COMECE popiera aborcję: naruszenie prawa Bożego i suwerenności narodów

Podziel się tym:

Portal Vatican News PL relacjonuje stanowisko wiceprzewodniczącego Komisji Episkopatów Wspólnoty Europejskiej (COMECE), arcybiskupa Antoine’a Hérouarda, który krytykuje decyzję Komisji Europejskiej o umożliwieniu finansowania „turystyki aborcyjnej” z funduszy unijnych. COMECE uznaje to za naruszenie traktatów UE i kompetencji państw członkowskich w dziedzinie polityki zdrowotnej. Niniejsza analiza demaskuje, jak stanowisko to, choć pozornie obronne suwerenności, w rzeczywistości jest przejawem modernistycznego naturalizmu, który redukuje aborcję do kwestii politycznej, przemilczając jej naturę jako najcięższego grzechu i zbrodni przeciwko prawu Bożemu.


Naturalistyczna redukcja aborcji do kategorii politycznych

Artykuł przedstawia debatę w języku biurokratyczno-politycznym: „finansowanie turystyki aborcyjnej”, „naruszenie kompetencji państw członkowskich”, „duch traktatów”. COMECE, odwołując się do prawa unijnego, całkowicie omija fundamentalną kwestię: aborcja jest nie tylko naruszeniem suwerenności państw, ale przede wszystkim najbardziej rozpaczliwym złem moralnym, morderstwem niewinnej istoty ludzkiej. Milczenie o naturze grzechu śmiertelnego, o krwi niewinnych i o gniewie Bożym (por. Ez 16,20-21) jest objawieniem głębokiej apostazji. Jak nauczał św. Pius X w encyklice E supremi, błąd modernizmu polega na przyjmowaniu „zasad i metod naturalistycznych” nawet w sprawach religijnych. COMECE, dyskutując o aborcji w kategoriach „polityki zdrowotnej”, przyjmuje właśnie ten naturalistyczny punkt widzenia, traktujący życie ludzkie jako wartość społeczną, a nie sacrum dar Boży.

Prawa Boże versus prawa człowieka: fundamentalna pomyłka

Arcybiskup Hérouard odwołuje się do „ducha europejskich traktatów” i „kompetencji państw”. Jest to klasyczny błąd liberalny, przeciwko któremu ostro wystąpił Pius IX w Syllabus of Errors. Punkt 56 Syllabusu potępia pogląd, że „prawa moralne nie potrzebują boskiej sankcji, a ludzkie prawo nie musi być zgodne z prawem naturalnym i nie czerpie siły wiążącej od Boga”. COMECE, walcząc o suwerenność państw w imieniu prawa naturalnego, nieświadomie przyjmuje założenie, że suwerenność ta jest absolutna i może legalnie dopuszczać aborcję. To herezja. Prawo Boże, zapisane w Dekalogu („Nie zabij” – Wj 20,13) i głęboko wyryte w naturze ludzkiej, jest wyższe od jakiejkolwiek suwerenności ludzkiej. Jak nauczał Pius XI w Quas primas, „nie ma innego zbawienia” poza Chrystusem, a Jego prawo objawia się w całym życiu społeczności, w tym w ochronie najsłabszych. COMECE, nie odwołując się do absolutnego prymatu Prawa Bożego, staje po stronie relatywizmu, który jest owocem odrzucenia Chrystusa Króla.

Milczenie o sakramentach i stanie łaski: objaw duchowego bankructwa

Kluczowym symptomem apostazji jest całkowite przemilczenie w nauczaniu COMECE sacrum. Artykuł nie zawiera ani jednego słowa o sakramencie pojednania, o konieczności odwołania się do Boga przez pokutę i nawrócenie, o grozie piekła dla tych, którzy dopuszczają się morderstwa. W Lamentabili sane exitu Pius X potępił błąd, że „wiara jako przyzwolenie umysłu opiera się ostatecznie o sumie prawdopodobieństw” (propozycja 25). COMECE, podejmując stanowisko w sprawie aborcji, operuje wyłącznie na płaszczyźnie prawdopodobieństw politycznych i prawnych, całkowicie wykluczając absolutną pewność moralną: aborcja jest zawsze i wszędzie grzechem śmiertelnym, który zsyła potępienie wieczne (Katechizm Kościoła Katolickiego, przed 1958: aborcja jest „odrażającym i nie do usprawiedliwienia złem”). Milczenie o tym jest herezją praktyczną, zaprzeczeniem misji Kościoła, który ma „naukić wszystkich narodów” (Mt 28,19), w tym o świętości życia i grozie kary za jego naruszenie.

Fałszywy ekumenizm i synkretyzm w praktyce

COMECE, jako instytucja „episkopatów wspólnoty europejskiej”, reprezentuje Kościół posoborowy, który zredukował ewangelizację do dialogu i wspólnych deklaracji z wrogami życia. Syllabus of Errors w punkcie 18 potępia pogląd, że „protestantyzm jest tylko inną formą tej samej prawdziwej religii chrześcijańskiej”. Dzisiejszy COMECE, walcząc o „prawa” aborcyjne w imię pluralizmu, dokonuje dokładnie tej samej herezji: uznaje, że w sprawie życia i śmierci istnieje „pluralizm wartości”, z którym należy się liczyć. Jest to odrzucenie nieomylnego nauczania Kościoła, że „nie ma innego imienia pod niebem danego ludziom, w którym mamy być zbawieni” (Dz 4,12), a prawo Boże jest jedyne i niepodważalne. COMECE, poprzez swoją retorykę, legitymizuje system, w którym „prawa człowieka” stawiane są ponad prawem Bożym, co jest bezpośrednim owocem modernizmu potępionego przez Piusa X.

Kontekst sedewakantystyczny: odrzucenie heretyckiego „Kościoła”

Stanowisko COMECE jest zrodzone z teologii Kościoła posoborowego, który odrzucił niezmienną wiarę. Jak wykazano w pliku Obrona sedewakantyzmu, jawny heretyk traci urząd ipso facto</i (Bellarmin, Wernz-Vidal). Obecne struktury watykańskie i ich przynależne episkopaty (jak COMECE) promują herezje modernistyczne (relatywizm, synkretyzm, zaprzeczenie królestwa Chrystusa), co czyni je niekościelnymi. Argument COMECE o suwerenności jest więc wewnętrznie sprzeczny: struktura, która sama odrzuciła panowanie Chrystusa (por. Pius XI w Quas primas: „nie ma pokoju, dopóki narody nie uznały panowania Zbawiciela”), domaga się szacunku dla suwerenności ludzkiej. Jest to skrajna niespójność, typowa dla sekty, która „przez pozór mądrości… weszła w zaprzysiężenie na własne usposobienie” (Kol 2,18-19).

Wnioski: konieczność całkowitego odrzucenia i powrotu do Tradycji

Stanowisko COMECE w sprawie aborcji, choć pozornie krytyczne wobec UE, jest w istocie przejawem głębokiej apostazji:
1. Redukuje aborcję do kwestii politycznej, przemilczając jej naturę grzechu śmiertelnego i zbrodni.
2. Postawić prawa państw (lub UE) na równi z prawem Bożym, zaprzeczając absolutnemu prymatowi prawa naturalnego i objawionego.
3. Przyjąć naturalistyczną i ekumeniczną wizję, w której „pluralizm” wartości jest akceptowany, co jest herezją.
4. Wykorzystać język suwerenności, podczas gdy sama instytucja COMECE jest nielegalna, ponieważ jej członkowie (biskupi) są zazwyczaj heretykami, a więc pozbawieni urzędu (Bellarmin, kan. 188.4 KPК 1917).

Prawdziwa odpowiedź Kościoła nie może być retoryką o kompetencjach. Musi to być głośne, nieomylne nauczanie: aborcja jest zawsze i wszędzie morderstwem, grzechem powszechnym, który woła o pomstę u Boga (Ap 6,10), a każdy, kto jej dopuszcza, popada w potępienie wieczne. COMECE, jako część sekty posoborowej, nie ma autorytetu, by nauczać o sprawiedliwości. Jego milczenie o grzechu jest głośniejszym oskarżeniem niż jakiekolwiek słowo. Katolik integralny ma obowiązek odrzucić to stwierdzenie i wszystkie jego konsekwencje, powracając do niezmiennej Tradycji, która potępia aborcję z całą surowością prawa Bożego i głosi jedyne zbawienie w Chrystusie Królu.


Za artykułem:
27 lutego 2026 | 19:30COMECE: w sprawie aborcji Komisja Europejska narusza zasady Unii
  (ekai.pl)
Data artykułu: 27.02.2026

Więcej polemik ze źródłem: ekai.pl
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.