Portal Vatican News (28 lutego 2026) publikuje materiał o bizantyjskiej mozaice „Oranta” w Sofii Kijowskiej, przedstawiając ją jako symbol „nadziei” i „duchowego centrum” Ukrainy. Artykuł, choć zawiera fakty historyczne dotyczące dzieła sztuki, stanowi przykład ekumenicznego, naturalistycznego i pozbawionego nadprzyrodzonego kontekstu narracji, typowej dla struktury posoborowej. Jego istotą jest redukcja sacrum do kategorii kulturowego dziedzictwa i psychologicznego wsparcia, przy jednoczesnym przemilczeniu kluczowych prawd wiary dotyczących jedynego Kościoła, roli Maryi oraz konieczności publicznego panowania Chrystusa Króla nad narodami.
Redukcja sacrum do kategorii kulturowego dziedzictwa i psychologicznego wsparcia
Portal Vatican News opisuje mozaikę przede wszystkim przez pryzmat jej znaczenia historycznego, artystycznego i symbolicznego dla „narodu ukraińskiego”. Mowa jest o „źródle siły duchowej, inspiracji i pocieszenia”, o „Murze Niezłomnym” w ludowej wyobraźni, a wizerunek Maryi jest przedstawiony jako „opiekunka miasta” w kontekście historycznych oblężeń. Ten język jest charakterystyczny dla soborowego, humanistycznego podejścia, które redukuje sacrum do kategorii kulturowego tożsamościowego i psychologicznego wsparcia w trudnych czasach. W całym artykule brak jest jakiejkolwiek wzmianki o roli Maryi jako Mediatrix wszystkich łask, o jej współpracy w odkupieniu, czy o prawdziwym, nadprzyrodzonym charakterze jej opieki, która ma na celu nawrócenie grzeszników i prowadzenie ich do Chrystusa – jedynego Zbawiciela. Zamiast tego, Maryja staje się symbolem narodowym, „Królową Niebios” w panteistycznym, ekumenicznym rozumieniu, gdzie jej modlitwa jest „wsparciem” w walce, a nie środkiem do osiągnięcia łaski uświęcającej i zbawienia duszy.
Ekumeniczna i relatywistyczna narracja o „Mądrości Bożej” i „Kościole”
Historyk cytowany w artykule, Dmytro Hordienko, mówi o katedrze „Mądrości Bożej” w Kijowie jako o realizacji idei „idealnego państwa sakralnego” z Bizancjum. Jednakże, w kontekście ekumenizmu soborowego, termin „Kościół” jest tu używany w sposób niejednoznaczny i relatywistyczny. Artykuł nie precyzuje, że chodzi wyłącznie o Kościół katolicki (lub prawosławny, który zachował część prawdy, ale jest w schizmie). Powołując się na bizantyjskie dziedzictwo, tekst nieodwracalnie stapia katolicyzm z prawosławiem, promując ideę „wspólnego dziedzictwa” kosztem jasnego wyznania jedności w jednym, katolickim Kościele. To typowe dla błędu ekumenizmu potępionego przez Piusa IX w Syllabusie Błędów (błąd nr 18: „Protestantyzm jest niczym innym jak inną formą tej samej prawdziwej religii chrześcijańskiej”). Brak jest tu jakiegokolwiek wezwania do nawrócenia prawosławnych braci do jedności w katolicyzmie, a jedynie sentymentalne wspomnienie o wspólnym dziedzictwie.
Przemilczenie kluczowych prawd wiary: jedność Kościoła, sakramenty, sąd ostateczny
Najcięższym oskarżeniem wobec artykułu jest jego całkowite przemilczenie wszystkich dogmatów wiary w kontekście sacrum. Artykuł mówi o „modlitwie”, „opiece”, „mocy duchowej”, ale nigdy nie wspomina o:
- Jedynej, prawdziwej, katolickiej Kościele jako Ciele Mistycznym Chrystusa, poza którym nie ma zbawienia (Act. IV, 12; Pius XI, Quas Primas).
- Sakramentach – zwłaszcza Eucharystii, która jest prawdziwą, bezkrwawą Ofiarą Kalwarii, a nie tylko „pocieszeniem” czy „inspiracją”.
- Stanowi łaski i konieczności bycia w łasce Bożej, aby modlitwa była wysłuchana.
- Sądzie ostatecznym i wiecznym losie duszy – artykuł skupia się na temporalnym „ocaleniu miasta” i „narodu”, nie na wiecznym zbawieniu.
- Roli Chrystusa jako jedynego Odkupiciela i Króla. Maryja jest przedstawiona jako „Królowa Niebios”, ale bez odniesienia do jej podporządkowania Chrystusowi i Jego Królestwa. To jest klasyczny błąd modernizmu, o którym mówi Pius X w Pascendi Dominici gregis, który redukuje religię do wewnętrznego doświadczenia i moralności, eliminując nadprzyrodzone objawienie i konieczność zewnętrznego Kościoła.
Symbolika „Oranty” jako przykrywki dla modernistycznego uniwersalizmu
Artykuł wykorzystuje starożytny symbol „Oranty” (modlącej się Maryi z uniesionymi rękami) do budowy narracji o ponadwyznaniowej, ponadnarodowej „nadziei”. Chociaż symbol ma korzenie biblijne (Mojżesz modlący się w Ex 17) i chrześcijańskie, jego prezentacja w kontekście ekumenicznym Watykanu służy ukryciu kluczowej prawdy: modlitwa Maryi jest skuteczna tylko w Kościele katolickim i prowadzi do Chrystusa, jedynego Mediatora. W artykule „Oranta” staje się symbolem „wspólnoty ludzkiej” czy „narodu” walczącego o przetrwanie, co jest zapowiedzią nowego, soborowego humanitaryzmu, gdzie religia służy przede wszystkim budowaniu „braterstwa ludzi” (jak w encyklice Fratelli tutti Bergogliana), a nie gloryfikacji Boga i zbawieniu dusz. To jest dokładnie odwrócenie celów: sakramenty i modlitwa mają prowadzić do Boga, a nie wzmacniać kolektywistyczną tożsamość narodową.
Demaskowanie błędu ekumenizmu i laicyzmu w przedstawieniu dziedzictwa
Historyk mówi, że „wszyscy, którzy chcieli mieszkać w mieście i utrzymywać więzi z dworem książęcym, musieli być chrześcijanami”. To stwierdzenie, choć historycznie trafne w kontekście Kijowa Włodzimierza Wielkiego, jest w artykule użyte jako przykład „uporządkowanej przestrzeni” – co sugeruje, że chrześcijaństwo było raczej narzędziem budowy państwa niż prawdziwą drogą zbawienia. To klasyczny błąd laicyzmu, o którym mówi Pius IX w Syllabusie (błęd nr 40: „Nauka Kościoła katolickiego jest wrogiem dobremu i interesom społeczeństwa”). Artykuł nie odwołuje się do Quas Primas Piusa XI, który jasno mówi, że „nieprzestano będzie krwawiło, dopóki władza publiczna nie uzna panowania Chrystusa”. Zamiast tego, „Oranta” staje się symbolem „tolerancji” i „wspólnoty” w czasach wojny, co jest iluzją bez Chrystusa Króla.
Brak odwołania do niezmiennego Magisterium i katolickiej wiary
W całym artykule brak jest jakichkolwiek odwołań do encyklik przedsoborowych, Ojców Kościoła czy Soborów powszechnych, które potępiałyby taką relatywistyczną i ekumeniczną narrację. Nie ma wzmianki o bulli Cum ex Apostolatus Officio Pawła IV, która potępia każde odstępstwo od wiary, ani o Lamentabili sane exitu Piusa X przeciwko modernizmowi. Zamiast tego, „Oranta” jest przedstawiona jako „wspólny skarb” chrześcijaństwa, co jest herezją ekumeniczną. Prawdziwa wiara katolicka, tak jasno nauczana przez Piusa IX w Syllabusie (błęd nr 21: „Kościół nie ma mocy definiować dogmatycznie, że religia katolicka jest jedyną prawdziwą religią”), jest tu całkowicie pominięta. Artykuł, choć pochodzi z Vatican News, jest w swej istocie antykatolicki, ponieważ promuje ideologię, a nie wiarę.
Konkluzja: odzyskanie prawdziwego znaczenia „Oranty” w świetle integralnej wiary
Mozaika „Oranta” w Kijowie jest bez wątpienia arcydziełem sztuki i świadectwem wiary przodków. Jednakże, w świetle niezmiennej wiary katolickiej sprzed 1958 roku, jej prawdziwe znaczenie jest inne niż przedstawione przez Vatican News. Maryja „Oranta” jest przede wszystkim Virgo Orans, która w całym życiu cieszyła się z obecności Boga i wzywała Ducha Świętego na Kościół (Luc. I, 28; Act. I, 14). Jej modlitwa jest modlitwą o nawrócenie grzeszników, o przyjście Królestwa Chrystusa, o uświęcenie dusz. Nie jest ona „opiekunką miasta” w naturalistycznym, narodowym rozumieniu, lecz Mater Ecclesiae, Matką Kościoła, który jest jedynym Ciałem Mistycznym Chrystusa. Jej wizerunek w Sofii Kijowskiej powinien przypominać wiernym, że jedyną „wieczną budowlą” jest Kościół katolicki, a jedynym „Murkiem Niezłomnym” jest Chrystus (Ps. 60, 4). W czasach wojny i prześladowania, prawdziwa nadzieja nie leży w symbolszym „dziedzictwie kulturowym”, ale w publicznym wyznaniu jedynego Prawa Bożego i panowania Chrystusa Króla nad wszystkimi narodami, zgodnie z nauczaniem Piusa XI w Quas Primas. Każdy katolik powinien modlić się przez Maryję „Orantę” o powrót Ukrainy i całego świata do jedności w jednym, katolickim Kościele, pod berłem Chrystusa Króla.
Za artykułem:
Ikona „Oranta” w Kijowie – wizerunek, który daje nadzieję (vaticannews.va)
Data artykułu: 28.02.2026





