Portal Gość Niedzielny (28 lutego 2026) informuje o ataku izraelsko-amerykańskim na szkołę podstawową dla dziewcząt w Minabie w Iranie, w którym zginęło co najmniej 85 osób, w większości dzieci w wieku 7–12 lat. Artykuł, oparty na irańskich mediach państwowych, przedstawia czysto faktograficzny opis zdarzenia, cytuje oświadczenie prezydenta Iranu, podaje liczby ofiar i kontekst eskalacji konfliktu, lecz całkowicie pomija jakiekolwiek rozważania moralne, prawne czy teologiczne dotyczące takiej zbrodni wojennej. Streszczenie: Doniesienie to, choć rzetelne faktograficznie, jest symptomatyczne dla współczesnego, całkowicie zsekularyzowanego języka medialnego, który rejestruje okrucieństwo bez odwoływania się do absolutnych zasad prawa naturalnego i moralności chrześcijańskiej, ukrywając tym samym głęboki kryzys sumienia współczesnego świata.
Faktografia bez etyki: neutralny język jako narzędzie relatywizacji zła
Artykuł konsekwentnie utrzymuje ton reporterski, „obiektywny”, pozbawiony jakichkolwiek wartościowań moralnych. Mówi o „barbarzyństwie”, „czarnej karcie historii” (w cytacie prezydenta Iranu), o „tragicznych ofiarach cywilów”, lecz nigdy nie zadaje fundamentalnych pytań: czy taki atak może być moralnie usprawiedliwiony w jakiejkolwiek teorii wojny sprawiedliwej? Czy celowo kierowane uderzenie w szkołę pełniącą funkcję cywilną (szkoła dla dziewcząt) nie jest jawnym zbrodnią wojenną i morderstwem? Język ten, pozornie neutralny, jest w istocie głęboko niemoralny, gdyż redukuje zbrodnię do statystyki, pozbawiając ją wymiaru grzechu ciężkiego i naruszenia niezmiennego prawa Bożego: „Nie będziesz zabijał” (Wyj 20,13). Milczenie o naturze aktu – morderstwo niewinnych dzieci – jest samą apostazją od prawa naturalnego zapisanego w sercu każdego człowieka (Rz 2,14–15).
Teologiczna próżnica: pominięcie doktryny o wojnie sprawiedliwej i nieśmiertelności duszy
W całym tekście nie ma ani jednego odwołania do katolickiej tradycji rozważającej warunki bellum iustum. Kościół nauczał zawsze, że nawet w przypadku prawowitej obrony, celowość i proporcjonalność są warunkami koniecznymi. Atak na szkołę, gdzie w danym momencie przebywały wyłącznie dzieci, jest z góry skazany na porażkę pod względem proporcjonalności i dyskryminacji między cywilami a kombatantami. Św. Tomasz z Akwinu w Summa Theologiae (II-II, q. 40, a. 1) wymaga, aby wojna była prowadzona przez właściwą władzę i za sprawiedliwą przyczynę, ale także aby nie zabijano niewinnych. Atak na szkołę jest bezpośrednim naruszeniem tego ostatniego warunku. Ponadto, artykuł całkowicie przemilcza eschatologiczny wymiar takiej śmierci: czy dzieci te, bez chrzestu (zakładając, że nie były ochrzczone), miały dostęp do łaski? Czy ich śmierć bez sakramentów nie pociąga za sobą strasznej rzeczywistości, którą Kościół nazywa czyśćcem lub nawet potępieniem? Milczenie o tym jest formą ukrytego ateizmu, redukującym człowieka do bytu biologicznego, którego unicestwienie jest jedynie „tragicznym incydentem”.
Symptomatologia apostazji: medialny naturalizm jako owoec soborowej rewolucji
Ten sposób relacjonowania jest nieodłącznym owocem naturalizmu, potępionego w Sylabusie Błędów Piusa IX (błąd 58): „Wszystkie siły mają mieszkać w materii, a cała prawość i doskonałość moralności mają być umieszczone w gromadzeniu i zwiększaniu bogactw wszelkimi środkami i zaspokajaniu przyjemności”. Media postępują dokładnie tak: redukują człowieka do ciała, życia do bytu biologicznego, a śmierć do statystyki. Brak odwołania do prawa Bożego, do dziesięciu przykazań, do nauczania Kościoła o świętości życia – to ostateczny owoc modernizmu, potępionego przez Piusa X w Pascendi Dominici gregis. Współczesny język medialny jest językiem laïcité, w której Bóg jest całkowicie wykluczony z przestrzeni publicznej, a zatem i z moralnego osądu zdarzeń. Artykuł ten, choć publikowany na portalach deklarujących katolicyzm, jest współwinny tej apostazji, gdyż powiela i utrwala właśnie ten naturalistyczny, ateistyczny język. Jest to duchowa zdrada wobec ofiar, które – jeśli były chrześcijankami – zginęły w łonie Kościoła, a ich śmierć powinna być opłakiwana nie tylko przez ludzi, ale przez cały Kościół, który w ofierze świętej Mszy prosi za nimi i potępia sprawców.
Konfrontacja z niezmienną doktryną: królestwo Chrystusa vs. królestwo ludzi
Encyklika Piusa XI Quas Primas z 1925 roku, ustanawiająca święto Chrystusa Króla, mówi wyraźnie: „Gdy Boga i Jezusa Chrystusa usunięto z praw i z państw… stało się, iż zburzone zostały fundamenty pod tąż władzą”. Artykuł ten jest dokładnym obrazem takiego stanu: w przestrzeni publicznej, w relacjonowaniu największych zbrodni, nie ma miejsca na Chrystusa Króla, na Jego prawo, na Jego osądzające Miłosierdzie. Doniesienie to służy jedynie politycznej narracji („agresorzy”, „zbrodnie”), nie zaś narracji prawa Bożego. Pius XI ostrzegał: „Jeżeli panujący i prawowici przełożeni mieć będą to przekonanie, że wykonują władzę nie tyle z prawa swego, jak z rozkazu i w zastępstwie Boskiego Króla…” – wtedy właśnie powstaje możliwość uzasadnienia takich aktów jak atak na szkołę, jeśli tylko państwo uzna je za „potrzebę bezpieczeństwa”. To jest właśnie upadek w relatywizm moralny, potępiony w Sylabusie (błęd 15, 16, 17), który głosi, że każdy może wybrać własną religię i moralność. Artykuł, nie odwołując się do absolutów, potwierdza ten relatywizm, czyniąc się jego narzędziem.
Ostateczny wniosek: konieczność nawrócenia i powrotu do prawa Bożego
Doniesienie o masowym morderstwie dzieci w Iranie jest nie tylko informacją o zdarzeniu polityczno-wojskowym. Jest to przestroga Boga dla świata, który odrzucił Jego prawo. Św. Pius X w Lamentabili sane exitu potępił modernistyczne dążenie do redukcji wiary do „ruchów religijnych” i odrzucenia nadprzyrodzonych prawd. Współczesne media, w tym ten artykuł, są w pełni zarażone tym duchem: redukują tragę ludzką do polityki, pozbawiając ją wymiaru grzechu, kary i zbawienia. Prawdziwy katolik nie może czytać takiego tekstu bez modlitwy za ofiary, bez publicznego potępienia zbrodni jako grzechu ciężkiego, i bez wezwania do przywrócenia publicznego panowania Chrystusa Króla, który jedyny może przywrócić porządek sprawiedliwości i miłości. „Nie ma innego imienia pod niebem, danego ludzi, w którym mamy być zbawieni” (Dz 4,12) – a zatem ani Izrael, ani USA, ani Iran nie mają prawa do bezkarnego popełniania takich zbrodni. Trzeba nawrócić się do Boga, odrzucić naturalizm i przywrócić krzyż Chrystusa w centrum życia publicznego, wtedy tylko może nadejść pokój, o którym pisze Pius XI: „Kiedy więc wszyscy chętnie przyjmą panowanie Chrystusa… wówczas to wreszcie będzie można uleczyć tyle ran”.
Za artykułem:
Władze irańskie: Liczba zabitych po trafieniu szkoły podstawowej w Minabie wzrosła do 85 (gosc.pl)
Data artykułu: 28.02.2026



