Portal Vatican News relacjonuje decyzję Komisji Europejskiej, która ostatecznie odrzuciła propozycję utworzenia odrębnego funduszu na tzw. „turystykę aborcyjną” w ramach inicjatywy obywatelskiej „My Voice, My Choice”. Jednocześnie Komisja dopuściła możliwość wykorzystania Europejskiego Funduszu Społecznego Plus (EFS+) przez państwa członkowskie na przyjmowanie kobiet z innych krajów UE w celu przeprowadzenia zabiegów przerwania ciąży. Środowiska pro-life przyjęły tę wiadomość z mieszanymi uczuciami: zadowoleniem z braku nowego funduszu, ale krytyką możliwości wykorzystania istniejących środków unijnych na finansowanie aborcji. Przewodnicząca włoskiego Movimento per la Vita, Marina Casini, wezwała do inwestowania zasobów w ochronę macierzyństwa i „kulturę życia”, a nie w finansowanie zabijania dzieci nienarodzonych. Decyzja ta stanowi kolejny akt systematycznej promocji zbrodni aborcyjnej przez struktury posoborowe, ukryty za biurokratycznym językiem „solidarności” i „pomocy”.
Normalizacja zbrodni przez eufemizmy i biurokratyczny żargon
Portal używa eufemizmów takich jak „turystyka aborcyjna”, „przerywanie ciąży” czy „praktyki aborcyjne”, które celowo zacierają moralną i ontologiczną naturę aborcji jako dowolnego morderstwa niewinnego człowieka. Język ten jest typowy dla modernistycznej retoryki, która – jak ostrzegał Pius IX w Syllabus errorum – stara się „zrównywać religię Chrystusową z innymi religiami fałszywymi” (błęd 18) i traktować życie ludzkie jako wartość negocjowalną. Biurokratyczne określenia jak „mechanizm solidarności” czy „wsparcie systemu aborcyjnego” są przejawem technokratyzmu moralnego, który redukuje tragikomiczną zbrodnię do kwestii logistyki i finansów, całkowicie przemilczając podstawową zasadę prawa naturalnego: „Nie zabijaj” (Wyj 20,13). Milczenie o naturze aborcji jako aktu bezpośredniego zabójstwa jest najcięższym oskarżeniem.
Fałszywy kompromis: dopuszczenie aborcji przez fundusze „społeczne”
Komisja Europejska, odrzucając odrębny fundusz, jednocześnie dopuściła wykorzystanie Europejskiego Funduszu Społecznego Plus – środków przeznaczonych według statutu na „wspieranie rynku pracy, integrację społeczną oraz pomoc osobom w trudnej sytuacji” – na finansowanie działań związanych z aborcją. Jest to podstępna manipulacja prawna, która rozszerza interpretację „pomocy osobom w trudnej sytuacji” o aktywne promowanie i finansowanie mordu. Ta taktyka odpowiada metodzie modernizmu opisywanej przez św. Piusa X w encyklice Pascendi Dominici gregis: „Pod pozorem poważniejszej krytyki oraz w imię metody historycznej zmierzają oni do takiego rozwoju dogmatów, który okazuje się ich skażeniem”. Tutaj rozwój polega na ewolucji znaczenia pojęć „pomoc” i „solidarność”, które w myśli katolickiej zawsze oznaczały wsparcie życia, a nie jego zniszczenie.
Teologiczny bunt przeciw panowaniu Chrystusa Króla nad społeczeństwem
Decyzja Komisji Europejskiej jest jawnym aktem odrzucenia panowania Chrystusa nad narodami i społeczeństwami, o którym nauczał Pius XI w encyklice Quas Primas: „Królestwo Odkupiciela naszego obejmuje wszystkich ludzi… On jest sprawcą pomyślności i prawdziwej szczęśliwości tak dla pojedynczych obywateli, jak i dla państwa”. UE, jako struktura świecka, rości sobie prawo do definiowania „praw człowieka” w sposób sprzeczny z prawem Bożym, co Pius IX potępił jako błąd 41 w Syllabus: „W przypadku konfliktujących praw ustawodawczych wydanych przez dwie władze, prawo cywilne ma pierwszeństwo”. Finansowanie aborcji przez fundusze unijne jest konkretną realizacją błędu 44: „Władza świecka może ingerować w sprawy moralne i duchowe… i może wydawać ustawy dotyczące udzielania sakramentów”. Aborcja jest nie tylko zbrodnią, ale i aktem kultu satanistycznego, pozbawiającym Boga czci due Jemu jako Stwórcy i Panu życia.
Symptomatologia apostazji: od secularizmu do kultu śmierci
Ta decyzja jest logiczną konsekwencją sekularyzmu i odrzucenia Chrystusa Króla, o czym Pius XI pisał: „Zaczęło się od tego, że przeczono panowaniu Chrystusa Pana nad wszystkimi narodami; odmawiano Kościołowi władzy nauczania ludzi… i wtedy to zaczęto powoli zrównywać religię Chrystusową z innymi religiami fałszywymi”. Dziś secularizm ewoluował w kult śmierci, gdzie „solidarność” oznacza solidarność z przemocą, a „pomoc” – pomoc w dokonaniu morderstwa. Komisja Europejska, składająca się z urzędników często pochodzących z krajów o głębokiej tradycji katolickiej, działa w jawnej sprzeczności z katolicką sumieniem. Jest to przejaw apostazji instytucjonalnej, gdzie struktury świeckie, a nawet te korzystające z chrześcijańskiego dziedzictwa, stają się narzędziami promocji moralnego zła. Ruch „My Voice, My Choice” jest współczesną inkarnacją błędu 15 z Syllabus: „Każdy człowiek jest wolny do wyznawania i wyznawania tej religii, którą… uzna za prawdziwą” – tu religią staje się kult śmierci.
Krytyka środowisk pro-life: zbyt mało, zbyt późno
Reakcja Movimento per la Vita, choć z jednej strony poprawnie wskazuje na potrzebę wsparcia macierzyństwa, z drugiej ulega złudzeniu, że można „krytykować” takie działania, nie potępiając ich z całą surowością prawa Bożego. Mówienie o „inwestowaniu zasobów w ochronę macierzyństwa” przy jednoczesnym przyznaniu, że aborcja może być finansowana z funduszy „społecznych”, jest moralnie niewystarczające. Św. Pius X w Lamentabili sane exitu potępił pogląd, że „dogmaty wiary należy pojmować według ich funkcji praktycznej, tzn. jako obowiązujące w działaniu, nie zaś jako zasady wierzenia” (błęd 26). Tutaj „krytyka” pozostaje na poziomie funkcjonalnym, nie odnosząc się do absolutnego zakazu aborcji jako zbrodni przeciwko Bogu i człowiekowi. Prawdziwa postawa katolicka, zgodna z Quas Primas, wymagałaby całkowitego odrzucenia takiej „solidarności” i wezwania do publicznego wyznania panowania Chrystusa nad wszystkimi aspektami życia społecznego, w tym nad polityką finansową UE.
Niezgodność z niezmiennym prawem Bożym i kanonem
Finansowanie aborcji przez jakiekolwiek środki publiczne jest sprzeczne z niezmiennym prawem Bożym i prawem naturalnym. Kanon 1398 §1 Kodeksu Prawa Kanonicznego z 1917 roku (nadal obowiązujący w Kościele tradycyjnym) stanowi: „Kto świadomie aborcję powoduje, doprowadzając do śmierci płodu w jakimkolwiek stadium, na skutek samego czynu podlega ekskomunice latae sententiae”. Współudział w finansowaniu aborcji stanowi współudział w tej zbrodni. Ponadto, jak uczył św. Robert Bellarmin w De Romano Pontifice (cytowany w pliku „Obrona sedewakantyzmu”), „jawny heretyk nie jest chrześcijaninem… dlatego jawny heretyk nie może być Papieżem”. Władze UE, które takimi aktami promują zbrodnie, wykluczają się z komunii z Kościołem i stają się heretykami publicznymi w sensie moralnym, tracąc wszelkie prawo do rządzenia wiernymi w sprawach moralnych.
Decyzja Komisji Europejskiej jest moralnie niczym więcej jak ugruntowaniem zbrodni aborcyjnej w strukturze „pomocy” społecznej, stanowiąc akt jawnej apostazji od prawa Bożego i panowania Chrystusa Króla. Środowiska pro-life, które nie potępiają tej decyzji jako czystej i prostej zbrodni, współwinne są w relatywizacji najświętszej prawdy: że każde poczęte dziecko jest obrazem i podobieństwem Boga i ma nienaruszalne prawo do życia.
Za artykułem:
Komisja Europejska odrzuca fundusz na transgraniczną aborcję (vaticannews.va)
Data artykułu: 27.02.2026




