Portal eKAI informuje o inicjatywie „Solidarni z Solidarnymi”, mającej być „hołdem i podziękowaniem” dla osób wspierających ofiary przemocy, głównie w kontekście Kościoła. Inicjatywa, zapowiedziana na 30 marca, nawiązuje do Ewangelii o Betanii, promując list, modlitwę i „poradnik dla Solidarnych”. Organizatorzy, w tym Tośka Szewczyk, podkreślają wagę „obecności” i „wsparcia”, jednocześnie przyznając, że ból „zawęża pole widzenia”. Artykuł prezentuje inicjatywę jako odpowiedź na „trudną dynamikę radzenia sobie z traumą”, całkowicie pomijając katolickie ramy zbawienia, sakramenty i konieczność nawrócenia. Jest to klasyczny przykład postsoborowego humanitaryzmu, który redukuje misję Kościoła do psychologii wsparcia, eliminując Chrystusa, Jego Krzyż i Sacramenta.
Redukcja misji Kościoła do naturalistycznego humanitaryzmu
Artykuł promuje wizję, w której głównym celem działania Kościoła (lub „społeczności wierzącej”) jest zapewnienie „bezpiecznej przystani” i „obecności” dla skrzywdzonych. Język jest emocjonalny, terapeutyczny, pozbawiony jakiejkolwiek referencji do grzechu, sprawiedliwości Bożej, czy konieczności pojednania z Bogiem. To jest bezpośrednie naruszenie Quas Primas Piusa XI, który nauczał, że Królestwo Chrystusa jest przede wszystkim duchowe i wymaga „pokuty” oraz „wiary i chrztu” (Pius XI, encyklika Quas Primas, 1925). Prawdziwa pomoc dla grzesznika nie polega jedynie na „byciu obok”, ale na prowadzeniu go do sakramentu pojednania, gdzie przez autorytet Kapłana udzielana jest odpuszczenie grzechów. Pominięcie tego jest apostazją.
Pominięcie sakramentu pojednania i autorytetu kapłańskiego
W całym tekście nie pojawia się ani razu słowo „spowiedź”, „sacramentum poenitentiae”, „kapłan”, „absolucja”. To nie jest przypadkowe. Jest to konsekwencja soborowej rewolucji, która zredukowała sakrament pojednania do „rozmowy” i „wsparcia”, a kapłana do „duszpasterza” lub „osoby towarzyszącej”. W Lamentabili sane exitu Pius X potępił błąd twierdzący, że „Kościół bardzo powoli przyzwyczaił się do pojęcia grzesznika, którego rozgrzesza” (propozycja 46). Artykuł ten dokładnie to realizuje – ukrywa konieczność skruchy i aktu sądowego przebaczenia przez Kościół. „Obecność” bez absolucji jest iluzją i prowadzi duszę do piekła.
Język emocjonalnego wsparcia jako maska herezji
Słownictwo artykułu („wsparcie”, „obecność”, „solidarność”, „przestrzeń bezpieczna”, „ciężar bólu”) pochodzi z psychologii laickiej, nie z teologii. To język psychologizacji wiary, potępionej w Syllabus Errorum Piusa IX (błąd 57: „Nauka filozoficzna i moralna oraz prawa cywilne mogą i powinny zachowywać się z dala od autorytetu boskiego i kościelnego”). Kościół nie jest stowarzyszeniem wsparcia emocjonalnego. Jest społeczeństwą doskonałe założone przez Chrystusa do prowadzenia dusz do zbawienia. Redukcja jej misji do „bycia obok” jest herezją.
Demaskowanie ukrytego ekumenizmu i relatywizmu
Inicjatywa jest otwarta dla „rodzin, przyjaciół, duszpasterzy, prawników, publicystów, a także niektórym biskupom”. Nie ma tu rozróżnienia między prawdziwymi biskupami (którzy są w komunii z Rzymem przedsoborowym) a modernistycznymi hierarchami sekty posoborowej. To typowy ekumenizm praktyczny, gdzie wartość danej osoby mierzy się jej „obecnością” i „wsparciem”, a nie wiernością katolickiej wiary. To prowadzi do relatywizmu, potępionego w Syllabus (błąd 15: „Każdy człowiek może wybrać i wyznawać dowolną religię”). Prawdziwa solidarność z skrzywdzonym polega na prowadzeniu go do jedynego Prawdziwego Kościoła i jego sakramentów, nie na „docenianiu” każdego, kto „trwa obok”.
Symbolika „Betanii” jako herezja eklezjologiczna
Nawiązanie do domu przyjaciół w Betanii jest szczególnie niepokojące. W Ewangelii Betania to dom, gdzie Chrystus jest gościem, a Marta i Maria słuchają Jego słów (Łk 10,38-42). To nie jest symbol „wsparcia” w abstrakcji, ale miejsca, gdzie słynie się słowa Zbawiciela. Inicjatywa odwraca to znaczenie: „Betania” staje się każdym, kto „trwa obok”, niezależnie od jego wiary. To jest herezja eklezjologiczna – Kościół nie jest zbiorem „solidarnych”, ale Ciałem Mistycznym Chrystusa, w którym jedynie przez łaskę i sakramenty można być zbawionym. To demaskuje ukryty projekt: stworzenie nowej, bezdogmatycznej „społeczności miłości”, odrębnej od katolickiej hierarchii i sakramentów.
Brak sprawiedliwości Bożej i konieczności nawrócenia
Najbardziej niepokojące jest całkowite milczenie o sprawiedliwości Bożej, sądzie ostatecznym, konieczności wyrzeczenia się grzechu i nawrócenia. Artykuł skupia się wyłącznie na bólu ofiary i wsparciu dla niej. To jest zaprzeczenie ewangelii. Chrystus nie przyszedł, by „być obok” w cierpieniu, ale by odzyskać duszę grzesznika, który musi się nawrócić („Pokój wam, nawróćcie się i uwierzcie w Ewangelię” – Mk 1,15). Prawdziwa pomoc to wezwanie do skruchy, do spowiedzi, do życia w łasce. Inicjatywa „Solidarni z Solidarnymi” jest duchowym oparciem dla tych, którzy wolą pozostać w bólu bez Chrystusa, niż iść przez wąską drogę krzyża i pokuty.
Konkluzja: Apostazja w praktyce
Inicjatywa „Solidarni z Solidarnymi” jest symptomaticznym przejawem apostazji, która od 1958 roku zalewa struktury posoborowe. Zamiast prowadzić skrzywdzonych do stóp Ojeczyszczonego przez sakrament pojednania, oferuje im imitację chrześcijańskiej solidarności pozbawioną Chrystusa. Jest to duchowa trucizna – pocieszanie bez zbawienia, obecność bez prawdy. Prawdziwa „Betania” to tylko Kościół katolicki, w którym słynie się słowo Boże i odbierają się sakramenty. Wszelkie inne „Betanie” są synagogami Szatana, gdzie miłość jest bez prawdy, a wsparcie bez zbawienia. Kościół Piusa X potępiłby tę inicjatywę jako przejaw modernizmu, który „szuka nowości” i odrzuca tradycję (Lamentabili, propozycja 1). Odrzucamy ją z całą surowością wiary przedsoborowej.
Za artykułem:
w najbliższym czasie„Solidarni z Solidarnymi” – skrzywdzeni inicjują akcję, by docenić tych, którzy trwają obok (ekai.pl)
Data artykułu: 27.02.2026



