Portal Vatican News (27 lutego 2026) donosi o roli „Kościoła” na Kubie w czasie kryzysu, podkreślając działania charytatywne i słowa „papieża” Leona XIV. Artykuł ten ukazuje „Kościół” jako organizację humanitarną, całkowicie pomijając jego nadprzyrodzoną misję zbawienia dusz i konieczność publicznego wyznawania wiary w Chrystusa Króla, co stanowi jawne odstępstwo od integralnego katolicyzmu.
Kuba: Kościół bez Chrystusa Króla to bałwochwalstwo
Faktografia: współpraca z komunistycznym reżimem zamiast potępienia herezji
Artykuł przedstawia ks. Ariel Suárez Jáuregui, „zastępcę sekretarza generalnego „Konferencji Biskupów Katolickich Kuby””, jako głoszącego „ojcowskie słowa” Leona XIV. Jednakże, z perspektywy wiary katolickiej, należy zadać pytanie: czy taka „Konferencja Biskupów” może być uznana za prawdziwą, skoro nie potępia herezji komunizmu, który jest ateistycznym systemem? Komunizm, jako ideologia całkowicie odrzucająca Boga, jest sprzeczny z prawem naturalnym i boskim. Pius IX w *Syllabus errorum* potępił błędy, w tym „że Kościół powinien być oddzielony od państwa” (błąd 55) i że „państwo może nie uznawać religii katolickiej” (błąd 77). Kuby, jako państwo komunistyczne, jest ateistyczne i prześladuje wiernych. Prawdziwy Kościół nie może współpracować z takim reżimem, lecz musi potępiać go i wezwać do nawrócenia. Zamiast tego, artykuł gloryfikuje „dialog” i „solidarność” – hasła masonickie i liberalne, które w *Syllabusie* są potępiane jako błędy (np. błąd 80: „Rzymski Pontyfex może i powinien pojednać się z postępem, liberalizmem i nowoczesną cywilizacją”).
Dodatkowo, „papież” Leon XIV, o którym mowa, jest antypapieżem, ponieważ według niezmiennego prawa kanonicznego (kanon 188.4 Kodeksu 1917) i nauczania św. Roberta Bellarmina, jawny heretyk traci urząd automatycznie. W pliku „Obrona sedewakantyzmu” czytamy: „Piąta prawdziwa opinia jest taka, że Papież, który jest jawnym heretykiem, przestaje sam w sobie być Papieżem”. Ponieważ wszyscy „papieże” po Janie XXIII są heretykami (popierają liberalizmy, ekumenizm itp.), Leon XIV (Robert Prevost) jest uzurpatorem. Jego słowa nie mają żadnej wagi w Kościele katolickim. Artykuł przedstawia je jednak jako „ojcowski gest”, co jest bluźnierstwem.
Język: terminologia nowożytna zamiast języka wiary
Artykuł przesiąknięty jest słownictwem pochodzącym z ideologii liberalnej i komunistycznej: „solidarność”, „prawa człowieka”, „dialog”, „wspólnota międzynarodowa”. W *Syllabus errorum* Piusa IX błąd 15 głosi: „Każdy człowiek jest wolny przyjąć i wyznawać religię, jaką uzna za prawdziwą”. To jest właśnie indyferentyzm religijny, potępiony przez Kościół. Używanie takich pojęć przez „Kościół” świadczy o jego apostazji. Ponadto, język jest emocjonalny, skupiony na cierpieniu materialnym: „ceny żywności rosną”, „brakuje leków”, „śmieci zalegają”. To typowy język NGO, a nie Kościoła. Prawdziwy Kościół, nawet gdy pomaga ubogim, zawsze wskazuje na duchową przyczynę cierpienia – grzech, a nie tylko na złe warunki ekonomiczne. W encyklice *Quas Primas* Pius XI pisze, że nieszczęścia świata wynikają z odrzucenia panowania Chrystusa: „gdyż bardzo wielu usunęło Jezusa Chrystusa i Jego najświętsze prawo ze swych obyczajów”. Artykuł tego nie wspomina, redukując problemy do niedostatków materialnych.
Teologia: redukcja zbawienia do humanitaryzmu
Najpoważniejszym błędem artykułu jest całkowite pominięcie nadprzyrodzonego wymiaru misji Kościoła. Kościół nie jest organizacją charytatywną, ale społeczeństwem doskonałe założone przez Chrystusa dla zbawienia dusz. Pius XI w *Quas Primas* podkreśla: „Królestwo Odkupiciela naszego obejmuje wszystkich ludzi” ale także: „Królestwo to jest przede wszystkim duchowe i odnosi się głównie do rzeczy duchowych”. Artykuł nie wspomniał ani słowem o:
– konieczności wiary i chrztu dla zbawienia („nie ma innego imienia pod niebem, które byśmy mieli być zbawieni” – Dz 4,12);
– sakramentach, które są niezbędne do życia łaski;
– grzechu i pokucie;
– sądzie ostatecznym;
– konieczności nawrócenia Kuby do katolicyzmu, a nie tylko „dialogu”.
Zamiast tego, „Kościół” przedstawiony jest jako „znak miłosierdzia i pocieszenia”, co jest redukcją do imanentystycznego humanitaryzmu. To jest dokładnie błąd modernizmu potępiony przez Piusa X w *Lamentabili sane exitu*: „Kościół słuchający współpracuje w taki sposób z nauczającym, iż Kościół nauczający powinien tylko zatwierdzać powszechne opinie Kościoła słuchającego” (propozycja 6). W artykule „Kościół” słucha narracji o cierpieniu materialnym, a nie naucza niezmiennej wiary.
Symptomatologia: owoce soborowej rewolucji i apostazji
Ten artykuł jest typowym przykładem skutków soboru watykańskiego II i jego „ducha”. Sobór wprowadził koncepcję „Kościele jako ludu Bożego” skupionego na dialogu ze światem, a nie na głoszeniu prawdy. W dokumentach soborowych, jak *Gaudium et Spes*, Kościół staje się „służbą ludzkości”, co jest odstępstwem od tradycji. W pliku „Fałszywe objawienia fatimskie” czytamy o projekcie ekumenizmu i relatywizmie – tu mamy podobny relatywizm: „Kościół” nie głosi, że tylko katolicyzm jest prawdziwą religią, ale działa na rzecz „solidarności” z komunistycznym reżimem. To jest właśnie to, co Pius IX potępił w *Syllabusie*: błąd 18 – „Protestantyzm jest inną formą tej samej prawdziwej religii chrześcijańskiej”. Dziś to ekstremum: „Kościół” współpracuje z ateistycznym reżimem, nie domagając się jego nawrócenia.
Dodatkowo, artykuł promuje kult osoby „papieża” (Leona XIV), co jest nowością w Kościele – w tradycji papież był sługą Boga, a nie „ojcem” światowym. To jest antropocentryzm, przeciwko któremu ostrzegał Pius X w *Lamentabili*: „Wiara jako przyzwolenie umysłu opiera się ostatecznie o sumie prawdopodobieństw” (propozycja 25). Tutaj „papież” jest symbolem humanitarnej miłości, a nie głosicielem nieomylnej wiary.
Konkluzja: powrót do niezmiennej Tradycji jako jedyne lekarstwo
Artykuł ten demaskuje całkowitą apostazję współczesnych struktur watykańskich. Zamiast głosić Chrystusa Króla, który „panuje nad wszystkimi narodami” (*Quas Primas*), współpracują one z wrogami Boga. Zamiast duszpasterstwa i sakramentów, oferują humanitaryzm. Zamiast potępiać herezje, „dialogują”. Prawdziwy Kościół, o którym mowa w encyklice *Quas Primas*, „nie może skuteczniej przyczynić się do odnowienia i utrwalenia pokoju, jak przywracając panowanie Pana naszego”. Dlatego jedynym lekarstwem jest odrzucenie sekty posoborowej i powrót do niezmiennej Tradycji, z wiernymi biskupami i kapłanami wyświęconymi przed 1958 rokiem, którzy głoszą całą prawdę ewangelii i ofiarują prawdziwą Mszę Świętą. W przeciwnym razie, działania takie jak te na Kubie są jedynie „głupstwem przed Bogiem” (1 Kor 1,20) i prowadzą duszę do wiecznej zagłady.
Za artykułem:
Kuba: Kościół znakiem miłosierdzia i pocieszenia wobec trudności (vaticannews.va)
Data artykułu: 27.02.2026




