Portal „Gość Niedzielny” publikuje artykuł dr. Andrzeja Szabaciuka, w którym konflikt między Cerkwią Prawosławną Ukrainy a Patriarchatem Moskiewskim jest przedstawiony jako wybór cywilizacyjny między demokracją a autorytaryzmem. Artykuł, opierając się na ujęciu czysto politycznym i sociologicznym, całkowicie pomija nadprzyrodzony charakter Kościoła, redukując religię do narzędzia legitymizacji państwowej. To typowe przejawienie modernistycznego relatywizmu, przeciwko któremu ostrzegał Pius X w *Lamentabili sane exitu* i Pius IX w *Syllabus of Errors*. Poniższa analiza demaskuje teologiczne i ideologiczne założenia tego ujęcia.
Poziom faktograficzny: polityczna instrumentalizacja faktów
Artykuł opiera się na jednostronnym przekazie dr. Szabaciuka, nie weryfikując źródeł ani alternatywnych interpretacji. Przedstawia Cerkiew Prawosławną Ukrainy (CPU) jako „aktywnie wspierającą procesy demokratyzacji, desowietyzacji i derusyfikacji”, a Patriarchat Moskiewski jako „sakralizujący wojnę i wspierający autorytaryzm”. Taka dychotomia jest uproszczeniem, które ukrywa:
1. **Brak teologicznego kryterium**: Obie strony są schizmatykami, oddzielonymi od Kościoła katolickiego. Ich konflikt to walka między schizmatykami, nie mająca znaczenia dla zbawienia. Artykuł nie wspomina o tym, że żadna ze stron nie posiada pełni sakramentów ani autentycznego Magisterium.
2. **Pominięcie katolickiej obecności na Ukrainie**: Pomija się tu istnienie greckokatolików (unickich) oraz łacinników, którzy są w pełni w komunii z Rzymem. Dla katolika tylko oni stanowią prawdziwy Kościół na Ukrainie.
3. **Ustawa z 2024 r.**: Artykuł przedstawia zakaz działalności Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej (RCP) jako konieczność, nie analizując, czy narusza ona prawa człowieka do wolności religii (patrz błąd 79 w *Syllabus of Errors*: „Nieprawda, iż wolność religii… szkodzi moralności”). Ustawa jest przejawem sekurytyzacji, gdzie religia staje się polem walki politycznej.
4. **Badania Razumkowa**: Wykorzystane są do pokazania zmiany postaw, ale nie pytają o głębsze znaczenie: czy to wzrost wiary, czy nacjonalizmu? Artykuł przyjmuje, że „duchowa niezależność” jest dobrem, nie pytając, niezależność od czego? Od prawdy? Od Chrystusa?
Poziom językowy: słownictwo polityczne zamiast teologicznego
Artykuł używa terminologii zaczerpniętej z nauk politycznych, nie teologii:
– „demokratyzacja”, „autorytaryzm”, „procesy demokratyzacji”, „derusyfikacja” – to pojęcia świeckie, nie mające znaczenia w kontekście Kościoła.
– „sekurytyzacja religii” – proces, w którym religia jest postrzegana jako zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego. To redukcja sacrum do kategorii bezpieczeństwa.
– „duchowa niezależność” – eufemizm, który może oznaczać zarówno wyzwolenie spod rosyjskiego imperializmu, jak i odrzucenie prawdy objawionej.
– „projekt tożsamościowy” – termin socjologiczny, który deprecjonuje naturę religii jako drogi do zbawienia.
Ton artykułu jest akademicki, ale z wyraźnym opowiedzeniem się po stronie CPU. Brak wartościowania moralnego wobec agresji rosyjskiej – opisuje się ją jako „konflikt”, nie jako niesprawiedliwą wojnę. To relatywizm etyczny.
Poziom teologiczny: brak rozróżnienia między Kościołem a schizmatą
Najważniejszy błąd: artykuł nie rozróżnia między prawdziwym Kościołem katolickim a schizmatycznymi strukturami prawosławnymi. Dla katolickiej teologii (przedsoborowej) żadna ze stron nie jest prawdziwym Kościołem, ponieważ:
– Prawosławie odrzuca dogmat o papieskoj prymacie i nieposłuszeństwie wobec Rzymu.
– Prawosławie ma błędne doktryny (np. o procesji Ducha Świętego, o sakramentach, o surowej nieomylności sobórów).
– Schizma jest grzechem, który oddziela od Kościoła (św. Cyprian, *De unitate Ecclesiae*).
Dlatego konflikt między CPU a Patriarchatem Moskiewskim to spór między schizmatykami, nie zaś walka o prawdę religijną. Artykuł traktuje je jak równorzędne podmioty, co jest sprzeczne z katolicką eklezjologią.
**Krytyka kluczowych sformułowań:**
1. „Cerkwie mogą wspierać demokratyzację państwa” – to herezja polityczna. Kościół nie ma za zadanie wspierać żadnego systemu politycznego, ale głosić Królestwo Chrystusa, które jest duchowe (Pius XI, *Quas Primas*: „Królestwo Odkupiciela naszego jest przede wszystkim duchowe”). Błąd 55 w *Syllabus of Errors* potępia: „Kościół powinien być oddzielony od państwa, a państwo od Kościoła” – ale nie dlatego, że Kościół ma wspierać demokrację, tylko dlatego, że ma swoje niezależne prawo od państwa.
2. „Duchowa niezależność” – katolicyzm nie dąży do „niezależności” od jakiejkolwiek władzy, ale do podporządkowania się Chrystusowi Królowi. W *Quas Primas* Pius XI naucza, że „Królestwo Chrystusa obejmuje wszystkich ludzi” i że państwa muszą uznawać Jego panowanie. „Duchowa niezależność” brzmi jak humanistyczny slogan, nie jak teologiczna prawda.
3. „Sekurytyzacja religii” – to pojęcie świeckie, które sugeruje, że religia jest tylko elementem polityki. Dla katolika religia jest nadprzyrodzona, a Kościół jest społecznością doskonałą, nie podlegającą państwu (błąd 19 w *Syllabus*: „Kościół nie jest prawdziwym i doskonałym społeczeństwem, wolne od władzy państwowej” – potępione).
4. Pominięcie sakramentów i łaski: Artykuł mówi tylko o polityce, nie o sakramentach, nie o łasce, nie o zbawieniu. To materialistyczna wizja, bliska modernizmowi. W *Lamentabili sane exitu* błąd 41: „Sakramenty powstały w wyniku interpretacji myśli Chrystusa przez Apostołów pod wpływem okoliczności” – podobny redukcjonizm.
Poziom symptomatyczny: modernizm i apostazja w działaniu
Artykuł jest przejawem modernizmu, który Pius X potępił jako „syntezę wszystkich błędów”. Modernizm redukuje religię do czynnika społeczno-politycznego, odrzuca nadprzyrodzenie, ewoluuje dogmaty. Tu:
– **Ewolucja doktrynalna**: Przedstawia się, że Kościół (schizmatyczny) może ewoluować od imperialnego modelu do demokratycznego. To błąd 54 z *Lamentabili*: „Organiczny ustrój Kościoła podlega zmianie, a społeczność chrześcijańska podlega ciągłej ewolucji”.
– **Relatywizm**: Nie ma mowy o prawdzie religijnej, tylko o wyborze „modelu”. To błąd 15 z *Syllabus*: „Każdy człowiek może wybrać sobie religię, którą uzna za prawdziwą”.
– **Podporządkowanie Kościoła państwu**: CPU wspiera „prozachodnie ambicje Ukrainy, w tym integrację z UE i NATO”. To sugeruje, że Kościół powinien służyć państwu, a nie odwrotnie. Błąd 20 w *Syllabus*: „Władza kościelna nie powinna sprawować swojej władzy bez pozwolenia i zgody władzy cywilnej”.
– **Sakralizacja polityki**: Zarówno Rosja, jak i Ukraina używają religii do legitymizacji swoich politycznych celów. To bałwochwalstwo – nadanie boskiego charakteru sprawom ludzkim. Pius IX w *Syllabus* potępia błąd 64: „Naruszenie ślubowania i wszelkie zło są dopuszczalne, jeśli czyni się to z miłości do kraju”.
Katolicka alternatywa: Królestwo Chrystusa ponad polityką
W przeciwieństwie do relatywizmu artykułu, katolicka nauczanie przedsoborowe stawia absolutny prymat Królestwa Chrystusa. Pius XI w *Quas Primas* naucza:
– Królestwo Chrystusa jest „przede wszystkim duchowe” i „odnosi się do rzeczy duchowych”.
– Państwa muszą uznawać panowanie Chrystusa, ale nie przez politykę, a przez uznanie Jego prawa: „Niech więc nie odmawiają władcy państw publicznej czci i posłuszeństwa królującemu Chrystusowi”.
– „Władza Jego królewska zawiera w sobie obydwa te urzędy [kapłański i królewski]” – ale nie w sensie politycznym, tylko jako władza nad wszystkimi sprawami ludzkimi.
Dlatego katolik nie może popierać żadnej ze stron w tym konflikcie, jeśli nie głoszą one całej prawdy Chrystusa. CPU i Patriarchat Moskiewski są schizmatykami, a ich polityczne sojusze są bez znaczenia dla zbawienia. Prawdziwy Kościół katolicki, pod rządami papieża (przed 1958 r. – jedynego prawdziwego papieża), nie ma sojuszy z żadnym systemem politycznym, ale głosi ewangelię niezależnie od państw.
Wniosek: odrzucenie redukcjonizmu
Artykuł Szabaciuka jest symptomaticzny dla współczesnego apostazji: redukuje Kościół do instytucji politycznej, odrzuca jego nadprzyrodzony charakter, promuje relatywizm. W świetle katolickiej doktryny (przedsoborowej) taka analiza jest błędna i szkodliwa. Prawdziwy konflikt nie jest między „demokracją a autorytaryzmem”, ale między Królestwem Chrystusa a królestwem szatana. Żadna ze stron nie reprezentuje Chrystusa, ponieważ są oddzielone od Jego Kościoła. Katolik powinien modlić się o nawrócenie schizmatyków i o przywrócenie jedności pod Rzymem, a nie analizować ich politycznych sojuszy.
Za artykułem:
Cerkwie w Ukrainie: demokracja czy rosyjski autorytaryzm? (gosc.pl)
Data artykułu: 24.02.2026





