Portal Opoka informuje o zakończeniu debaty we francuskim Zgromadzeniu Narodowym nad projektem ustawy legalizującej eutanazję. Tekst, choć relacjonujący wydarzenie polityczne, stanowi bezpośrednie i publiczne odrzucenie V przykazania Bożego oraz całej katolickiej etyki życia, opartej na niezbywalnej godności człowieka stworzonego na obraz i podobieństwo Boga. To, co przedstawione jest jako „postęp”, jest w istocie powrotem do barbarzyństwa pogańskiego, w którym państwo przywłaszcza sobie prawo do decydowania o śmierci człowieka, ustanawiając kult śmierci i odrzucając panowanie Chrystusa Króla nad społeczeństwem. Artykuł, opisując proces legislacyjny, sam staje się świadectwem głębokiej sekularyzacji i apostazji współczesnego świata, który zamiast rozwijać opiekę paliatywną, wybiera drogę zabijania.
Redukcja człowieczeństwa do biologii: relatywizacja cierpienia i godności
Portal cytuje argumenty przeciwników ustawy: „Nie jest to ustawa o końcu życia, lecz ustawa banalizująca spowodowanie śmierci”. Projekt pozwala na eutanazję nie tylko w sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia, ale także przy „cierpieniu nie do wytrzymania zdaniem danej osoby” i w „zaawansowanej fazie” choroby przewlekłej. To otwiera drzwi do subiektywizmu i pressure na osoby chore, starsze, z niepełnosprawnościami czy cierpiące z powodu depresji. Godność człowieka nie zależy od odczuwanego cierpienia czy jakości życia ocenianej przez jednostkę czy lekarza, lecz od samego faktu bycia obrazem Boga. Jak nauczał św. Pius X w *Pascendi Dominici gregis*, modernistyczne tendencje prowadzą do relatywizowania prawdy i moralności, podporządkowując je subiektywnemu doświadczeniu. Tutaj doświadczenie cierpienia staje się wyrocznią, która ma uzasadniać unicestwienie człowieka. To jest logiczna konsekwencja odrzucenia obiektywnej prawdy o dobru i złu opartej na Prawie Bożym, o czym pisał Pius IX w *Syllabus Errorum* (punkt 56: „Prawa moralne nie potrzebują boskiego sankcjonowania”).
Uświęcenie samobójstwa przez państwo: akt buntu przeciwko Bogu
Decyzja o eutanazji zostawiana jest w rękach jednego lekarza, a kontrole mają być „prowadzone po akcie”. To nie jest medycyna, ale prawno-biurokratyczna procedura usprawiedliwiająca morderstwo. Państwo, które powinno strzec życia obywateli (Rzym 13,4), staje się narzędziem legalnego zabójstwa. Jest to bezpośrednie naruszenie V przykazania: „Nie zabij”. Biskup Marc Aillet słusznie nazywa to „wspomaganym samobójstwem i eutanazją”. W świetle katolickiej doktryny, jak ją przedstawił Pius XI w *Quas Primas*, władza świecka ma obowiązek czcić Chrystusa jako Króla i Jego prawo. Państwo, które legalizuje eutanazję, odrzuca to panowanie i stawia się ponad Bogiem, stając się „wrogim Bogu” (1 Tes 5,15). To jest akt politycznej apostazji, który, jak przestrzegał Pius IX w *Syllabus* (punkt 63), prowadzi do „odwagi w odrzuceniu posłuszeństwa wobec prawowitych władców” – w tym przypadku wobec prawa Bożego.
Milczenie o sakramentach i nadprzyrodzonym: duchowa ślepotę współczesnego Kościoła
W całym artykule, jak i w debacie, której dotyczy, brak jest jakiejkolwiek wzmianki o sakramentach, o łasce, o ofierze Krzyża, o modlitwie, o opiece paliatywnej jako drodze do zjednoczenia z cierpieniem Chrystusa. To jest kluczowy symptom. Kościół, który powinien być „słupą i oparciem prawdy” (1 Tm 3,15), milczy lub mówi językiem biurokratycznych kompromisów. Episkopat Francji protestuje, ale jego głosy są jednym z wielu w laickim państwie. To milczenie o rzeczach nadprzyrodzonych, o sakramencie namaszczenia chorych, o wartości ofiary cierpienia zjednoczonego z Chrystusem, jest najcięższym oskarżeniem przeciwko współczesnemu Kościołowi posoborowemu. Jak potępił to św. Pius X w *Lamentabili sane exitu* (propozycje 46, 47), współczesna egzegeza i duszpasterstwo odrywają się od nadprzyrodzonego wymiaru wiary, redukując ją do kwestii społecznych i psychologicznych. Eutanazja jest logicznym końcem tej drogi: jeśli nie ma życia wiecznego, a człowiek jest tylko ciałem i psychiką, to cierpienie jest największym złem, a jego zakończenie – dobrem.
Symbolika „jednego lekarza”: kult techniki i zaprzeczenie jedności Kościoła
Projekt ustawy pozostawia decyzję w rękach jednego lekarza. Jest to symboliczne: w miejsce Chrystusa, jedynego Pana życia i śmierci (Ap 1,18), stawiamy człowieka – lekarza – jako arbitra życia i śmierci. To kult nauki i techniki, odrzucający jakąkolwiek władzę Bożą nad życiem. Jednocześnie, w kontekście Kościoła, „jeden lekarz” może być odczytany jako symbol jedności, która jest zepsuta. W Kościele katolickim jedność jest w Biskupie, w Sakramencie, w Mszy Świętej. W Kościele posoborowym, po abolicji jedności wiary przez ekumenizm i liberalizm, każdy biskup, każdy „ksiądz”, każdy „wierny” staje się swoim własnym „lekarzem” moralnym. Różne konferencje episkopatu, różne „osoby zdrowego rozsądku” (jak mówił Bergoglio) decydują o sprawach wiary i moralności. To jest owoce soborowej rewolucji: zaprzeczenie jedności w prawdzie prowadzi do moralnego relatywizmu, w którym każdy (lub jeden urzędnik państwowy) staje się źródłem prawa.
Konsekwencje: droga do legalizacji zabijania niepełnosprawnych i dzieci
Artykuł przytacza przestrogi biskupa Ailleta, odwołując się do przykładów Belgii, Holandii i Kanady, gdzie eutanazja rozszerzyła się na małoletnich, niepełnosprawnych, psychicznie chorych. To nie jest spekulacja, lecz fakt historyczny. To logiczny ciąg dalszy: jeśli cierpienie jest warunkiem, a subiektywna ocena lekarza – decydującym czynnikiem, to granica między „cierpieniem nie do wytrzymania” a „życiem nierozumianym” czy „niegodziwym” (w oczach społeczeństwa) znika. To prowadzi do nowego kultu siły i zdrowia, odrzucającego krzyż Chrystusa i Jego naukę o wartości cierpienia zjednoczonego z Jego męką. Jak nauczał Pius XI w *Quas Primas*, królestwo Chrystusa jest duchowe i wymaga od swoich poddanych noszenia krzyża. Państwo, które legalizuje eutanazję, deklaruje, że nie podlega panowaniu Chrystusa, a jego prawa są sprzeczne z prawem Bożym.
Ostateczna diagnoza: odrzucenie Królestwa Bożego na rzecz kultu śmierci
Projekt ustawy we Francji to nie tylko zmiana prawa. To manifestacja głębokiej apostazji cywilizacji, która odrzuca chrześcijańskie fundamenty Europy. Jak pisał Pius IX w *Syllabus* (punkt 55): „Należy oddzielić Kościół od państwa, a państwo od Kościoła”. To właśnie się spełnia: państwo świeckie, ateistyczne, wyznające kult człowieka i jego autonomii, wyprowadza z prawa zakaz zabijania, fundament wszelkiego porządku społecznego (por. Pius XI, *Quas Primas*: „usunięto główną przyczynę, dlaczego jedni mają prawo rozkazywać, drudzy zaś mają obowiązek słuchać”). Bez Boga jako źródła prawa i życia, człowiek staje się wolny od wszelkich ograniczeń – w tym od zakazu zabijania. To jest kulminacja procesu, który rozpoczął się od oświecenia i rewolucji francuskiej, a został zintensyfikowany przez soborową „otwartość na świat”.
Brak także ostrzeżenia, że przyjmowanie „pomocy w umieraniu” w strukturach posoborowych, gdzie Msza została zredukowana do stołu zgromadzenia, a sakramenty tracą swój nadprzyrodzony charakter, jest nie tylko moralnym, ale i duchowym samobójstwem – odrzuceniem łaski i zbawienia oferowanego przez jedynego Pana życia.
Katolicka etyka życia, niezmienna i święta, potępia eutanazję jako morderstwo. Nie ma tu żadnej dyskusji, żadnego kompromisu. Jak nauczał św. Robert Bellarmin (cytowany w pliku o sedewakantyzmie), władza świecka ma obowiązek strzec prawa Bożego, a nie je zniewalać. Francuskie Zgromadzenie Narodowe, odrzucając to prawo, staje się współwinne zbrodni przeciwko Bogu i człowiekowi.
Tagi: eutanazja,Francja,apostazja,prawo do życia,V przykazanie,Quas Primas,Syllabus Errorum
Za artykułem:
Jeden lekarz decyduje o śmierci, nie będzie żadnych ograniczeń. We Francji głosowanie nad eutanazją (opoka.org.pl)
Data artykułu: 25.02.2026




