Portal eKAI relacjonuje przemówienie arcybiskupa Światosława Szewczuka, zwierzchnika Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego (UKGK), z okazji 4. rocznicy inwazji Rosji na Ukrainę. Podczas modlitwy o pokój w katedrze w Rzymie, abp Szewczuk skupił się na pojęciach „pamięci” i „wdzięczności”, podkreślając pamięć o tragedii wojny oraz wdzięczność dla bohaterów Ukrainy i społeczności międzynarodowej. Modlitwa zawierała prośbę o „sprawiedliwy pokój”, który ma być „przestrzenią życia, w której ludzie będą mogli mieć bezpieczną przyszłość”, oraz wezwanie: „Boże, wielki, jedyny, Zachowaj nam Ukrainę!”. Zwierzchnik UKGK stwierdził, że od początku wojny Kościół był obecny przez Eucharystię, a pewność zwycięstwa Ukrainy opiera się na „dobrze zawsze zwycięży nad złem”.
Redukcja misji Kościoła do naturalistycznego humanitaryzmu
Przemówienie abp Szewczuka stanowi klasyczny przykład całkowitego załamania katolickiej eklezjologii i teologii historii pod naciskiem modernizmu. Cały jego przekaz sprowadza się do naturalistycznego humanitaryzmu, gdzie Kościół funkcjonuje jedynie jako wspólnota wsparcia emocjonalnego i politycznego aktywizmu, całkowicie pomijając swoją nadprzyrodzoną naturę jako Corpus Mysticum, jedynego narzędzia zbawienia. W encyklice Quas Primas Pius XI nauczał jednoznacznie: „Królestwo Odkupiciela naszego obejmuje wszystkich ludzi… On jest źródłem zbawienia dla jednostek i dla ogółu: Non est enim in alio salus” (Dz 4,12). W przeciwieństwie do tego, w przemówieniu Szewczuka brak jakiegokolwiek odniesienia do konieczności nawrócenia grzeszników, sakramentalnego życia łaski, czy publicznego wyznawania jedynej prawdziwej wiary katolickiej jako warunku zbawienia. Pokój, o który prosi, jest zdefiniowany wyłącznie w kategoriach politycznej „bezpiecznej przyszłości” i „przestrzeni życia”, co jest dokładnie tym, co Pius IX potępiał w Syllabus Errorum jako błąd number 16: „Man may, in the observance of any religion whatever, find the way of eternal salvation, and arrive at eternal salvation”. To jest jawne odrzucenie dogmatu Extra Ecclesiam Nulla Salus.
Język emocjonalnego aktywizmu zamiast języka wiary
Analiza leksykalna ujawnia radykalny brak katolickiego słownictwa. Słowa „wdzięczność” i „pamięć” są tu użyte w czysto humanistycznym, emocjonalnym kontekście, pozbawionym teocentryzmu. Prawdziwa katolicka wdzięczność (gratiarum actio) zawsze skierowana jest przede wszystkim do Boga za Jego łaski, a nie przede wszystkim do „bohaterów” czy społeczności. Termin „bohaterowie Ukrainy” wprowadza kult jednostki i narodowej idei, który może łatwo przerodzić się w bałwochwalstwo narodowe, przeciwko czemu ostrzegał Pius XI: „Gdy Boga i Jezusa Chrystusa usunięto z praw i z państw… stało się, iż zburzone zostały fundamenty pod tąż władzą” (Quas Primas). Brakuje fundamentalnych pojęć: ofiary, pokuty, krzyża, nawrócenia, grzechu, diabła, sądu ostatecznego, czytriady. Wszystko jest spłaszczone do poziomu politycznej walki o „przyszłość”. Nawet modlitwa „Zachowaj nam Ukrainę” jest sformułowana w kategoriach narodowego przetrwania, a nie jako prośba o nawrócenie grzeszników i przywrócenie królestwa Chrystusa w duszy narodu. To jest dokładnie odwrócenie uwagi od „głównego niebezpieczeństwa: modernistyczną apostazją w łonie Kościoła”, o czym pisał św. Pius X w kontekście fałszywych proroctw.
Teologiczny chaos i pominięcia doktrynalne
Przemówienie jest pełne milczenia doktrynalnego, które stanowi najcięższe oskarżenie.
1. **Brak eklezjologii:** UKGK, jako struktura schizmatycka (greckokatolicka), nie jest częścią jednego, prawdziwego Kościoła Katolickiego. Abp Szewczuk przemawia jak przywódca odrębnej wspólnoty, co jest zaprzeczeniem dogmatu jedności Kościoła. Pius XI w Quas Primas podkreślał, że Królestwo Chrystusa jest „jedno i to samo” i że Kościół Boży „prowadzi wszystkich do szczęścia wiekuistego”. UKGK, poprzez swoją odrębność i brak pełnej komunii z Rzymem (przy zachowaniu jedności wiary z prawosławiem), jest ogniwem w procesie ekumenistycznego relatywizmu potępianego przez Piusa IX (Syllabus, błędy 16-18).
2. **Redukcja Eucharystii:** Stwierdzenie „Jezus był obecny ze swoim ludem w Eucharystii” jest prawdą, ale w kontekście całkowicie zniekształconym. Eucharystia jest „ofiarą przebłagalną” i „pokarmem duszy”, a nie jedynie symbolem obecności w trudnych czasach. Brakuje tu mowy o konieczności stanu łaski, pokuty i ofiary za grzechy – zarówno indywidualne, jak i narodowe. Msza Święta jest traktowana jako rytuał pocieszenia, a nie jako odtwarzanie ofiary Kalwarii, co jest herezją modernizmu potępioną przez Piusa X w Lamentabili sane exitu (propozycje 46-48).
3. **Mitologizacja historii:** Porównanie do płaczu proroka Jeremiasza nad Jerozolimą jest pobieżne i pozbawione teologicznego znaczenia. Jeremiasz płakał nad zniszczeniem miasta z powodu grzechów i niewierności przymierza z Bogiem. W przemówieniu Szewczuka brak jest jakiegokolwiek osądu moralnego – wojna jest przedstawiona wyłącznie jako zewnętrzna agresja, bez refleksji o moralnej przyczynie, jaką są grzechy narodu (aborcja, zaniechanie sakramentów, apostazja). To jest typowe dla współczesnego „ducha świata”, który widzi zło tylko w innych, nigdy w sobie.
4. **Fałszywy optymizm:** Stwierdzenie „już od pierwszej chwili byliśmy pewni, że Ukraina zwycięży” jest duchowo nieodpowiedzialne. Pewność zwycięstwa może pochodzić wyłącznie z objawienia i wiary w ostateczne zwycięstwo Chrystusa, a nie z politycznych czy militarnych obliczeń. To humanistyczny mit, który może prowadzić do rozczarowania, gdy rzeczywistość okaże się bardziej złożona. Prawdziwa nadzieja chrześcijańska jest w zbawieniu dusz, nie w geopolitycznych wynikach.
Symptomatologia soborowej rewolucji i apostazji
Ten typ retoryki jest nieodłącznym owocem soborowej rewolucji i systemowej apostazji, której celem jest zniszczenie katolickiej wiary poprzez jej redukcję do emocjonalnego humanitaryzmu i politycznego aktywizmu.
* **Ekumenizm jako relatywizm:** UKGK, przez swoją strukturę, jest narzędziem ekumenizmu, który – jak wykazał dokument o fałszywych objawieniach fatimskich – „nieprecyzyjne sformułowanie 'nawrócenie Rosji’ (bez wskazania na katolicyzm) otwiera drogę do relatywizmu religijnego”. Obecność biskupa prawosławnego (Irynego Biłyka) na tej modlitwie, bez jasnego wyznania jedności wiary i konieczności powrotu do Kościoła Katolickiego, jest symbolicznym przejawem tego relatywizmu, potępianego przez Piusa IX (Syllabus, błąd 18: „Protestantism is nothing more than another form of the same true Christian religion”).
* **Milczenie o prawie Bożym:** W całym przemówieniu nie ma słowa o prawie Bożym, dekalogu, czy konieczności publicznego panowania Chrystusa Króla nad narodami. To jest dokładne wypełnienie ostrzeżenia Piusa XI: „Gdy Boga i Jezusa Chrystusa usunięto z praw i z państw… stało się, iż zburzone zostały fundamenty pod tąż władzą”. Modlitwa o pokój jest bezskuteczna, jeśli nie idzie w parze z żądaniem przywrócenia prawa Bożego w konstytucjach, szkołach i życiu publicznym.
* **Kult emocji zamiast kultu Bożego:** Cała uroczystość skupia się na emocjach (pamięć, wdzięczność, łzy, pieśń), a nie na adoracji Boga, ofierze Mszy Świętej czy nawróceniu. To jest przejście od cultus Dei do cultus hominis, od „słodkiego jarzma Chrystusa” do ciężkiego jarzma ludzkich idei i politycznych rozgrywek.
Prawdziwa modlitwa o pokój dla Ukrainy musi zaczynać się od publicznego wyznania jedności wiary katolickiej, żałby za grzechy narodu (aborcję, zaniechanie sakramentów, ekumenizm), odwołania się do nieomylnego Magisterium przedsoborowego i prośby o przywrócenie królestwa Chrystusa w duszy każdego Ukraińca – nie tylko jego terytorium. Modlitwa abp Szewczuka, choć pełna dobrych intencji, pozostaje w sferze naturalnego porządku i jest duchowo nieskuteczna, ponieważ nie opiera się na „słodyczy jarzma Chrystusa” i Jego niepodlegającym zmianie prawach. Jest ona echem duchu świata, a nie duchem Ewangelii, który wzywa do pokuty i wiary.
Za artykułem:
rzym Abp Szewczuk: pamięć i wdzięczność to dwa słowa, które dziś przychodzą nam do serc (ekai.pl)
Data artykułu: 25.02.2026


