Portal Gosc.pl relacjonuje prewencyjny atak Izraela i USA na Iran, przedstawiając wydarzenia jako czysto geopolityczne i militarne, bez jakiegokolwiek odniesienia do duchowego wymiaru konfliktu czy odpowiedzialności prawdziwego autorytetu Kościoła. Artykuł, opierając się na doniesieniach medialnych i oświadczeniach polityków, całkowicie przemilcza pytanie o sprawiedliwość wojny w świetle prawa naturalnego i Bożego, a także o obowiązek państw uznania panowania Chrystusa nad narodami. Ta selektywna, naturalistyczna narracja jest typowa dla współczesnego, zsekularyzowanego dyskursu, który – w konsekwencji apostazji Kościoła – redukuje złożone konflikty do technicznych i strategicznych kalkulacji, pozbawiając je jakiejkolwiek ontologicznej i moralnej podstawy.
Faktografia bez kontekstu moralnego
Artykuł szczegółowo opisuje przebieg ataku: wystrzelenie pocisków, zamknięcie przestrzeni powietrznej, ofiary, reakcje polityków. Jednakże nie zadaje fundamentalnych pytań, które powinien zadać katolik: czy taka wojna spełnia surowe warunki bellum iustum ukształtowane przez św. Augustyna i św. Tomasza z Akwinu? Czy atak prewencyjny na terytorium suwerennego państwa, nawet w celu zapobieżenia posiadaniu broni atomowej, może być uznany za sprawiedliwy, jeśli nie istnieje bezpośrednie i nieuchronne zagrożenie? Artykuł przyjmuje założenie, że bezpieczeństwo narodowe Izraela i USA jest najwyższym dobrem, bez kwestionowania, czy działania te są zgodne z prawem Bożym. Milczy o zasadzie “nie zabijaj” (Wyj 20:13) i o tym, że nawet w przypadku obrony konieczność musi być proporcjonalna. Ta faktograficzna obojętność na moralność jest owocem współczesnego, laickiego pojmowania polityki, całkowicie odseparowanej od etyki chrześcijańskiej.
Język sekularyzmu i zaprzeczenia Chrystusowi
Język artykułu jest celowo neutralny i techniczny: “prewencyjny atak”, “stan wyjątkowy”, “operacja wojskowa”, “egzystencjalne zagrożenie”. Używa się tu słownictwa typowego dla biurokracji państwowej i wojskowej, które – jak uczył Pius XI w encyklice Quas Primas – powstało właśnie przez usunięcie Chrystusa z życia publicznego. Papież pisał: “Gdy Boga i Jezusa Chrystusa usunięto z praw i z państw… stało się, iż zburzone zostały fundamenty pod tą władzą”. Artykuł nie zawiera ani jednego odwołania do Boga, Chrystusa, czy Kościoła. Mówi o “narodzie irańskim” i “obywatelach”, ale nie o ludziach stworzonych na obraz Boga, dla których Chrystus umarł. Ten język jest nie tylko neutralny, ale świadomie ateistyczny. Potępiony przez Piusa IX w Syllabus of Errors błąd głosi, że “państwo, jako źródło wszystkich praw, jest obdarzone władzą nieograniczoną” (błęd 39), a “nauka katolicka jest wrogiem dobrobytu społeczeństwa” (błęd 40). Artykuł, choć nie wypowiada się wprost, działa na gruncie tych błędów, traktując państwo jako absolutnego suwerena, który sam definiuje dobro i zło bez odwołania do prawa Bożego.
Teologiczna pustka: brak Królestwa Chrystusa
Najważniejszym zaniedbaniem artykułu jest całkowite pominiście fundamentalnej katolickiej prawdy o Królestwie Chrystusa. Pius XI w Quas Primas nauczał jednoznacznie: “Królestwo Odkupiciela naszego obejmuje wszystkich ludzi… państwa mają obowiązek publicznie czcić Chrystusa”. Papież ostrzegał: “Jeżeli ludzie prywatnie i publicznie uznali nad sobą władzę królewską Chrystusa, wówczas spłynęłyby na całe społeczeństwo niesłychane dobrodziejstwa”. Artykuł nie tylko nie wspomina o tym obowiązku, ale jego cała narracja opiera się na założeniu, że państwa mogą (a nawet powinny) działać bez jakiegokolwiek odwołania do Chrystusa. To jest bezpośrednia realizacja błędu potępionego w Syllabus: “Współczesnego katolicyzmu nie da się pogodzić z prawdziwą wiedzą bez przekształcenia go w pewien chrystianizm bezdogmatyczny” (błęd 65). Państwa, odrzucając Chrystusa, stają się areną brutalnej siły, a nie społeczeństwami zbudowanymi na sprawiedliwości i miłości. Brak wezwania do publicznego uznania Chrystusa Króla jest właśnie przyczyną chaosu, o którym pisze Pius XI: “Płomienie zazdrości i nieprzyjaźni objęły narody”.
Symptomatologia: Kościół w niewidzialności i chaos świata
Atak na Iran jest nie tylko wydarzeniem politycznym, ale i objawieniem głębszej duchowej choroby: braku prawdziwego, widocznego autorytetu Kościoła, który pouczałby narody o prawdzie Chrystusa Króla. Z perspektywy sedewakantystycznej, która – opierając się na bulli Cum ex Apostolatus Officio i nauczaniu św. Roberta Bellarmina – utrzymuje, że jawny heretyk traci urząd ipso facto, obecne “hierarchie” są nielegalne i nieposłuszne. Wobec braku prawdziwych papieży i biskupów, którzy by z całym autorytetem głosili o Królestwie Chrystusa, narody pogrążają się w barbarzyńskiej logice siły. To jest właśnie “ohyda spustoszenia” (Mt 24:15) – nie tyle fizyczne zniszczenie, ile duchowa pustka po usunięciu Chrystusa z życia publicznego. Wydarzenia na Bliskim Wschodzie są echem tej pustki: gdy nie ma prawdziwego pokoju Chrystusowego, panuje “pokój” narzucony przez broń. Jak pisze Pius XI: “Gdy poza tym w Roku Jubileuszowym przypada szesnastowiekowa rocznica Soboru Nicejskiego… Sobór ten orzekł i jako prawdę wiary katolickiej wiernym do wierzenia podał, że Jednorodzony Syn Boży jest współistotny z Ojcem”. Odrzucenie tej prawdy – co jest codziennością współczesnego świata, włączając w to rządy Izraela i USA – prowadzi do chaosu, bo “nie ma innego imienia pod niebem, danego ludziom, w którym mamy być zbawieni” (Dz 4:12). Atak na Iran jest więc nie tylko konfliktem zbrojnym, ale i aktorem w dramatycznym odrzuceniu jedynego możliwego pokoju – pokoju w Chrystusie.
Prawda katolicka jest jasna: jedynym lekarstwem na taki chaos jest przywrócenie panowania Chrystusa Króla nad wszystkimi narodami przez prawdziwy, nieomylny Kościół. Do czasu tego nie może być trwałego pokoju, a konflikty będą się nasilać, aż świat uzna, że “nie przez co innego szczęśliwe państwo, a przez co inny człowiek” (św. Augustyn, cyt. przez Piusa XI). Należy się modlić za nawrócenie Irańczyków, Izraelczyków i Amerykanów, ale także za przywrócenie prawdziwego papieża i biskupów, którzy odważnie ogłoszą: “Tyś Królem chwały, Chryste!” (Ps 23:9-10).
Za artykułem:
Atak Izraela i USA na Iran (gosc.pl)
Data artykułu: 28.02.2026



