Portal Watykan News informuje o wystąpieniu abpa Paul Richard Gallaghera, sekretarza ds. relacji z państwami w strukturze okupującej Watykan, na 1554. posiedzeniu Stałej Rady OBWE 24 lutego 2026 roku. W imię „Stolicy Apostolskiej” hierarch wzywał do „sprawiedliwego i trwałego pokoju” na Ukrainie, podkreślając potrzebę „szczerości w negocjacjach”, „natychmiastowych przerw humanitarnych” oraz „konkretnych kroków” dyplomatycznych. Cytując papieża Leona XIV, Gallagher deklaruje gotowość „wsparcia każdej poważnej inicjatywy dyplomatycznej, która stawia osobę ludzką i łagodzenie cierpień w centrum swoich działań”. Apel ten, choć pozornie humanitarny, jest moralnie niewystarczający i teologicznie błędny, ponieważ redukuje ewangelię do naturalistycznego humanitaryzmu, milczy o absolutnym prymacie Królestwa Chrystusa i promuje heretycką wolność religijną potępioną przez Magisterium.
Faktograficzna dekonstrukcja: fałszywy autorytet i fałszywy pokój
Artykuł przedstawia wystąpienie abpa Gallaghera jako głosu „Stolicy Apostolskiej”, co jest fundamentalnym fałszerstwem. Zgodnie z niezmiennym prawem kanonicznym i teologią, osoba zajmująca urząd papieski, która jest jawnym heretykiem, traci urząd ipso facto przed jakąkolwiek deklaracją. Jak podaje bulla Cum ex Apostolatus Officio Pawła IV, promocja heretyka jest „nieważna, nieobowiązująca i bezwartościowa”. Kanon 188.4 Kodeksu Prawa Kanonicznego z 1917 roku stanowi, że urząd staje się wakujący „na skutek samego faktu” w przypadku „publicznego odstępstwa od wiary katolickiej”. Obecne struktury watykańskie, od Jana XXIII włącznie, promują ekumenizm, wolność religijną i relatywizm doktrynalny, co stanowi jawną herezję (por. Syllabus of Errors Piusa IX, błędy 15, 77, 78, 80). Zatem abp Gallagher nie przemawia w imię Stolicy Apostolskiej, lecz w imię sekty posoborowej, która okupuje Watykan. Jego apel do „dialogu” i „pokoju” nie ma mocy moralnej, ponieważ pochodzi od osób pozbawionych jurysdykcji.
Dodatkowo, sam koncept „sprawiedliwego i trwałego pokoju” bez wymagania publicznego uznania Chrystusa Króla jest sprzeczny z katolicką eklezjologią. W encyklice Quas Primas Pius XI naucza, że „nadzieja trwałego pokoju dotąd nie zajaśnieje narodom, dopóki jednostki i państwa wyrzekać się będą i nie zechcą uznać panowania Zbawiciela naszego”. Pokój, o którym mówi Gallagher, jest pokojem naturalnym, politycznym, a nie pokojem Chrystusowym, który wynika z uznania Jego władzy nad wszystkimi sprawami ludzkimi.
Język modernistyczny: milczenie o grzechu i konieczności nawrócenia
Język użyty przez Gallaghera jest typowy dla soborowej retoryki: „szczerość w negocjacjach”, „wsparcie inicjatyw dyplomatycznych”, „osoba ludzka”, „łagodzenie cierpień”. To słownictwo naturalistyczne, pozbawione kategorii grzechu, sprawiedliwości Bożej i konieczności nawrócenia. Milczy o tym, że wojna jest karą za grzechy narodów, a prawdziwy pokój może być tylko owocem pokuty i uznania Chrystusa. W Quas Primas Pius XI pisze: „Gdy poza tym w Roku Jubileuszowym przypada szesnastowiekowa rocznica Soboru Nicejskiego, tym chętniej poleciliśmy uczcić to dziejowe zdarzenie i Sami wspomnieliśmy o nim w Watykańskiej Bazylice, ponieważ Sobór ten orzekł i jako prawdę wiary katolickiej wiernym do wierzenia podał, że Jednorodzony Syn Boży jest współistotny z Ojcem”. Apel Gallaghera nie zawiera ani jednego odwołania do dogmatów wiary, ani jednego wezwania do publicznego wyznania wiary chrześcijańskiej. Jest to ewangelizacja przez milczenie, redukcja misji Kościoła do humanitaryzmu.
Słowo „dialog” jest szczególnie niebezpieczne. W kontekście współczesnym oznacza ono równorzędność prawdy i błędu, co jest potępione przez Piusa IX w Syllabusie (błąd 15: „Każdy jest wolny do wyboru religii”). Dialog z prawosławnymi, którzy odrzucają dogmaty nicejskie i chalcedońskie, nie może być równoznaczny z uznaniem ich jako zbawczych drogi. Jak poucza św. Pius X w Lamentabili sane exitu, Kościół nie może „pod żadnym względem oceniać poglądów o umiejętnościach ludzkich” w sposób relatywistyczny. Milczenie Gallaghera o konieczności powrotu Rosji i Ukrainy do jedności z Stolicą Apostolską jest świadomym pominięciem, które demaskuje ekumenistyczną apostazję.
Teologiczne pominięcia: brak Królestwa Chrystusa i konieczności katolicyzacji
Największym błędem apelu Gallaghera jest całkowite pominięcie doktryny o Królestwie Chrystusa. W Quas Primas Pius XI wyjaśnia, że Chrystus „panuje w umysłach ludzi nie tak dlatego, że posiada głęboki umysł i ogromną wiedzę, ile raczej dlatego, że On sam jest Prawdą”, że „panuje również w woli ludzi”, a wreszcie „Chrystus Pan jest Królem serc”. Królestwo to jest „przede wszystkim duchowe i odnosi się głównie do rzeczy duchowych”. Artykuł Gallaghera nie zawiera ani jednego zdania o konieczności uznania Chrystusa jako Króla przez narody. To jest dokładnie odwrotność nauczania Piusa XI, który stwierdza: „Jeżeli więc teraz nakazaliśmy czcić Chrystusa – Króla całemu światu katolickiemu, pragniemy przez to zaradzić potrzebom czasów obecnych i podać szczególne lekarstwo przeciwko zarazie, która zatruwa społeczeństwo ludzkie. A zarazą tą jest zeświecczenie czasów obecnych”.
Ponadto, apel nie wymaga katolicyzacji Ukrainy i Rosji. W przeciwieństwie do fałszywych objawień fatimskich (które, jak pokazano w pliku, są operacją wroga Kościołowi), prawdziwa misja Kościoła polega na nawróceniu narodów do wiary katolickiej. Jak poucza Pius XI: „Królestwo Zbawiciela naszego… rozszerzać na wszystkie ziemie a nawet na najodleglejsze wyspy oceanu”. Milczenie o tym jest współczuwaniem z apostazją. Z pliku o Fałszywych objawieniach wiemy, że „Idea 'nawrócenia narodu bez ewangelizacji’ jest sprzeczna z katolicką eklezjologią”. Apel Gallaghera dokładnie to robi: wzywa do pokaju bez ewangelizacji.
Symptomatologia soborowej rewolucji: od Chrystusa Króla do humanitaryzmu
Wystąpienie Gallaghera jest symptomaticzne dla całej rewolucji soborowej. Zamiast nauczania Piusa XI o konieczności publicznego uznania Chrólestwa Chrystusa, mamy retorykę „osoby ludzkiej” i „cierpień”, która redukuje Kościół do organizacji humanitarnej. To jest bezpośredni owoc modernizmu potępionego przez św. Piusa X w Lamentabili sane exitu: „Kościół słuchający współpracuje w taki sposób z nauczającym w określaniu prawd wiary, iż Kościół nauczający powinien tylko zatwierdzać powszechne opinie Kościoła słuchającego” (propozycja 6). Współczesny Watykan nie naucza, tylko „wspiera” i „współczuje”, traktując wiarę jako prywatny wybór.
Brak wymagania, aby państwa „publicznie czciły Chrystusa” (jak nakazuje Pius XI) i ustanowiły prawa zgodne z prawem Bożym, jest zaprzeczeniem nauczania Quas Primas: „Niech więc obowiązkiem i staraniem Waszym będzie, aby w dniu oznaczonym przed tą doroczną uroczystością wygłoszono w każdej parafii kazania do ludu, w którychby ten lud dokładnie pouczony o istocie, znaczeniu i ważności tego święta, wezwano, by tak życie urządził i ułożył, iżby ono odpowiadało życiu tych, którzy wiernie i gorliwie słuchają rozkazów Boskiego Króla”. Artykuł Gallaghera nie zawiera ani jednego wezwania do takiego życia.
Wreszcie, apel do OBWE – organizacji zrzeszającej państwa o różnym stopniu odrzucenia Chrystusa – jest bluźnierstwem. Jak potępił Pius IX w Syllabus of Errors: „Kościół powinien być oddzielony od państwa” (błąd 55) i „państwa mogą nie uznawać religii katolickiej” (błąd 77). OBWE, jako organizacja promująca sekularyzm i wolność religijną, jest przeciwieństwem tego, co Pius XI nazywa „Królestwem Chrystusowym”. Wspieranie jej inicjatyw jest współdziałaniem z masonicznym projektem światowego rządu, o którym mówi Pius IX w liście do pruskich biskupów: „nie można wątpić, że obecna nieszczęsna wojna musi głównie być przypisana oszustwom i machinacjom tych stowarzyszeń”.
Prawda katolicka: Królestwo Chrystusa, nie humanitaryzm
Prawdziwy pokój, o którym naucza Kościół, jest wyłącznie pokojem Chrystusa. Jak pisze Pius XI: „O, jakiegoż zażywalibyśmy szczęścia, jeżeliby poszczególni ludzie i rodziny i państwa pozwoliły się rządzić Chrystusowi”. Pokój nie wynika z dyplomacji, ale z uznania prawa Bożego. „Gdy bowiem Chrystus jako Odkupiciel nabył Krwią Swoją Kościół, a jako Kapłan złożył ofiarę ze Siebie samego za grzechy nasze i wiecznie ją składa, komuż tu nie widocznym, że władza Jego królewska zawiera w sobie obydwa te urzędy”. Dlatego Kościół ma prawo i obowiązek nauczać wszystkie narody, a państwa mają obowiązek publicznego czczenia Chrystusa i wydawania praw zgodnych z Dekalogiem.
Apel Gallaghera, pozbawiony tej wymiaru, jest jedynie echem światowej propagandy, która „wyrzuca Boga z praw i z państw” (Pius XI, Ubi arcano). Prawdziwy katolik musi „nieodzownie” dążyć do tego, „aby Chrystus panował w umyśle człowieka, w woli, w sercu, w ciele”. To jest jedyne lekarstwo na „zarazę zeświecczenia”.
Za artykułem:
Abp Gallagher: niech sprawiedliwy i trwały pokój położy kres wojnie na Ukrainie (vaticannews.va)
Data artykułu: 26.02.2026




