Portal eKAI.pl (25 lutego 2026) informuje o liście pasterskim abp. Adriana Galbasa, metropolity warszawskiego, który zaprasza wiernych do V Synodu Archidiecezji Warszawskiej i przedsynodalnych spotkań. Metropolita podkreśla, że proces synodalny „wymaga pięciokrotnej odwagi”: osobistego rozeznania, mówienia, słuchania, rozumienia i zmiany. Wzywa do „słuchania synodalnego” nawet tych, którzy „myślą inaczej”, oraz do „odwagi zmiany”, która ma dotknąć struktur, przyzwyczajeń i przekonań. Taka wizja Kościoła jest w bezpośredniej sprzeczności z niezmienną eklezjologią katolicką i stanowi przejaw nowoczesnego modernizmu, który podważa bosko ustanowioną hierarchię i nieomylne nauczanie Kościoła.
Nowatorska eklezjologia: synodalność jako zaprzeczenie hierarchii apostolskiej
Koncept „synodalności” promowany przez abp. Galbasa nie ma żadnego podstawy w nauczaniu Kościoła sprzed soboru watykańskiego II. Kościół katolicki, ufundowany przez Chrystusa na piętrze (Mt 16,18), ma strukturę monarchiczno-hierarchiczną, gdzie biskupi jako następcze apostołów posiadają pełnię władzy nauczania, święcenia i rządzenia. Wierni powinni im posłuszeństwo, a nie uczestniczyć w procesie decyzyjnym równorzędnym z hierarchią. Encyklika św. Piusa IX *Quanta Cura* (1864) i accompanying Syllabus of Errors potępiają błąd, że „kościół może być zarządzany w sposób demokratyczny” (Syllabus, błąd 53: „Kościół może być zarządzany w sposób demokratyczny”). Proces synodalny, z jego naciskiem na „głos wiernych” i „słuchanie”, wprowadza właśnie taki demokratyczny model, podkopując autorytet biskupów. Św. Robert Bellarmin w *De Romano Pontifice* nauczał, że Kościół jest monarchią, a nie republiką. Pięciokrotna „odwaga” promowana przez abp. Galbasa jest w istocie wezwaniem do podważenia tej monarchii, co jest herezją.
Relatywizacja prawdy w imię „słuchania” i „rozumienia”
Wezwanie do „odwagi słuchania” nawet tych, którzy „myślą inaczej”, oraz do „odwagi rozumienia” poprzez „przekraczanie własnych schematów” jest niebezpiecznym relatywizmem. W nauczaniu katolickim istnieje jedna, niezmienna prawda objawiona, którą Kościół strzeże i wyjaśnia przez Magisterium. Św. Pius X w encyklice *Pascendi Dominici gregis* (1907) potępił modernizm za to, że uznaje, że prawdy wiary są jedynie „wyrazem świadomości religijnej” i mogą się rozwijać. Proces synodalny, z naciskiem na „rozumienie” innych, sugeruje, że prawda może być negocjowana, co jest sprzeczne z dogmatem o nieomylności Kościoła w Defined matters of faith and morals (Vatican I, *Pastor Aeternus*). Syllabus błędów Piusa IX potępia błąd 24: „Kościół nie ma władzy używania siły, ani żadnej władzy doczesnej, bezpośredniej ani pośredniej” – ale tu chodzi o coś innego: o podważanie samej władzy nauczania poprzez demokratyzację.
„Odwaga zmiany” jako zapowiedź herezji i apostazji
Najbardziej niebezpiecznym elementem jest „odwaga zmiany”, którą abp. Galbas określa jako „wyraz synodalnej metanoi” i mówi, że może dotyczyć „decyzji, stylu działania, priorytetów duszpasterskich, a czasem nawet na uznanie swego wcześniejszego błędu”. W katolicyzmie zmiana dotyczy tylko dyscypliny, nie zaś doktryny czy moralności objawionej. Św. Pius IX w *Quanta Cura* potępił błąd 54: „Kościół może i powinien zmienić swoje obrzędy, praktyki i dyscyplinę zgodnie z wymaganiami czasu i cywilizacji”. Jednak zmiana doktryny jest herezją. Wezwanie do zmiany w kontekście synodalności sugeruje, że Kościół może zmienić swoje nauczanie pod presją „ducha czasu”, co jest klasycznym modernizmem. Encyklika Piusa X *Pascendi* ostrzegała przed „syntezą wszystkich herezji” w modernizmie, który uznaje, że wiara ewoluuje.
Milczenie o nadprzyrodzonym: naturalizm jako duchowość synodalności
Cały artykuł jest zdominowany przez język psychologiczny i humanistyczny („odwaga”, „słuchanie”, „rozumienie”, „zmiana”), podczas gdy brakuje jakiejkolwiek wzmianki o łasce, sakramentach, grzechu, sądzie ostatecznym czy zbawieniu. To typowe dla nowoczesnego naturalizmu, który redukuje życie Kościoła do ludzkich procesów. Św. Pius IX w Syllabusie błędów potępia błędy 56-58, które odrzucają boskie pochodzenie praw moralnych i redukują je do ludzkich konwencji. Proces synodalny, opisany przez abp. Galbasa, jest czysto ludzkim, psychologicznym przedsięwzięciem, bez odniesienia do działania Ducha Świętego w hierarchii ustanowionej przez Chrystusa. To jest apostołstwo ludzkiego geniuszu, nie zaś Bożej łaski.
Demokratyzacja Kościoła jako owoce soboru watykańskiego II
Synodalność to bezpośredni owoc soboru watykańskiego II, który wprowadził nowe modele zarządzania, podkreślając „collegialność” i „wspólnotowość”. Dokumenty przedsoborowe nigdy nie promowały takich idei. Św. Pius X w *Lamentabili sane exitu* potępił błędy 52-55, które podważają ustój Kościoła i uznają, że Kościół ewoluuje. Proces synodalny jest właśnie taką ewolucją – nie w sensie doskonalenia, ale w sensie odejścia od tradycji. Błąd 55 mówi: „Kościół Rzymski stał się głową wszystkich Kościołów wskutek przyczyn czysto politycznych, a nie na mocy rozporządzenia Opatrzności Bożej”. Synodalność, z naciskiem na „głos wiernych”, sugeruje, że władza w Kościele pochodzi z dołu, a nie z góry – co jest zaprzeczeniem petrynej supremacji.
Fałszywy ekumenizm w synodalności
Abp. Galbas mówi o „słuchaniu” nawet tych, którzy „myślą inaczej”. W kontekście współczesnego Kościoła posoborowego, „myślenie inaczej” często oznacza odrzucenie niezmiennych dogmatów, np. o nieomylności papieża, sakramentach czy moralności. Taki „dialog” jest formą fałszywego ekumenizmu, potępionego przez Piusa IX w Syllabusie błędów (błąd 18: „Protestantyzm jest inną formą tej samej prawdziwej religii chrześcijańskiej”). Synodalność otwiera drzwi do akceptacji herezji pod płaszczykiem „słuchania”.
Konkluzja: synodalność jako herezja i przejaw apostazji
Proces synodalny promowany przez abp. Galbasa jest heretycką innowacją, która podważa bosko ustanowioną strukturę Kościoła, relatywizuje niezmienną prawdę i wprowadza demokratyczny model zarządzania. Jest to owoce soboru watykańskiego II i modernizmu, potępionego przez Święte Oficjum w 1907 roku. Prawdziwy Kościół nie potrzebuje „pięciokrotnej odwagi” do decydowania o swojej wierze i dyscyplinie – ma już wszystko od Chrystusa przez Apostołów. Wzywamy wszystkich wiernych do odrzucenia tej nowatorskiej synodalności i powrotu do integralnego katolicyzmu sprzed 1958 roku, gdzie autorytet pochodzi z góry, a nie z dołu, a prawda jest niezmienna. Msza Święta Trydencka, katechizm św. Piusa X, encykliki Piusa IX i Piusa X są jedynym kompasem. Niechaj każdy biskup i kapłan przypomni swój ślub posłuszeństwa wobec Kościoła i odrzuci te nowoczesne eksperymenty, które prowadzą do duchowej zagłady.
Za artykułem:
25 lutego 2026 | 18:35Abp Galbas o procesie synodalnym: wymaga pięciokrotnej odwagi (ekai.pl)
Data artykułu: 25.02.2026

