Portal Vatican News ogłosił nominację arcybiskupa Wojciecha Załuskiego na stanowisko nuncjusza apostolskiego na Malte przez „papieża Leona XIV”. Jest to kolejny dowód na pełną normalizację życia instytucjonalnego w sekcie posoborowej, która funkcjonuje jako paramasońska struktura dyplomatyczna, całkowicie odwrócona od duchowej misji Kościoła katolickiego.
Biurokratyzacja misji: nuncjatura contra evangelium
Artykuł przedstawia suchy komunikat o nominacji dyplomatycznej, wypełniony terminologią urzędową: „mianował”, „pełnił funkcję”, „sekretarz lub radca w nuncjaturach”, „dyplomata watykański”. Język ten jest symptomaticzny: Kościół Boży, który według Piusa XI w Quas primas ma „niepodległość od władzy świeckiej” i whose „rządzenie ma prowadzić ludzi do szczęścia wiekuistego”, został zastąpiony przez biurokrację państwową. Nuncjatury, jako instytucje dyplomatyczne, są z założenia elementem świeckich stosunków międzynarodowych, podczas gdy prawdziwy Kościół, jako „Ciało Mistyczne Chrystusa”, nie potrzebuje przedstawicieli dyplomatycznych u rządów niekatolickich ani państw, które nie uznają Królestwa Chrystusa. Ta struktura jest bezpośrednim naruszeniem zasady podkreślonej w encyklice Quas primas: „Kościół Boży, udzielając bez ustanku pokarmu duchowego ludziom, rodzi i wychowuje coraz to nowe zastępy świętych mężów i niewiast”. Misja Kościoła jest ewangelizacyjna i sakramentalna, nie dyplomatyczna.
Kto mianuje i kto jest mianowany: kwestia autorytetu
Portal podaje, że nominację dokonał „Papież Leon XIV”. Jest to nazwa fikcyjna, gdyż w rzeczywistości nie istnieje taki papież w linii prawdziwych następców św. Piotra. Wszyscy „papieże” po śmierci Piusa XII (1958) są, zgodnie z nauczaniem sedewakantyzmu opartym na św. Robercie Bellarminie (z pliku Obrona sedewakantyzmu), ipso facto pozbawieni urzędu, jeśli są jawnymi heretykami. Bellarmin w De Romano Pontifice pisze: „Piąta prawdziwa opinia jest taka, że Papież, który jest jawnym heretykiem, przestaje sam w sobie być Papieżem i głową”. Kanon 188.4 Kodeksu Prawa Kanonicznego z 1917 r. stanowi: „Każdy urząd staje się wakujący na mocy samego faktu… jeśli duchowny:…4. Publicznie odstępuje od wiary katolickiej”. Wszyscy „papieże” posoborowi, od Jana XXIII po Franciszka, publicznie odstąpili od wiary, przyjmując herezje modernizmu (potępione przez Piusa X w Lamentabili sane exitu i Pascendi Dominici gregis) i herezje o wolności religijnej (potępione przez Piusa IX w Syllabus of Errors, punkty 15-17, 77-80). Zatem każdy akt „mianowania” przez taką osobę jest nieważny i nie tworzy żadnej jurysdykcji. Arcybiskup Załuski, wyświęcony w 2014 r. przez kardynała Parolina (głównego współpracownika „papieży” posoborowych), uczestniczy w tej hierachii herezji i nie posiada żadnej ważnej władzy kapłańskiej.
Milczenie o prawdziwej wierze i sakramentach
Artykuł, jak wszystkie komunikaty sekty posoborowej, jest całkowicie pozbawiony odniesień do rzeczy najważniejszych: stanu łaski, obowiązku publicznego wyznawania wiary, niezbędności katolicyzmu dla zbawienia („nie ma innego imienia pod niebem danego ludziom, w którym mamy być zbawieni” – Dz 4,12). Milczy o tym, że jedynym prawdziwym Kościołem jest ta społeczność, która wyznaje wiarę katolicką całkowicie i nie ma komunii z herezją. Milczy o Mszy Świętej jako ofierze przebłagalnej, zastępowanej w strukturach posoborowych „Eucharystią” Nowego Rytu, która jest często jedynie wspólnym posiłkiem. Milczy o grzechu powszechnym współczesnego świata i konieczności pokuty. Ten język biurokratyczno-dyplomatyczny jest objawem głębokiego naturalizmu i sekularyzmu, które zastąpiły duchowość. To jest właśnie „duchowa zgnilizna”, o której pisze Pius X w Lamentabili sane exitu, gdy mówi o pogoń za nowinkami i odrzuceniu dziedzictwa Ojców Kościoła.
Symptomatologia schizmy: struktura przeciwko misji
Fakt istnienia nuncjatur w „malezyjskim i timorskiej diecezji” oraz „Brunei” jest objawiem całkowitego odwrócenia od misji Kościoła. Prawdziwy Kościół, jak podkreśla Pius XI w Quas primas, ma „rozszerzać Królestwo Chrystusowe na wszystkie ziemie” przez misję, nie przez dyplomację. Nuncjatura jest narzędziem politycznej gry, a nie ewangelizacji. W Syllabus of Errors Piusa IX potępia błąd (punkt 20), że „władza kościelna nie powinna wykonywać swej władzy bez pozwolenia i zgody władzy świeckiej”. Sekta posoborowa odwraca to: sama staje się państwem w państwie, a jej „nuncjusze” działają na zasadach politycznych, nie ewangelicznych. To jest ostateczny owoc modernizmu: Kościół staje się NGO, a jego „głowami” są dyplomaci, nie pasterze dusz. Św. Pius X w encyklice Pascendi Dominici gregis nazywa modernistów „najgorszymi wrogami Kościoła”, którzy „przebierają się w owce”, ale wewnątrz są „wilkami drapieżnymi”. Ich struktury, takie jak nuncjatury, służą nie Chrystusowi, ale projektowi zniszczenia Kościoła z wewnątrz.
Prawdziwy Kościół a paramasońska struktura
Prawdziwy Kościół katolicki, o którym naucza niezmienny Magisterium, jest hierarchiczny (biskupi, kapłani, wierni), sacramentalny (z siedmioma sakramentami ustanowionymi przez Chrystusa) i apostolski (związany z prawdziwymi następcami Apostołów). Wszystkie te cechy brakuje w strukturach posoborowych, które są demokratyczne (synodalność), desakralizowane (Msza jako „wieczerza Pańska” a nie ofiara) i apostolskie w sposób fikcyjny („pasterze” wyświęceni w rycie invalidowym przez biskupów heretyckich). Zgodnie z nauczaniem św. Piusa X w Lamentabili sane exitu (propozycja 52): „Chrystus nie zamierzał założyć Kościoła jako społeczności trwającej na ziemi przez wieki, gdyż wierzył w bliskie nadejście królestwa niebieskiego”. To jest właśnie herezja modernizmu: odrzucenie realnego, sacralnego, trwałego Kościoła na rzecz abstrakcyjnego „ruch religijny”. Nuncjatury są częścią tej abstrakcji – to biurokracja ruchu, nie sakramentalna hierarchia.
Konkluzja: odrzucenie i powrót do Tradycji
Artykuł, choć pozornie neutralny, jest świadectwem głębokiej apostazji. Pokazuje organizm, który działa jak państwo, mówi językiem dyplomacji, a milczy o Ewangelii. Jest to dokładnie to, co Pius IX potępia w Syllabus of Errors (punkt 55): „Kościół powinien być oddzielony od państwa, a państwo od Kościoła”. Sekta posoborowa nie jest oddzielona – ona jest państwem, a Kościół Boży został przez nią zdradzony. Wszyscy uczestnicy tej struktury, od „papieża” po nuncjusza, są w herezji i apostazji. Prawdziwy katolik nie może mieć nic wspólnego z takimi „nominacjami”. Jego obowiązkiem jest odrzucenie całego systemu i powrót do niezmiennej, przedsoborowej wiary, czczenia Mszy Świętej w rytem trydenckim i posłuszeństwa wobec Boga, a nie wobec biurokracji watykańskiej. Jak mówi Pius XI w Quas primas: „Niechaj więc obowiązkiem i staraniem Waszym będzie… aby w dniu oznaczonym przed tą doroczną uroczystością wygłoszono w każdej parafii kazania do ludu, w którychby ten lud dokładnie pouczony o istocie, znaczeniu i ważności tego święta”. Świętem, które musimy obchodzić, jest nie „uroczystość Chrystusa-Króla” w nowym rytcie, ale czysta wiara i prawdziwe sakramenty w jedynym, katolickim Kościele.
Za artykułem:
Abp Wojciech Załuski mianowany nuncjuszem na Malcie (vaticannews.va)
Data artykułu: 28.02.2026



