Portal Opoka.org.pl podaje doniesienie o zarzutach korupcyjnych stawianych przez prokuraturę prezydentowi Częstochowy, Krzysztofowi M., politykowi Sojuszu Lewicy Demokratycznej / Nowej Lewicy. Według komunikatu śledczych, polityk miał przyjmować łapówki w zamian za wprowadzanie zmian w budżecie miasta korzystnych dla określonego przedsiębiorcy, a także regularnie otrzymywać korzyści majątkowe od wielu osób. Sprawa jest częścią szerszego śledztwa, w którym już kilkanaście osób usłyszało zarzuty. Artykuł ogranicza się do suchego przekazu faktów prawnych, całkowicie pomijając wymiar moralny, teologiczny i duchowy tego typu przestępstw. To milczenie jest objawem głębokiej sekularyzacji, która redukuje grzech do naruszenia kodeksu karnego, a nie do odchylenia od prawa Bożego.
Faktografia zdarzenia: korupcja jako naruszenie prawa naturalnego
Podane przez portal dane są zgodne z oficjalnym komunikatem prokuratury: Krzysztof M., od 2010 roku prezydent Częstochowy, czwartej kadencji, związany z SLD, jest zarzucany przyjęciem korzyści majątkowych w latach 2018–2022 w zamian za manipulację budżetem miasta na korzyść zleceniodawcy, a także regularne przyjmowanie łapówek od wielu osób w okresie 2020–2025, łącznie co najmniej 129 tysięcy złotych. Prokuratura skierowała wniosek o tymczasowy areszt. Te fakty, jeśli potwierdzone sądowo, stanowią klasyczny przykład korupcji – poważne przestępstwo przeciwko mieniu publicznemu i zaufaniu obywatelskiemu. Z perspektywy prawa naturalnego, które katolicka teologia uznaje za uczestnictwo w wiecznym prawie Bożym, korupcja jest nie tylko naruszeniem ludzkich ustaw, ale przede wszystkim grzechem ciężkim przeciwko sprawiedliwości. Dekalog wyraźnie zakazuje kradzieży (Wj 20,15) i fałszywego świadectwa (Wj 20,16), a korupcja łączy w sobie oba te zjawiska: wymusza nieuczciwość w rozdziale dóbr publicznych i wprowadza kłamstwo do procesów decyzyjnych. Brak w artykule jakiejkolwiek wzmianki o tym wymiarze moralnym jest znaczący.
Warto zauważyć, że portal, choć katolicki, nie odwołuje się do nauczania społecznego Kościoła, które od wieków potępia takie praktyki. Leo XIII w encyklice Rerum Novarum (1891) nauczał, że władza publiczna jest powierzona dla dobra wspólnego, a nie dla prywatnych zysków. Pius XI w Quadragesimo Anno (1931) grzebie chciwość i korupcję jako „grzechy społeczne”, które niszczą ład społeczny. Tego typu odniesienia byłyby naturalne w katolickim serwisie, ale ich brak świadczy o przyjęciu świeckiego paradygmatu, gdzie moralność jest odseparowana od informacji publicznej.
Język milczenia: sekularyzacja moralna w mediach katolickich
Język artykułu jest typowo prawniczy i neutralny: użyto sformułowań „przyjmował łapówki”, „korzyści majątkowe”, „wprowadzenie zmian w budżecie”, „wniosek o areszt”. To słownictwo, choć precyzyjne, jest pozbawione jakichkolwiek ocen wartościujących. Nie ma tu miejsca na słowa jak „zdrada”, „nieuczciwość”, „grzech”, „naruszenie Bożego prawa”. Taka neutralność językowa jest przejawem sekularyzacji moralnej, która – zgodnie z Syllabus of Errors Piusa IX – oddziela prawo od etyki, a państwo od Kościoła. Błąd 39 Syllabusu głosi: „The State, as being the origin and source of all rights, is endowed with a certain right not circumscribed by any limits” – państwo, uważane za źródło wszystkich praw, nie ma granic, co w praktyce oznacza, że moralność jest relatywizowana, a władza staje się samowystarczalna. W tym świetle doniesienie o korupcji nie jest postrzegane jako objaw duchowej choroby, lecz jedynie jako incydent kryminalny.
Ta redukcja jest szczególnie bolesna w kontekście portalu katolickiego. Media katolickie powinny – jak nauczał Pius XI w Quas Primas – „przypominać, że Kościół… nie może zależeć od czyjejś woli” i że władza publiczna ma obowiązek uznawać panowanie Chrystusa. Milczenie o grzechu korupcji w świetle prawa Bożego jest więc formą apostazji informacyjnej. Zamiast odwoływać się do niezmiennych zasad moralnych, artykuł operuje wyłącznie kategoriami prawnymi, co potwierdza, że nawet środowiska katolickie przyjęły laicki język i myślenie.
Teologiczny wymiar grzechu korupcji: od Dekalogu do encyklik społecznych
Z perspektywy wiary katolickiej korupcja jest nie tylko przestępstwem, ale i grzechem ciężkim przeciwko sprawiedliwości, która jest jedną z czterech cnót kardynalnych. Św. Tomasz z Akwinu w Summa Theologiae (II-II, q. 61) definiuje sprawiedliwość jako stałą i trwałą wolność oddawania każdemu co mu się należy. Korupcja polega na odejściu od tej zasady: urzędnik publiczny, zamiast służyć dobru wspólnemu, służy prywatnym interesom, co jest formą kradzieży (Wj 20,15) i fałszywego świadectwa (Wj 20,16), gdyż wprowadza oszustwo do procesów decyzyjnych. Św. Paweł naucza, że władza pochodzi od Boga (Rz 13,1), a więc urzędnicy są sługami Boga dla dobra obywateli. Kiedy urzędnik przyjmuje łapówkę, nie tylko kłamie, ale i oddaje się bałwochwalstwu – bo stawia bogactwo ponad Boga i Jego prawo.
Kościół w encyklice społecznej Leo XIII Rerum Novarum (1891) pisał: „Należy uważać za niesprawiedliwe i niegodziwe, aby władza publiczna, która jest powierzona dla dobra wspólnego, służyła prywatnym interesom”. Pius XI w Quadragesimo Anno (1931) dodał: „Korupcja… jest jedną z największych plag społecznych, bo niszczy zaufanie i ład”. W Divini Redemptoris (1937) potępiał także komunizm, ale i kapitalizm bez etyki, który prowadzi do wyzysku i korupcji. W świetle tych dokumentów, zarzuty wobec prezydenta Częstochowy to nie tylko sprawa policyjna, ale grzech społeczny, który wymaga publicznego potępienia z ambaru Kościoła. Brak takiego potępienia w artykule jest zaprzeczeniem obowiązku Kościoła, by „nauczać wszystkich narodów” (Mt 28,19) także w sferze moralności społecznej.
Symptomatologia apostazji: brak królestwa Chrystusa w życiu publicznym
Przypadek korupcji w Częstochowie – mieście pielgrzymkowym, pod opieką Jasnej Góry – jest szczególnie gorzki. Jak pisze Pius XI w Quas Primas (1925), gdy ludzie i państwa wyrzekają się panowania Chrystusa, „zburzone zostały fundamenty pod tąż władzą, gdyż usunięto główną przyczynę, dlaczego jedni mają prawo rozkazywać, drudzy zaś mają obowiązek słuchać”. Korupcja jest bezpośrednim skutkiem tego wyrzeczenia. Państwo, które nie uznaje Chrystusa za Króla, staje się areną walki o władzę i bogactwo, a nie służbą dla dobra wspólnego. Syllabus of Errors Piusa IX potępia błąd 77: „In the present day it is no longer expedient that the Catholic religion should be held as the only religion of the State” – czyli świeckość państwa, która prowadzi do moralnego relatywizmu i korupcji.
Polityk SLD, partii która od dekad promuje aborcję, ideologię gender i inne błędy potępione przez Kościół, jest tu oskarżony o korupcję. To nie jest przypadek – to konsekwencja. Jak mówi Pius IX w Syllabusie (błąd 39), państwo, które oddziela się od Boga, staje się „źródłem wszystkich praw” bez granic, co oznacza, że władza staje się arbitralna i podatna na korupcję. Brak w artykule jakiegokolwiek odwołania do potrzeby odnowy królestwa Chrystusa w życiu publicznym jest objawem głębokiej apostazji. Jak napisał Pius XI: „Jeżeli wszyscy ludzie prywatnie i publicznie uznali nad sobą władzę królewską Chrystusa, wówczas spłynęłyby na całe społeczeństwo niesłychane dobrodziejstwa, jak należyta wolność, jak porządek i uspokojenie, jak zgoda i pokój”. Bez tego, korupcja i chaos są nieuniknione.
Wreszcie, warto zauważyć, że w polskim kontekście SLD ma historię współpracy z dawnym reżimem komunistycznym, co dodatkowo potwierdza jego wrogość wobec Kościoła. Korupcja w takich kręgach nie jest jedynie przypadkiem indywidualnym – to symptom systemowego odrzucenia prawa Bożego. Artykuł, nie wskazując na te głębsze przyczyny, utrwala błędne przekonanie, że korupcję można wyeliminować przez lepsze prawo karne, a nie przez nawrócenie się do Chrystusa Króla.
Wnioski: Doniesienie o korupcji w Częstochowie, choć faktograficznie poprawne, jest przykładem sekularyzowanej informacji, która pomija kluczowy wymiar teologiczny i moralny. Korupcja jest grzechem, a nie tylko przestępstwem; jest owocem odrzucenia królestwa Chrystusa; wymaga nie tylko kary prawnej, ale i pokuty, nawrócenia oraz publicznego potępienia przez Kościół. Aby przeciwdziałać takim zjawiskom, konieczne jest powrót do niezmiennej nauki Kościoła o sprawiedliwości społecznej i królestwie Chrystusa nad narodami, tak jak głosiły ją encykliki przedsoborowe. Bez tego, każde śledztwo i wyrok są jedynie łagodzeniem objawów, a nie leczeniem choroby, która jest apostazją.
Za artykułem:
Prezydent Częstochowy usłyszał zarzuty. Polityk Nowej Lewicy miał przyjmować łapówki (opoka.org.pl)
Data artykułu: 26.02.2026




