Kryzys sakramentu: statystyki ISKK ujawniają apostazję w małżeństwie katolickim

Podziel się tym:

Portal „Gość Niedzielny” publikuje wyniki badania Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego (ISKK) dotyczącego motywacji narzeczonych decydujących się na ślub kościelny. Dane te, choć oparte na rzeczywistych ankietach, stanowią przerażające świadectwo całkowitego upadku rozumienia natury sakramentu małżeństwa w strukturach posoborowych. Zamiast świadomego przyjęcia łaski i obowiązku świętości, dominują motywacje psychologiczne, społeczne i emocjonalne, a współżycie przed ślubem jest normą dla większości par.


Faktografia: liczby mówiące o katastrofie

Badanie ISKK przeprowadzone w 2024-2025 roku wśród 4047 osób z 41 diecezji dostarcza surowych danych. 66,3% par deklaruje wspólne zamieszkiwanie przed ślubem – co jest publicznym, świadomym grzechem ciężkim przeciwko czystości i moralności katolickiej. Długość zaręczeń: 96,9% powyżej roku, a 48,1% powyżej pięciu lat – to niemal pewna okazja do grzechu i zniekształcenia woli. Tylko 49,8% ankietowanych „dostrzega w małżeństwie sakramentalnym sens swojego życia”, a 47,5% kieruje się „wiernością nauczaniu Kościoła”. To oznacza, że ponad połowa osób idących na ślub kościelny w strukturach posoborowych nie rozumie podstawowej natury tego sakramentu. Dominują motywy: „poczucie bezpieczeństwa” (76,9%), „stabilizacja życiowa” (74,4%), spełnienie ról społecznych (81,3% jako żona/mąż, 76,1% jako matka/ojciec). Sakrament sprowadzony jest do narzędzia psychologicznego i społecznego, a nie do związku z Chrystusem i Kościołem.

Język: redukcja sacrum do psychologii i socjologii

Język stosowany w artykule i w pytaniach badania jest typowy dla modernizmu: „motywacje psychologiczne, społeczno-bytowe, antropologiczne, kulturowe, moralne i religijne”. Wyróżnienie „moralnych” i „religijnych” jako jednych z wielu pokazuje relatywizację. Słowo „grzech” nie pojawia się nigdzie. „Wspólnie przed ślubem mieszka” – neutralne, bezosobowe sformułowanie ukrywające moralną zepsutość. „Nierozerwalny” używany jest w sensie prawnym, a nie teologicznym (odniesieniu do niepodzielności i niepodważalności sakramentu). „Przyjęcie łaski płynącej z sakramentu” (70,8%) brzmi jak magia bez konieczności stanu łaski – bez konieczności wyznawania wiary katolickiej, bez wyrzeczenia się grzechu. To język biurokratyczny, pozbawiony sacrum, typowy dla posoborowej „duchowości”, która przemilcza niebo, duszę, zbawienie.

Teologia: konfrontacja z niezmienną doktryną

Sakrament małżeństwa w Kościele katolickim to:
1. **Związek niepodzielny i nierozerwalny** (Mt 19,6: „Co tedy Bóg złączył, człowiek niech rozłącza”). Święty Pius X w *Lamentabili sane exitu* potępił błędne poglądy, że „związek małżeński może być rozwiązany” (propozycja 67). Współżycie przed ślubem jest ciężkim grzechem (fornication) i dyskwalifikuje z sakramentu – osoba w stanie grzechu ciężkiego nie może godnie przyjąć sakramentu (kanon 1917, can. 809).
2. **Cel prokreacyjny i wychowawczy** – „głównym celem małżeństwa jest prokreacja i wychowanie dzieci dla Boga” (encyklika *Casti Connubii* Piusa XI, 1930). Badanie nie pyta wprost o zamiar prokreacji jako celu, tylko o planowanie liczby dzieci (63,7% chce dzieci, ale to nie to samo).
3. **Wymóg wiary katolickiej** – małżeństwo mieszane wymaga dyspensy i obietnicy wychowania dzieci w wierze katolickiej (kanon 1019). W badaniu nie ma pytań o wyznanie partnera – to ukryty ekumenizm.
4. **Świętość i ofiara** – sakrament ma na celu uświęcenie małżonków i ich rodzin. Tylko 50,3% wskazuje „dążenie do świętości” – to bluźnierstwo, gdyż cel sakramentu jest właśnie świętością (Ef 5,25-27).
5. **Publiczny akt Kościoła** – ślub kościelny nie jest „zwyczajem” (36,2%) ani „stabilizacją”, ale publicznym, urzędowym aktem Kościoła, podlegającym jego jurysdykcji (kanon 1012).

Artykuł przemilcza wszystkie te elementy. Nie wspomina o konieczności stanu łaski, wyrzeczeniu się grzechu, celach małżeństwa, wierności nauczaniu Kościoła. To jest celowa demitologizacja sakramentu.

Symptomatologia: owoce soborowej rewolucji i apostazji

Te statystyki są nie tylko przypadkiem polskim – są objawem systemowej choroby: modernizmu, który Pius X potępił w *Lamentabili sane exitu* i *Pascendi Dominici gregis*. Współczesny „Kościół” (sekcja posoborowa) promuje:
– **Ekumenizm**: poprzez milczenie o konieczności wiary katolickiej, traktowanie małżeństwa jako „rodzinnego” a nie sakramentalnego.
– **Relatywizm moralny**: redukowanie grzechu do „wyboru życiowego”, podkreślanie „bezpieczeństwa” i „stabilizacji” zamiast świętości.
– **Psychologizację**: zamiana teocentrycznego sakramentu na antropocentryczną „relację”.
– **Kult rodziny zamiast Królestwa Chrystusa**: jak ostrzegał Pius XI w *Quas Primas*, odsuwanie Chrystusa z życia publicznego i prywatnego prowadzi do chaosu. Tutaj rodzina staje się idolem, a nie „kościołem domowym” podlegającym Kościołowi.

To jest właśnie „duchowa zgnilizna”, o której pisał Pius X: „pogoń za nowinkami” (propozycja 1 *Lamentabili*), która „prowadzi do najpoważniejszych błędów”. Brak zrozumienia sakramentu małżeństwa to owoc herezji modernizmu, który podważa rzecz sacrum, łaskę, ofiarę, niepodzielność.

Konkluzja: sakrament upadł, pozostał tylko zwyczaj

Przedstawione dane nie świadczą o „życiu wiary” narzeczonych, ale o jej całkowitej abnegacji. 66,3% par mieszkających przed ślubem to publiczne świadectwo grzechu powszechnego. Dominacja motywów psychologicznych i społecznych (bezpieczeństwo, stabilizacja) to naturalizm. Tylko połowa widzi sens sakramentalny – to bankructwo katechezy. To nie jest „katolickie małżeństwo”, to jest obrzędowość bez wiary. W tradycyjnym Kościele przedsoborowym ślub kościelny był zamykany na całe życie, z wyraźnym celem prokreacyjnym i wychowawczym, z koniecznością wyznawania wiary katolickiej obu stron, z przygotowaniem przez katechezę, która uczyła o grzechu, łasce, ofierze. Tutaj zostało tylko „zwyczajem” (36,2%) i „stabilizacją”.

W świetle niezmiennej doktryny: osoby świadomie mieszkające przed ślubem w stanie grzechu ciężkiego nie mogą godnie przyjąć sakramentu małżeństwa (kanon 1917, can. 809). Sakrament wymaga dyspozycji (stanu łaski) i właściwej intencji (cel prokreacyjny, świętość). To badanie ujawnia, że w strukturach posoborowych sakrament małżeństwa jest prawie całkowicie zniekształcony i traci swój charakter sacrum. To jest ostateczny owoc soborowej „duchowości” – redukcja sacrum do psychologii, odrzucenie łaski, zaprzeczenie niepodzielności.

Tagi: małżeństwo sakramentalne, ISKK, statystyki, współżycie przed ślubem, modernizm, apostazja, sakrament, rodzina, Kościół Polski


Za artykułem:
ISKK: 66,3 proc. par mieszka wspólnie przed ślubem
  (gosc.pl)
Data artykułu: 27.02.2026

Więcej polemik ze źródłem: gosc.pl
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.