Bez Boga i moralności: Gość Niedzielny i świecka relacja o wojnie

Podziel się tym:

Portal Gość Niedzielny publikuje suchą, faktograficzną relację o sobotnich atakach Stanów Zjednoczonych i Izraela na Iran, podając liczbę ofiar śmiertelnych wśród dowódców IRGC i cywilów (pięć uczennic w Mihab) oraz zapowiedź irańskiej odpowiedzi na bazy USA w regionie. Artykuł, oparty na agencji Reutera, jest pozbawiony jakiegokolwiek kontekstu moralnego, teologicznego czy odwołania do prawa naturalnego. Prezentuje wydarzenia jako neutralne fakty, bez oceny sprawiedliwości wojny, moralności użycia siły czy losu dusz po śmierci. Taka forma relacjonowania jest typowym przejawem sekularnego humanizmu, który całkowicie wyklucza Chrystusa z życia publicznego i odcina wydarzenia od Bożej prawdy i prawa moralnego.


Poziom faktograficzny: Przyjęcie narracji bez krytycznej weryfikacji

Artykuł bezkrytycznie powiela informacje od agencji Reuters, nie kwestionując ich rzetelności ani kontekstu. Nie pyta, czy ataki USA i Izraela spełniają warunki bellum iustum (sprawiedniej wojny) – czy była auctoritas principis (uprawnienie władzy), causa iusta (sprawiedliwa przyczyna, np. obrona przed agresją), intentio recta (prawy zamiar, nie zemsta) oraz proportionalitas (proporcjonalność środków). Nie bada, czy Iran rzeczywiście stanowił bezpośrednie i nieuniknione zagrożenie, czy odpowiedź była dysproporcjonalna (zabicie cywilnych uczennic). Przyjmuje założenie, że działania państw są moralnie neutralne, a jedynie kwestią polityczną. Milczy o ewentualnej agresji Izraela czy USA na suwerenne państwo, co mogłoby budzić wątpliwości co do causae iustae. Brak jest jakiejkolwiek referencji do powszechnie uznanych w tradycji katolickiej zasad rozstrzygania konfliktów, co redukuje złożone wydarzenia do suchego raportu policyjnego.

Poziom językowy: Neutralny, biurokratyczny ton jako symptom apostazji

Język artykułu jest celowo pozbawiony wartościowania moralnego. Użyto sformułowań: „dowódcy Strażników Rewolucji”, „polityków”, „ofiary śmiertelne”, „bazy wojskowe”, „cele obronne”. Żadne z tych terminów nie niesie w sobie oceny moralnej. Nie ma słów: „zbrojna agresja”, „niewinni cywile”, „zbrodnia wojenna”, „obrona konieczna”. Taka neutralność językowo-faktograficzna jest wbrew katolickiej tradycji, która wymaga od mówienia prawdy także jej osądu moralnego. Święty Augustyn w O Państwie Bożym odróżniał civitas terrena (miasto ziemskie, oparte na miłości do siebie aż do pogardy dla Boga) od civitas Dei (miasto Boże, oparte na miłości do Boga aż do pogardy dla siebie). Artykuł całkowicie osadza się w pierwszym, nie wspominając o drugim. Ton biurokratyczny, podobny do komunikatu wojskowego, odcina czytelnika od transcendentnego wymiaru wydarzeń – od sądu Bożego, od możliwości nawrócenia, od wiecznego losu dusz. To język modernizmu, który redukuje człowieka do bytu politycznego lub ekonomicznego, zapominając o jego przeznaczeniu wiecznym.

Poziom teologiczny: Milczenie o prawie Bożym i roli Kościoła

Najcięższym zarzutem wobec artykułu jest całkowite milczenie o sprawach nadprzyrodzonych i moralnych. Kościół katolicki, przedsoborowy, nauczał, że władza państwowa pochodzi od Boga (Rom 13,1-4) i jest zobowiązana do uznania panowania Chrystusa Króla. Encyklika Piusa XI Quas Primas (1925) stanowi: „Gdy Boga i Jezusa Chrystusa usunięto z praw i z państw i gdy już nie od Boga, lecz od ludzi wywodzono początek władzy, stało się iż zburzone zostały fundamenty pod tąż władzą, gdyż usunięto główną przyczynę, dlaczego jedni mają prawo rozkazywać, drudzy zaś mają obowiązek słuchać”. Artykuł jest dokładnym wcieleniem tej apostazji – Bóg jest całkowicie wykluczony z opisu wydarzeń międzynarodowych. Nie ma wzmianki o modlitwie za pokój, o nawróceniu grzeszników, o roli Kościoła jako głosu sumienia narodów. Milczy o sakramentach, które są jedynym środkiem zbawienia, o stanie łaski koniecznym do zbawienia, o sądzie ostatecznym. To nie jest tylko niedopatrzenie – to systemowy brak, który demaskuje mentalność modernistyczną, potępioną przez Świętego Piusa X w Lamentabili sane exitu (1907). Modernizm, jak podkreślał Pius X, redukuje religię do doświadczenia subiektywnego i odcina ją od życia publicznego. Artykuł nie pyta, czy działania USA/Izraela są zgodne z prawem naturalnym (np. „nie zabijaj” – Wyj 20,13), czy z Dekalogiem. Nie przypomina, że każdy człowiek, także „dowódca IRGC”, ma duszę nieśmiertelną i przed Bogą będzie odpowiadał za swoje czyny. To zaprzeczenie fundamentalnej katolickiej prawdy o godności osoby ludzkiej stworzonej na obraz Boga.

Dodatkowo, encyklika Piusa IX Syllabus errorum (1864) potępia błędy prowadzące do takiego świeckiego rozumienia państwa. W szczególności:

  • Błąd 77: „W obecnych czasach nie jest już pożądane, aby religia katolicka była uznawana za jedyną religię państwa, wykluczając wszystkie inne formy kultu.” – To prowadzi do pluralizmu religijnego, w którym moralność jest względna, a państwo nie ma obowiązku uznania Chrystusa za Króla.
  • Błąd 55: „Kościół powinien być oddzielony od państwa, a państwo od Kościoła.” – Artykuł działa w ramach tej separacji, nie widząc roli Kościoła w ocenie spraw międzynarodowych.
  • Błąd 63: „Dopuszczalne jest odmawianie posłuszeństwa władcom legitymnym, a nawet występowanie przeciw nim.” – Artykuł nie kwestionuje legalności władz USA/Izraela, ale też nie przypomina, że ich władza jest ograniczona prawem Bożym. Milczy o tym, że gdy władze naruszają prawo naturalne, stają się „niewłaściwymi” (zob. św. Tomasz z Akwinu, Summa Theologiae II-II, q. 104, a. 6).

Artykuł, świadomie czy nie, realizuje program modernizmu: usunięcie Boga z życia publicznego i redukcja wydarzeń do immanentnego, politycznego wymiaru. To dokładnie to, co Pius IX nazywa „odstępstwem od Chrystusa” (zob. wstęp do Quas Primas).

Poziom symptomatyczny: Apostazja w praktyce dziennikarstwa katolickiego

Ten artykuł nie jest odosobnionym przypadkiem – jest symptomaticzny dla całej współczesnej prasy katolickiej, która przyjęła formaty i etykę dziennikarstwa świeckiego. Po Soborze Watykańskim II (1962-1965) nastąpiła rewolucja: Kościół zaczął odrzucać swoją misję publicznego nauczania i przyjął postawę „dialogu” ze światem, co w praktyce oznaczało milczenie o prawdzie absolutnej. Encyklika Piusa XI Quas Primas wzywała: „Niechaj więc obowiązkiem i staraniem Waszym będzie, aby w dniu oznaczonym przed tą doroczną uroczystością wygłoszono w każdej parafii kazania do ludu, w którychby ten lud dokładnie pouczony o istocie, znaczeniu i ważności tego święta, wezwano, by tak życie urządził i ułożył, iżby ono odpowiadało życiu tych, którzy wiernie i gorliwie słuchają rozkazów Boskiego Króla”. Artykuł nie tylko nie wygłasza takich kazań, ale nawet nie wspomina o możliwości takiej perspektywy. To jest owoc „duchowej ruiny”, o której pisał św. Pius X w Pascendi Dominici gregis (1907), ostrzegając przed modernizmami, którzy „chcą, aby Kościół przystosował się do świata, a nie świat do Kościoła”.

W kontekście Bliskiego Wschodu, Kościół przedsoborowy zawsze podkreślał obowiązek modlitwy za pokój i nawrócenie wszystkich narodów. Pius XI w Quas Primas mówił: „Oby wszyscy ludzie, skłonni do zapominania, rozważyli, ileśmy Zbawiciela naszego kosztowali: Nie skazitelnym złotem albo srebrem jesteście wykupieni… ale drogą krwią jako baranka niezmazanego i niepokalanego Chrystusa”. Artykuł nie ma ani jednego słowa o krwi Chrystusa, o możliwości odkupienia, o sakramencie pojednania. Jest to więc nie tylko błąd dziennikarski, ale grzech – grzech milczenia, który w kontekście wojny i śmierci cywilów jest szczególnie ciężki. Milczący Kościół (a takim jest ten, który publikuje takie artykuły) staje się współodpowiedzialny za rozlew nieświętości.

Konkluzja: Powrót do Chrystusa Króla jako jedyne lekarstwo

Artykuł z portalu Gość Niedzielny jest przejawem głębokiej apostazji, która wykluczyła Chrystusa z życia publicznego i z dziennikarstwa katolickiego. To nie jest kwestia stylu, ale istoty wiary: jeśli Kościół milczy o prawie Bożym w obliczu wojny i morderstw, zaprzecza swojej misji „być światłem narodów” (Isa 42,6). Jedynym lekarstwem jest powrót do niezmiennej doktryny przedsoborowej, zwłaszcza do nauczania o Chrystusie Królu. Pius XI w Quas Primas ostrzegał: „Jeżeli więc teraz nakazaliśmy czcić Chrystusa – Króla całemu światu katolickiemu, pragniemy przez to zaradzić potrzebom czasów obecnych i podać szczególne lekarstwo przeciwko zarazie, która zatruwa społeczeństwo ludzkie. A zarazą tą jest zeświecczenie czasów obecnych”. Artykuł, który nie wspomina o Chrystusie Królu, jest sam w sobie objawem tej zarazy.

Wierny katolik, czytając taki tekst, powinien odrzucić go jako sprzeczny z wiarą i zastąpić modlitwą, postem i naśladownictwem Chrystusa, który „przyszedł pojednać wszystko” (Kol 1,20). Tylko w Królestwie Chrystusowym może być prawdziwy pokój – nie w sojuszach militarnych czy dyplomacji bez Boga.


Za artykułem:
Iran: W atakach USA i Izraela zginęło kilku wysokich rangą dowódców Strażników Rewolucji i polityków
  (gosc.pl)
Data artykułu: 28.02.2026

Więcej polemik ze źródłem: gosc.pl
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.