Idaho chce cofnąć małżeństwa homoseksualne: Iluzja walki bez królestwa Chrystusa

Podziel się tym:

Portal LifeSiteNews informuje o próbie republikańskiego posła do legislatury stanu Idaho, Tony’ego Wisniewskiego, który wprowadził wspólny memorial do Sądu Najwyższego USA z prośbą o uchylenie wyroku *Obergefell v. Hodges* z 2015 roku, narzucającego uznawanie związków homoseksualnych za „małżeństwa”. Wisniewski argumentuje, że rząd nie stworzył rodziny, a komplementarność ojca i matki daje sile i stabilność społeczeństwu. Komisja Izby Reprezentantów zatwierdziła wprowadzenie aktu, choć podobna inicjatywa upadła w Senacie rok wcześniej. LifeSiteNews podkreśla, że odwrócenie *Obergefell* pozostaje trudne, biorąc pod uwagę stanowiska sędziów i fakt, że federalne „Ustawa o szacunku dla małżeństwa” z 2023 roku nadal wymusza uznawanie takich związków w całym kraju. Artykuł łączy to z szerokim ruchem konserwatywnym „Greater Than”, który ma podkreślać prawa dzieci wobec „dorosłych”. Konkluduje, że takie rezolucje, choć bez mocy prawnej, podnoszą świadomość o zagrożeniu dla moralności biblijnej i wolności religijnej.


Poziom faktograficzny: Iluzja zmiany w ramach systemu odrzucającego Boga

Artykuł poprawnie wskazuje na prawną bezwzględność federalnego „Respect for Marriage Act”, który uniemożliwia jakiekolwiek realne cofnięcie wymogu uznawania związków homoseksualnych nawet w razie uchylenia *Obergefell*. To ujawnia fundamentalny błąd strategii konserwatywnej: walka toczy się wyłącznie w ramach systemu prawnego, który sam jest owocem i narzędziem odrzucenia prawa Bożego. Jak nauczał papież Pius XI w encyklice *Quas Primas*, prawdziwy pokój i porządek społeczny są niemożliwe bez publicznego uznania panowania Chrystusa jako Króla nad narodami i ich prawami. Dążenie do zmiany jednego orzeczenia Sądu Najwyższego, pozostawiając nietknięty fundament laickiego państwa, jest jak próba naprawienia muru, podczas gdy fundamenty są zburzone przez odrzucenie „praw Bożych” na rzecz „praw człowieka”. Syllabus błędów Piusa IX jednoznacznie potępia błąd, że „Kościół nie ma prawa definiować, że religia katolicka jest jedyną prawdziwą” (punkt 21) oraz że „państwo może oddzielić się od Kościoła” (punkt 55), tworząc przestrzeń dla prawnego uznania związków sprzecznych z prawem naturalnym i Bożym.

Poziom językowy: Neutralny język jako kompromis z złem

LifeSiteNews, choć krytyczny, używa języka akceptującego błędny paradygmat. Mówi o „homosexual ‘marriage’” (małżeństwach homoseksualnych), stawiając termin w cudzysłowie, ale nie odważa się nazwać tego zjawiska jego prawdziwą nazwą: **zbrodnią**, **bluźnierstwem** lub **sacrilegium**. Język ten, choć lepszy niż neutralny, wciąż pozostaje w obrębie dyskursu prawnego i społecznego, omijając wymiar teologiczny i moralny. Nie mówi o **świętokradztwie** wobec sakramentu małżeństwa, ani o **grzechu powszechnym** naruszeniago prawo Boże. To typowe dla współczesnego „katolicyzmu” posoborowego, który woli eufemizmy („związek”, „partnerstwo”) zamiast jasnych, nieomylnych określeń doktrynalnych. Syllabus Piusa IX potępia błąd, że „morały mogą się oddalać od boskiego prawa” (punkt 56), a encyklika *Quas Primas* przypomina, że państwo ma obowiązek „publicznie czcić Chrystusa i Jego słuchać”. Język neutralny lub asekuracyjny jest właśnie przejawem tego odrzucenia – nie śmie się nazwać zła po imieniu, bo nie uznaje absolutnego prawa Bożego jako miary.

Poziom teologiczny: Sakrament vs. „związek miłości”

Podstawowy błąd analizy polega na traktowaniu kwestii wyłącznie jako sporu o definicję prawną i społeczną, a nie o naturę sakramentu ustanowionego przez Chrystusa. Małżeństwo między chrześcijanami jest sakramentem, jak definiuje to Sobór Trydencki (sesja XXIV, kan. 1), a nie „związkiem miłości” czy „budulcem społeczeństwa”. Syllabus Piusa IX wprost potępia błędy:
– Punkt 65: „Nie może być tolerowana doktryna, że Chrystus nie podniósł małżeństwa do godności sakramentu.”
– Punkt 67: „Zgodnie z prawem natury węzeł małżeński nie jest nierozerwalny, a w wielu przypadkach władza cywilna może dekretować rozwód właściwie taki.”
– Punkt 73: „Na mocy samego kontraktu cywilnego może istnieć między chrześcijanami rzeczywiste małżeństwo, a jest fałszywe twierdzenie, że kontrakt małżeński między chrześcijanami jest zawsze sakramentem, lub że nie ma kontraktu, jeśli wyklucza się sakrament.”

W świetle tych definicji, jakiekolwiek uznanie przez państwo „związków” osób tej samej płci jest nie tylko błędem prawnym, ale **bluźnierstwem** wobec sakramentu. Artykuł LifeSite nie odwołuje się wprost do tej doktryny, skupiając się na „komplementarności” i „budowaniu rodzin”. To za mało. Prawdziwa obrona małżeństwa musi opierać się na jego sakramentalnej naturze i niepodległości wobec władzy świeckiej, jak nauczał Pius XI w *Quas Primas*: Kościół ma prawo rządzić w sprawach moralnych i sakramentalnych bez ingerencji państwa (punkt 44 Syllabusu). Walka o definicję w Sądzie Najwyższym, gdy równocześnie akceptuje się laicki system, jest przegraną z góry, bo opiera się na błędnym założeniu, że państwo ma suwerenne prawo definiować instytucje, które przeczą prawu Bożemu.

Poziom symptomtyczny: Owoce odrzucenia królestwa Chrystusa

Cała debata o *Obergefell* i próbach jego cofnięcia jest symptomem głębszej choroby: **odrzucenia królestwa Chrystusa** nad społeczeństwem. Pius XI w *Quas Primas* nauczał, że „Królestwo Chrystusa obejmuje wszystkich ludzi” i że „państwa mają obowiązek publicznie czcić Chrystusa i Jego słuchać”. Syllabus potępia błąd, że „Kościół powinien być oddzielony od państwa” (punkt 55) i że „państwo ma prawo definiować prawa Kościoła” (punkt 19). Współczesny dyskurs konserwatywny, skupiony na „prawach dzieci” czy „stabilności rodzin”, całkowicie pomija ten fundamentalny wymiar. Nie domaga się przywrócenia oficjalnego, publicznego uznania Chrystusa jako Króla w konstytucjach i prawie, bo sam akceptuje laicki, sekularny porządek, w którym religia jest prywatną sprawą. To właśnie jest owocem modernizmu, potępionego przez Piusa X w *Lamentabili sane exitu* (propozycje 60-65 o ewolucji doktryny i podporządkowaniu wiary rozumowi). Walka o małżeństwo w sądach, bez jednoczesnego domagania się przywrócenia królestwa Chrystusa, jest jak leczenie objawów, podczas gdy choroba – apostazja – postępuje. Co więcej, nawet gdyby Sąd cofnął *Obergefell*, obowiązywałby federalny „Respect for Marriage Act”, co pokazuje, że prawdziwa władza nie leży w Sądzie, ale w systemie, który odrzuca Chrystusa. Jak mówi *Quas Primas*, „gdy Boga i Jezusa Chrystusa usunięto z praw i z państw… stało się, iż zburzone zostały fundamenty pod tą władzą”.

Podsumowanie: Inicjatywa Idaho, choć z zewnątrz wydaje się obroną tradycyjnej rodziny, w rzeczywistości jest iluzoryczna, bo pozostaje w obrębie systemu, który odrzuca absolutny prymat prawa Bożego i królestwa Chrystusa. Prawdziwa obrona małżeństwa wymaga nie tylko zmiany orzecznictwa, ale przywrócenia publicznego panowania Chrystusa jako Króla nad wszystkimi sprawami ludzkimi, w tym prawem i rodziną. Bez tego każda zmiana jest jedynie tymczasowym zawieszeniem broni w wojnie, której ostatecznym celem jest całkowite usunięcie Chrystusa z życia publicznego. Jak ostrzegał Pius IX w Syllabusie, błąd oddzielenia Kościoła od państwa prowadzi do „zburzenia całego społeczeństwa” (punkt 40). Walka o małżeństwo bez odzyskania królestwa Chrystusa jest więc jak budowanie na piasku.


Za artykułem:
Idaho Republican’s resolution urges Supreme Court to overturn homosexual ‘marriage’ ruling
  (lifesitenews.com)
Data artykułu: 26.02.2026

Więcej polemik ze źródłem: lifesitenews.com
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.