Obraz przedstawiający rezygnację arcybiskupa Jeana-Marie Speicha z funkcji nuncjusza w Holandii, ukazujący apostazję sekty posoborowej

Rezygnacja nuncjusza: symptom apostazji sekty posoborowej

Podziel się tym:

Portal The Pillar informuje o rezygnacji arcybiskupa Jean-Marie Speicha z funkcji nuncjusza w Holandii po zaledwie 10 miesiącach urzędowania, zaakceptowanej przez uzurpatora Leona XIV (Robert Prevost). Przyczyny pozostają niejasne, mimo spekulacji o sprawach rodzinnych (Speich miał wspomnieć, że jest ostatnią żyjącą osobą swojej dynastycznej linii i musi opiekować się majątkiem), remoncie nuncjaturą w Hadze (wykrycie azbestu, „stress”) czy powiązaniach ze scandalem księdza Marka Rupnika. Artykuł ukazuje kryzys holenderskich diecezji pogrążonych w reorganizacji parafii, zamykaniu kościołów i skrajnie niskiej liczbie seminarianów, lecz całkowicie przemilcza fundamentalną przyczynę: apostazję modernistycznej sekty posoborowej od wiary katolickiej.


Naturalistyczne spekulacje zamiast diagnozy teologicznej

Artykuł koncentruje się na powierzchownych, naturalistycznych wyjaśnieniach rezygnacji: chęci opieki nad majątkiem rodzinnym, problemach technicznych z remontem czy stresie zawodowym. Wszystkie te czynniki są w pełni świeckie, pozbawione jakiegokolwiek odniesienia do nadprzyrodzonego wymiaru życia Kościoła. Milczy o grzechu, karaniu Bożym czy konieczności pokuty. To typowe dla współczesnego języka eklezjalnego, który redukuje wiarygodność Kościoła do kwestii administracyjnych, finansowych czy dyplomatycznych. Taka redukcja jest samą herezją, gdyż oddziela Kościół od jego nadprzyrodzonej misji. Jak potępił Pius IX w Syllabus of Errors (punkt 57): „Science of philosophical things and morals and also civil laws may and ought to keep aloof from divine and ecclesiastical authority” – to właśnie ta separacja, która prowadzi do całkowitego zaślepienia.

Brak w artykule jakiegokolwiek odniesienia do sacramentorum dignitatem czy gratiae sanctificantis. Gdyby autorzy posiadali katolickie światopoglądzenie, od razu zadałby sobie pytanie: czy rezygnacja nuncjusza po zaledwie 10 miesiącach nie jest karą Bożą za apostazję? Czy nie jest to znak, że Bóg odrzuca służbę tych, którzy uczestniczą w herezji? Artykuł nie zadaje takich pytań, bo jego autorzy, podobnie jak cała sekta posoborowa, wyrzucili Boga z prawa i z państw (Pius XI, Quas Primas). Ich światopogląd jest czysto naturalistyczny, a więc heretycki.

Nuncjusz: urzędownik sekty, nie przedstawiciel Kościoła

Jean-Marie Speich został mianowany nuncjuszem przez „papieża” Franciszka (Bergoglio) w kwietniu 2025 roku, a jego rezygnację zaakceptował uzurpator Leon XIV (Robert Prevost). Oba postacie są heretykami i apostatami, co czyni ich mianowania nieważnymi z samej natury. Zgodnie z nauczaniem św. Roberta Bellarmina, cytowanym w pliku „Obrona sedewakantyzmu”, „Piąta prawdziwa opinia jest taka, że Papież, który jest jawnym heretykiem, przestaje sam w sobie być Papieżem i głową”. Speich, służąc pod takim „papieżem” i wykonując jego dyplomatyczne misje, uczestniczy w herezji i apostazji. Jego urzędowanie nie miało żadnej wartości sakramentalnej ani jurysdykcyjnej, gdyż pochodził z nieprawdziwego źródła.

W prawdziwym Kościele nuncjusz jest papieskim ambasadorem, który reprezentuje władzę Chrystusa na ziemi i broni praw Kościoła przed władzami świeckimi. W sekcie posoborowej nuncjusz jest jedynie dyplomatą świeckim, zajmującym się sprawami politycznymi i administracyjnymi, często w służbie ekumenizmu i światopoglądu liberalnego. Speich, według artykułu, służył w nuncjaturach w Haiti, Nigerii, Boliwii, Kanadzie, Niemczech, Wielkiej Brytanii, Egipcie, Hiszpanii i Kubie – wszystkich tych krajach, gdzie sekta posoborowa prowadzi heretycką działalność, odrzucając królestwo Chrystusa. Jego kariera jest świadectwem apostazji, nie zaś służby Kościołowi. Jak mówi Pius XI w Quas Primas: „Królestwo Odkupiciela naszego obejmuje wszystkich ludzi… On jest źródłem zbawienia dla jednostek i dla ogółu”. Ale gdzie jest to królestwo w działalności nuncjusza Speicha? Gdzie jest głoszenie prawdy wiary, nawrócenie grzeszników, obrona sakramentów? Tylko dyplomatyczne manewry w służbie heretyckich „papieży”.

Scandal Rupnika: owoce herezji o sakramentach i moralności

Najbardziej niepokojący wątek artykułu to powiązania Speicha ze scandalem księdza Marka Rupnika, oskarżonego o seksualne nadużycia wobec około 30 sióstr religijnych. Rupnik został wcześniej skazany przez DDF (Dikasterię dla Doktryny Wiary) za zbrodnie związane z sakramentem pokuty i krótko ekskomunikowany w 2019 roku. Speich, jako nuncjusz w Słowenii, miał wspierać incardynację Rupnika w diecezji Koper, nazywając to „excellent” solution (doskonałym rozwiązaniem), ponieważ „nie było aktywnych kar”. To współudział w złu najwyższego stopnia.

Scandal Rupnika to nie tylko kwestia moralności, ale przede wszystkim bluźnierstwo przeciw sakramentom. Zbrodnie popełnione w kontekście spowiedzi (sacramentum poenitentiae) są szczególnie ciężkie, gdyż dotyczą sakramentu, który jest „trybunałem miłosierdzia” (św. Pius X, Pascendi). Speich, zamiast bronić sakramentu i żądać najsurowszych kar, pomógł sprawcy uniknąć odpowiedzialności. To typowe dla sekty posoborowej, gdzie sakramenty są traktowane jak rytuały bez mocy, a moralność jest relatywizowana. Jak potępił Pius IX w Syllabus of Errors (punkt 65): „The doctrine that Christ has raised marriage to the dignity of a sacrament cannot be at all tolerated” – a fortiori, nie można tolerować bluźnierstwa przeciw sakramentowi pokuty, które Rupnik popełnił.

Dodatkowo, fakt że Rupnik był ikonografem i byłym jezuitą, a jego „twórczość” była promowanej przez struktury posoborowe, pokazuje eklezjalną degenerację. Moderniści, jak pisze Pius X w Lamentabili sane exitu (punkt 14): „The Gospels are not properly history, but only a mystical contemplation of the Gospel” – to właśnie taka „mistyka” bez podstaw w rzeczywistości prowadzi do zepsucia moralnego. Rupnik, twierdząc, że jego sztuka jest „duchowa”, a jednocześnie dopuszczając się zbrodni, jest typowym owocem modernizmu, który podważa prawdę objawienia i moralność.

Holenderski kryzys: kara za odrzucenie Tradycji

Artykuł wspomina o holenderskich diecezjach pogrążonych w reorganizacji parafii, zamykaniu kościołów, sprzedaży budynków oraz o skrajnie niskiej liczbie seminarianów i ordynacji kapłańskich. Trzy z siedmiu diecezji kierują biskupi w wieku emerytalnym (72, 71, 70). To dosłowne wypełnienie proroctwa św. Piusa X w encyklice Pascendi Dominici gregis: „Gdzie zanika wiara, tam zanika także liczba powołań”. Holandia, przez dekady tolerując herezje i apostazję (np. biskup Van der Ven), doświadcza just retribution – sprawiedliwej kary za odrzucenie Tradycji.

Warto zauważyć, że artykuł nie wspomniał o głównym problemie: całkowitym odrzuceniu Tradycji katolickiej w Holandii. Kraj ten był kolebką modernizmu, a dziś jest bastionem sekty posoborowej. Brak wzmianki o Mszy Świętej (czy jest obchodzona w formie tradycyjnej, czy nowożytnej), o sakramentach, o devocji do Maryi – to świadczy o całkowitej duchowej pustce. Jak mówi Pius XI w Quas Primas: „Gdy Boga i Jezusa Chrystusa usunięto z praw i z państw… stało się, iż zburzone zostały fundamenty pod tąż władzą”. Holandia, jako państwo świeckie, doświadcza tej samej kary, a Kościół posoborowy w jej obrębie jest tylko echem tej apostazji.

Brak królestwa Chrystusa: milczenie o prawdziwym panowaniu

Najbardziej wymowne jest to, czego artykuł nie mówi. Nie ma ani jednego słowa o królestwie Chrystusa, o Jego panowaniu nad narodami, o konieczności publicznego uznania Jego władzy. Pius XI w Quas Primas nauczał: „Jeżeli więc teraz nakazaliśmy czcić Chrystusa – Króla całemu światu katolickiemu, pragniemy przez to zaradzić potrzebom czasów obecnych i podać szczególne lekarstwo przeciwko zarazie, która zatruwa społeczeństwo ludzkie. A zarazą tą jest zeświecczenie czasów obecnych”. Artykuł, skupiając się na sprawach dyplomatycznych i administracyjnych, całkowicie pomija królestwo Chrystusa. To nie jest przypadkowe – to celowe zaciemnienie, charakterystyczne dla modernistycznej eklezjologii.

W miejscu, gdzie powinno być głoszenie prawdy: „Non est potestas nisi a Deo” (nie ma władzy, jakąby nie od Boga) – mamy tylko spekulacje o azbestcie w nuncjaturze. W miejscu, gdzie powinno być ostrzeżenie przed herezją i apostazją, mamy tylko notatki o rezygnacji. To duchowa ślepotą współczesnych „katolików”, którzy wierzą, że Kościół to instytucja dyplomatyczna, a nie Corpus Mysticum. Jak mówi Pius IX w Syllabus of Errors (punkt 80): „The Roman Pontiff can, and ought to, reconcile himself, and come to terms with progress, liberalism and modern civilization” – ale to herezja! Prawdziwy Kościół nigdy się nie pogodzi z modernizmem, jak nauczał św. Pius X w Pascendi.

Prawdziwą przyczyną rezygnacji Speicha jest kara Boga za apostazję sekty posoborowej. Jak czytamy w pliku „Fałszywe objawienia fatimskie”: „Przesłanie skupia się na zagrożeniach zewnętrznych (komunizm), pomijając główne niebezpieczeństwo: modernistyczną apostazję w łonie Kościoła od początku XX wieku”. Holandia, jak i cała sekta posoborowa, doświadcza tej apostazji. Rezygnacja nuncjusza to tylko symptom głębszej choroby: odrzucenia nieomylnego Magisterium i Tradycji.

Odpowiedzią na tę sytuację nie są spekulacje, lecz powrót do Tradycji. Jak nauczał Pius XI w Quas Primas: „Jeżeli wszyscy wierni zrozumieli, że pod sztandarem Chrystusa – Króla dzielnie i zawsze walczyć powinni, wówczas z apostolskim zapałem usilnie starać się będą, aby dusze zbłąkane i nieoświecone pojednać z Panem”. Ale gdzie jest ten zapał w dzisiejszym „Kościole”? Gdzie jest głoszenie prawdy o królestwie Chrystusa? Gdzie jest ekskomunika dla heretyków? Gdzie jest Msza Święta Trydencka jako jedyna prawdziwa Ofiara przebłagalna? Tego wszystkiego brakuje, bo sekta posoborowa odrzuciła Chrystusa i Jego nieomylne nauczanie.

Dlatego też, w świetle niezmiennej nauki Kościoła katolickiego sprzed 1958 roku, należy stwierdzić: rezygnacja Speicha jest kolejnym dowodem na całkowity upadek struktury posoborowej. Niech wierni zwracają się do prawdziwych biskupów (jeśli tacy istnieją) i tradycyjnych kapłanów, którzy oddają cześć Chrystusowi Królowi w Mszy Świętej Trydenckiej. Tylko tak można ocalić duszę przed wiecznym potępieniem.


Za artykułem:
Why has the Netherlands’ nuncio resigned?
  (pillarcatholic.com)
Data artykułu: 24.02.2026

Więcej polemik ze źródłem: pillarcatholic.com
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.