Portal eKAI.pl informuje o przyznaniu Nagrody im. ks. bp. Romana Andrzejewskiego za rok 2025 dr. Mateuszowi Szpytmie, wiceprezesowi Instytutu Pamięci Narodowej i współtwórcy Muzeum Polaków Ratujących Żydów podczas II wojny światowej im. Rodziny Ulmów. Uroczystość wręczenia nagrody odbyła się z udziałem hierarchów Kościoła posoborowego, w tym abpa Tadeusza Wojdy, przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski, oraz bp. Marka Marczaka. Laureat został uhonorowany za „działalność na rzecz polskiej wsi” i „popularyzowanie heroizmu Polaków w czasie II wojny światowej”. W przemówieniach padły hasła o „szacunku do życia, tradycji, miejsca świętego” oraz „nowoczesności i wyzwaniach” dla wsi. Nagroda przyznawana jest przez Fundację „Solidarna Wieś”, powiązaną z Komisją Episkopatu Polski ds. Duszpasterstwa Rolników.
Naturalistyczny humanitaryzm zamiast królestwa duchowego Chrystusa
Artykuł gloryfikuje działalność społeczną i historyczną, całkowicie pomijając nadprzyrodzony cel życia chrześcijańskiego. W encyklice Quas primas Pius XI jasno naucza, że królestwo Chrystusa jest „przede wszystkim duchowe i odnosi się głównie do rzeczy duchowych”. Kościół, jako Królestwo Chrystusa na ziemi, ma za zadanie prowadzić dusze do zbawienia przez sakramenty, wiarę i łaskę, a nie przez upamiętnianie heroizmu naturalnego. Dr. Szpytma jest czczony jako „strażnik pamięci” o polskiej wsi, ale ta pamięć jest wyselekcjonowana – skupia się na wartościach naturalnych (heroizm, wsparcie społeczne), a nie na wierze katolickiej, która jest jedynym fundamentem prawdziwego heroizmu. W Quas primas czytamy: „Królestwo to przeciwstawia się jedynie królestwu szatana i mocom ciemności – a wymaga od swych zwolenników nie tylko, aby, wyrzekłszy się bogactw i dóbr doczesnych, odznaczali się skromnością obyczajów i łaknęli i pragnęli sprawiedliwości, lecz także, aby zaparli się siebie samych i krzyż swój nieśli”. Żadna wzmianka o „wspieraniu wsi” czy „tradycji” nie zastąpi tego duchowego wymiaru.
Język modernizmu: „nowoczesność”, „wyzwania”, „miejsce święte”
Ton artykułu nasycony jest terminologią modernizmu, potępioną w dokumentach przedsoborowych. Słowa kluczowe: „nowoczesność niesie ze sobą poważne wyzwania i zagrożenia”, „wspieranie wsi”, „miejsce święte” – to wszystko jest przykładem naturalizmu, który redukuje sacrum do immanencji. W Syllabus of Errors Piusa IX potępiony jest błąd 57: „Nauka moralna i cywilna może i powinna być wolna od autorytetu boskiego i kościelnego”. Działalność dla wsi, przedstawiana jako wartość samą w sobie, bez odwołania do prawa Bożego i celów nadprzyrodzonych, jest właśnie takim naturalizmem. Mówienie o „miejscu świętym” w kontekście rolniczym jest relatywizacją sacrum – prawdziwe miejsce święte to kościół, gdzie przebywa Najświętszy Sakrament, a nie pole czy gospodarstwo.
Beatyfikacja Rodziny Ulmów w Kościele posoborowym: wątpliwości doktrynalne
Artykuł wspomina, że działalność dr. Szpytmy „przyczyniła się również do procesu beatyfikacyjnego Rodziny Ulmów”. Procesy beatyfikacyjne w Kościele posoborowym są skażone modernistyczną hermeneutiką, która często redukuje świętość do heroizmu naturalnego, pomijając wierność katolickiej wiary i moralności. W Lamentabili sane exitu św. Pius X potępia błąd 54: „Dogmaty, sakramenty i hierarchia są tylko sposobem wyjaśnienia i etapem ewolucji świadomości chrześcijańskiej”. To właśnie taktyka posoborowa: beatyfikacje stają się narzędziem budowania „nowego modelu świętości”, zgodnego z dygitalizacją i ekologizmem, a nie z integralnym katolicyzmem. Ponadto, jak uczy Obrona sedewakantyzmu, heretycki papież traci urząd ipso facto, więc wszystkie akta magisterium i beatyfikacje po 1958 roku są nieważne. Rodzina Ulmów, choć heroiczna, nie może być uznana za błogosławioną przez uzurpatorów.
Symptomat: Kościół Nowego Adwentu gloryfikuje wartości naturalne
Uczestnictwo abpa Wojdy i innych hierarchów w galie, gdzie głównym tematem jest „wsparcie wsi” i „pamięć historyczna”, jest objawem głębokiej apostazji. Pius XI w Quas primas ostrzega: „Gdy Boga i Jezusa Chrystusa usunięto z praw i z państw… stało się, iż zburzone zostały fundamenty pod tą władzą”. Dziś Kościół posoborowy nie głosi Chrystusa Króla, tylko wartości społeczne i ekologiczne, które są wspólne nawet z niewierzącymi. Nagroda im. bp. Andrzejewskiego, patrona „duszpasterstwa rolników”, jest symbolem tego, jak Kościół Nowego Adwentu porzucił misję duchową na rzecz aktywizmu społecznego. W Syllabus of Errors błąd 40 głosi: „Nauka Kościoła katolickiego jest wrogiem dobrobytowi i interesom społeczeństwa” – a tu mamy przeciwnie: Kościół posoborowy sam przyjął naturalistyczne cele społeczeństwa, zaprzeczając swej własnej naturze.
Konkluzja: Powrót do niezmiennej Tradycji lub zagłada
Cała galeria to widowisko apostazji. Zamiast głosić Chrystusa Króla, Kościół posoborowy nagradza za działalność społeczną. Zamiast duszpasterstwa dusz, promuje „wsparcie wsi”. Zamiast świętości opartej na łasce, gloryfikuje heroizm naturalny. W Quas primas Pius XI napomina: „Jeżeli wszyscy wierni zrozumieją, że pod sztandarem Chrystusa – Króla dzielnie i zawsze walczyć powinni, wówczas z apostolskim zapałem usilnie starać się będą, aby dusze zbłąkane i nieoświecone pojednać z Panem”. Nikt z obecnych na gali nie mówił o pokucie, wierze, sakramentach, ani o konieczności publicznego uznania Chrystusa Króla nad wszystkimi narodami. To jest sedno współczesnej rzezi duchowej: Kościół odsuwa Boga, by chwalić człowieka. W obliczu tego, jedynym lekarstwem jest całkowite odrzucenie soborowej rewolucji i powrót do niezmiennej Tradycji, gdzie królestwo Chrystusa jest duchowe, a nagroda wieczna zależy nie od „wsparcia wsi”, ale od wierności do śmierci.
Za artykułem:
26 lutego 2026 | 19:32Strażnik pamięci o polskiej wsi – dr Mateusz Szpytma laureatem Nagrody im. bp. Andrzejewskiego (ekai.pl)
Data artykułu: 26.02.2026






