, lecz nadprzyrodzonym zrządzeniem Boga.
3. Ekumenistyczny relatywizm – mówienie o „religiach” w liczbie mnogiej, bez wskazania na katolicyzm jako jedyną prawdziwą, jest bluźnierstwem. Pius IX potępia (punkt 16): „Człowiek może, przestrzegając jakiejkolwiek religii, znaleźć drogę do zbawienia wiecznego i osiągnąć je”. Kulbokas, twierdząc że „religie ze swej natury” muszą działać dla pokoju, równa je wszystkie, zaprzeczając dogmatowi Extra Ecclesiam nulla salus.
Pominięcie supremacji Chrystusa Króla i obowiązku państw
Nuncjusz całkowicie przemilcza kluczową doktrynę królowania Chrystusa, którą Pius XI defines w Quas Primas:
– Chrystus „posiada władzę nad wszystkimi stworzeniami, nie wymuszone lecz z istoty swej i natury” (z racji hipostazy).
– Jego królestwo jest „przede wszystkim duchowe”, ale obejmuje także sprawy społeczne: „Im więcej najsłodsze Imię naszego Odkupiciela niegodziwym milczeniem się pomija na międzynarodowych zebraniach i w parlamentach, tym głośniej wyznawać Je należy”.
– Państwa mają obowiązek publicznego uznania Chrystusa: „Niech więc obowiązkiem i staraniem Waszym będzie… aby w dniu oznaczonym przed tą doroczną uroczystością wygłoszono w każdej parafii kazania… w którychby ten lud dokładnie pouczony o istocie, znaczeniu i ważności tego święta, wezwano, by tak życie urządził i ułożył, iżby ono odpowiadało życiu tych, którzy wiernie i gorliwie słuchają rozkazów Boskiego Króla”.
Kulbokas zredukował religię do „wysiłków na rzecz przywrócenia sprawiedliwości i pokoju” podejmowanych przez „religie i społeczeństwo obywatelskie”. To jest dokładnie błąd, który Pius IX potępia w Syllabus (punkt 55): „Kościół powinien być oddzielony od państwa, a państwo od Kościoła”. W rzeczywistości, jak pisze Pius XI: „Gdy Boga i Jezusa Chrystusa usunięto z praw i z państw… stało się, iż zburzone zostały fundamenty pod tą władzą”. Pokój możliwy jest jedynie w Królestwie Chrystusa.
Brak potępienia herezji i apostazji – najcięższe zaniedbanie
Najbardziej niepokojące w wypowiedzi Kulbokasa jest:
1. Brak wymogu konwersji – nie mówi, że jedynym rozwiązaniem jest nawrócenie się do katolicyzmu i wyrzeczenie się herezji. W przeciwieństwie, Pius XI w Quas Primas podkreśla: „Kto wyrzeknie się i nie uzna panowania Odkupiciela, staje się wygnańcem z Jego Królestwa”. Kulbokas promuje ekumenizm, który relatywizuje różnice.
2. Brak wskazania na modernistyczną apostazję jako główną przyczynę wojen – jak uczy Pius X w Lamentabili sane exitu (punkt 64): „Postęp nauk wymaga reformy pojęcia nauki chrześcijańskiej o Bogu…”. Wojny są karą za odrzucenie Chrystusa, co potwierdza Pius XI: „Gdy Boga i Jezusa Chrystusa usunięto z praw i z państw… musiało być wstrząśnięte całe społeczeństwo ludzkie”. Kulbokas przemilcza tę przyczynowość.
3. Bagatelizowanie odpowiedzialności agresorów – mówi, że niektórzy „biernie obserwują” lub mówią „nie wszystko jest czarno-białe”. To jest właśnie błąd modernizmu: relatywizacja zła. Pius IX potępia (punkt 64): „Należy uważać za wolnych od wszelkiej winy tych, którzy nie liczą się z potępieniami Świętej Kongregacji Indeksu”. W rzeczywistości, jak uczy św. Pius X, heretyków i apostatów należy potępiać jawnie.
Symptomatologia soborowej rewolucji
Wypowiedź Kulbokasa jest typowym owocem soborowej rewolucji:
1. Ekumenizm – redukcja religii do wspólnego etycznego dążenia do pokoju, bez wymogu prawdy. To dokładnie błąd, który Pius IX potępia w Syllabus (punkt 17): „Dobra nadzieja przynajmniej należy się utrzymać co do wiecznego zbawienia wszystkich tych, którzy wcale nie są w prawdziwym Kościele Chrystusowym”. Kulbokas, mówiąc o „religjach”, implikuje, że wszystkie mogą prowadzić do pokoju.
2. Laicyzacja – religia staje się „społeczeństwem obywatelskim”, a nie ciałem nadprzyrodzonym. Pius IX potępia (punkt 48): „Kościół nie ma prawa używania siły, ani żadnej władzy czasowej, bezpośredniej ani pośredniej”. Kulbokas nie wspomina o prawie Kościoła do nauczania i rządzenia narodami.
3. Naturalizm – pokój jest osiągany przez „wysiłki” i „mądrość”, nie przez łaskę i posłuszeństwo Chrystusowi. To herezja modernizmu, jak definiuje ją Pius X: „Wiara jest tylko przyzwoleniem umysłu, opartym ostatecznie na sumie prawdopodobieństw” (Lamentabili, punkt 25). Kulbokas redukuje wiarę do moralnego humanitaryzmu.
Konfrontacja z niezmienną doktryną
Prawdziwa katolicka nauka o pokoju i roli religii jest zupełnie inna:
– Pokój jako owoc sprawiedliwości i łaski: „Pokój, o którym mówimy, nie jest pokojem świata, lecz pokojem Chrystusa, który przekracza wszystko, co można pomyśleć” (Pius XI, Quas Primas). Pokój społeczny jest darem Chrystusa Króla, nie wytworem ludzkich wysiłków.
– Obowiązek publicznego wyznania wiary: „Niechaj więc obowiązkiem i staraniem Waszym będzie… aby w dniu oznaczonym… wygłoszono w każdej parafii kazania… w którychby ten lud dokładnie pouczony o istocie, znaczeniu i ważności tego święta” (Pius XI). Kulbokas nie wymaga od religii (zwłaszcza katolickiej) publicznego wyznania Chrystusa jako Króla.
– Potępienie herezji i apostazji: Pius IX w Syllabus (punkt 21): „Kościół nie ma prawa definiowania dogmatycznie, że religia katolicka jest jedyną prawdziwą”. Kulbokas, mówiąc o „religjach” bez rozróżnienia, popiera ten błąd.
– Wojny jako kara za odstępstwo od Boga: „Gdy Boga i Jezusa Chrystusa usunięto z praw i z państw… musiało być wstrząśnięte całe społeczeństwo ludzkie” (Pius XI). Kulbokas nie łączy wojny z apostazją współczesnego świata.
Wnioski: herezja ekumenistyczna i apostazja
Wypowiedź abp. Kulbokasa jest:
1. Ekumenistyczną herezją – zaprzecza wyłączności Kościoła katolickiego i redukuje religię do wspólnego etycznego dążenia.
2. Naturalistycznym błędem – przemilcza nadprzyrodzony charakter religii i łaskę Bożą jako źródło pokoju.
3. Apostazją – nie wymaga konwersji do Chrystusa Króla, a jedynie „wysiłków” humanitarnych, co jest typowe dla soborowego „ducha ekumenizmu i dialogu”.
4. Przejawem soborowej rewolucji – całkowite odwrócenie się od misji ewangelizacyjnej Kościoła na rzecz laickiego humanitaryzmu.
Z perspektywy integralnej wiary katolickiej, taka retoryka jest szkodliwsza niż otwarta bluźnierczość, gdyż pod płaszczykiem „pokoju” wprowadza błąd ekumenizmu, który jest „syntezą wszystkich błędów” (Pius X). Prawdziwy pokój możliwy jest jedynie przez publiczne królowanie Chrystusa, potępienie herezji i apostazji oraz powrót do niezmiennej Tradycji – a nie przez ekumenistyczne „wysiłki” z udziałem fałszywych religii i schizmatyków.
Za artykułem:
24 lutego 2026 | 05:00Nuncjusz w Kijowie: religie nie mogą nie być przeciwko wojnie (ekai.pl)
Data artykułu: 24.02.2026






