Reżim Ortega-Murillo wygnaje kolejnego księdza: 309 religijów zmuszonych do opuszczenia kraju

Podziel się tym:

Portal EWTN News informuje o wygnaniu przez nikaraguański reżim księdza José Concepción Reyes Mairena z diecezji León, co podnosi liczbę religijów zmuszonych do opuszczenia kraju do 309. Badaczka Martha Patricia Molina podaje, że ponad 95% to Nikaraguańczycy, a reżim dokonał 1070 ataków na Kościół katolicki i zakazał 16500 procesji od 2018 roku. Biskup auxyliarny Managui, Silvio Báez, oskarżył reżim o zbrodnie przeciw ludzkości, w tym pozbawianie obywatelstwa. Artykuł nie zawiera jednak oceny doktrynalnej reżimu ani polecenia odrzucenia współpracy z takim władzą, co stanowi poważne przeoczenie z perspektywy integralnej wiary.


Bezradność reporterskiego języka wobec zbrodni przeciw Bogu i Kościołowi

Artykuł, choć dokumentujący liczbowe dane prześladowania, operuje językiem neutralnym, „dyplomatycznym”, typowym dla współczesnego dziennikarstwa. Mówi o „dyktaturze”, „atakach”, „wygnaniu”, lecz unika teologicznie precyzyjnych określeń. Nie używa słów: apostazja, herezja, zbrodnia przeciw Kościołowi, bluźnierstwo. To nie jest przypadkowe – jest to objaw relatywizmu doktrynalnego, który przemilcza najcięższy wymiar grzechu: buntu przeciw Chrystusowi Królowi i Jego Ciału Mistycznemu. Tło wydarzeń, jak podaje Molina, to nie tylko polityczna represja, ale systematyczna wojna przeciw sakramentalnemu porządkowi: zakaz procesji (publicznego wyznania wiary), zakaz święceń w czterech diecezjach bez biskupów rezydentów. Artykuł nie łączy tych faktów z nauką o Kościeole jako corpus mysticum, którego integralność atakowana jest przez władzę świecką odrzucającą primatum Papae i niezależność Kościoła.

Faktografia prześladowania a milczenie o jego przyczynie: brak hermeneutyki wiary

Dane podane przez Molinę są wstrząsające: 309 wygnanych religijów (głównie miejscowych), 1070 ataków, 16500 zakazanych procesji od 2018 roku. To dowód na systemowy charakter prześladowania. Jednak analiza zatrzymuje się na poziomie statystyczno-politycznym. Nie pyta: dlaczego reżim Ortega-Murillo, będący w istocie régime masonicko-komunistyczne (patrz: Syllabus Errorum Piusa IX, potępienie socjalizmu i komunizmu w punkcie IV), tak zaciekle nienawidzi Kościoła? Przyczyna jest teologiczna: Kościół katolicki, nawet w swojej zniszczonej formie posoborowej, wciąż stanowi ostatnią instytucję, która – choć skompromitowana – potencjalnie może głosić prawdę o Bogu, moralności i sądzie ostatecznym. Reżim, będący ucieleśnieniem laicyzmu potępianego przez Piusa XI w Quas Primas, nie może znieść żadnej władzy wyższej od państwa. Artykuł nie odwołuje się do encykliki Quas Primas, która stanowi, że pokój narodów możliwy jest jedynie w Królestwie Chrystusa, a odrzucenie Jego panowania prowadzi do rozpadu społeczeństwa i zbrodniczości władzy. Milczenie o tym jest formą współwinności.

Błąd teologiczny: biskup Sándigo Jirón i legitymizacja heretyckiej władzy

Szczególnie zgubne jest wymienienie faktu, że jedyny nikaraguański biskup, który głosował w wyborach Ortegi w 2021 roku (procesie uznanym za farsę), to Sócrates René Sándigo Jirón z Leónu. Artykuł nie ocenia tego czynu. Z perspektywy przedsoborowego Magisterium, udział katolika, a tym bardziej biskupa, w legitymizacji heretyckiego i tyrańskiego reżimu jest ciężkim grzechem i scandalum. Biskup, jako nauczycier wiary, ma obowiązek odrzucać władzę, która jawnie sprzeciwia się prawu naturalnemu i boskiemu. Pius IX w Syllabus Errorum (punkty 63, 64) potępia bunt przeciw władcom i uzasadnianie go „miłością ojczyzny”. Reżim Ortega-Murillo, który pozbawia ludzi obywatelstwa, więzi, zamyka media kościelne, jest przejawem tego, co Pius IX nazwał „pestami” (punkt IV). Biskup Sándigo, głosując, współdziałał z systemem, który – jak pisze Pius IX w liście do biskupów Prus – „zaprzecza konstytucji Bożej Kościoła”. Artykuł nie tylko nie potępia tej współpracy, ale nawet nie porusza jej, co stanowi milczenie o publicznej apostazji hierarchii.

Biskup Báez: prawda o zbrodniach, ale bez wskazania źródła sprawiedliwości

Homilia biskupa Silvio Báeza jest jedynym głosem autorytetu w artykule, który mówi językiem moralnym o „zbrodniach przeciw ludzkości”, „morderstwie” poprzez wygnanie i pozbawienie obywatelstwa. To słuszne i zgodne z prawem naturalnym. Jednakże Báez, jako biskup diecezjalny (choć wygnany), nie odnosi się do źródła ostatecznej sprawiedliwości: Sądu Bożego i roli Kościoła jako jego narzędzia. Mówi o „prawach człowieka” i „sprawiedliwości międzynarodowej” (choć bez tych słów, to ich język jest czytelny). To błąd. W integralnym katolicyzmie nie ma „praw człowieka” w rozumieniu oświeceniowym, lecz jedynie prawa Boże i prawo naturalne. Sprawiedliwość wobec tyranów należy do Boga i do Kościoła, który ma moc wiązania i rozwiązywania ( Józef 20:22-23, potwierdzone przez Trydent). Biskup Báez, choć słusznie potępia zbrodnie, nie wzywa do publicznego potępienia reżimu przez Kościół, nie głosi, że współpraca z takim rządem jest grzechem ciężkim, nie przypomina, że władza świecka, która atakuje Kościół, traci autorytet (patrz: Pius IX, Ad Apostolicae, punkt 25). Jego słowa, choć odważne, są naturalistyczne – opierają się na racji politycznej, a nie na nadprzyrodzonej misji Kościoła.

Symbolika wygnania: nowoczesne męczeństwo i zaprzeczenie sakramentalnej obecności

Wygnanie 309 religijów, w tym formatorów seminarium (jak Reyes), to nie tylko polityczna represja. Jest to systemowe odcinanie Kościoła od jego źródeł życia: formacji kapłanów, kultu publicznego (procesje), obecności biskupów. To realizacja planu, o którym pisał Pius IX w Syllabus (punkt 53): zniesienie zakonów i kontrolowanie ich mienia. Reżim Ortega-Murillo działa według zasady: expellere sacerdotes, ne doceant – wypędzać kapłanów, by nie uczyli. Artykuł nie widzi w tym eschatologicznego znaczenia. W Quas Primas Pius XI naucza, że Królestwo Chrystusa jest duchowe i realizuje się przez sakramenty, kapłaństwo i nauczanie. Atak na kapłanów i zakazy święceń to atak na samo źródło graciae. To nie jest tylko „naruszenie wolności religijnej” – to bluźniercze działanie przeciwko ofierze每天 i łasce. Artykuł traktuje to jako problem polityczny, podczas gdy jest to wojna przeciw Bogu (Ps 2:1-2).

Milczenie o sedewakantyzmie i pustym tronie: najgłębsza przyczyna chaosu

Najbardziej znamiennym milczeniem artykułu jest brak jakiejkolwiek wzmianki o stanie Kościoła powszechnego. Biskup Báez spotykał się z „Pope Leo XIV” (Robert Prevost) w 2025 roku. To nazwisko jest fikcją – obecnym uzurpatorem jest Leon XIV (Robert Prevost), a linia uzurpatorów zaczyna się od Jana XXIII. Artykuł używa tytułu „papież” i „biskup” bez cudzysłowów, co jest herezją w praktyce, gdyż uznaje nieważne autorytety. Z perspektywy sedewakantyzmu (który, jak wykazują źródła w pliku [Obrona sedewakantyzmu], opiera się na Bellarminie i prawie kanonicznym z 1917 r.), brak prawdziwego papieża od śmierci Piusa XII (1958) jest przyczyną całego chaosu. Kościół bez głowy (sedes vacans) nie może skutecznie działać, a władze świeckie, jak Ortega, wykorzystują ten stan, by prześladować resztki wiernych. Artykuł nie tylko nie uznaje sedewakantyzmu, ale i legitymizuje uzurpatorów, nazywając Báeza „prelatem” i wspominając spotkanie z „Pope Leo XIV”. To ostateczny dowód na apostazję mediów katolickich, które uznają heretyckie struktury za prawdziwe Kościół.

Konkluzja: odrzucenie współpracy z królestwem szatana

Prześladowanie w Nikaragui jest jednym z wielu przejawów globalnej wojny Kościoła. Reżim Ortega-Murillo, podobnie jak reżim komunistyczny w Chinach czy laicki we Francji, jest narzędziem w rękach wrogów Kościoła (masonów, komunisów). Artykuł, choć relacjonujący fakty, nie wzywa do odrzucenia współpracy z takim rządem, nie przypomina, że władza świecka, która atakuje Kościół, traci prawo do posłuszeństwa (Pius IX, Ad Apostolicae, punkt 25), nie głosi, że jedynym lekarstwem jest publiczne panowanie Chrystusa Króla nad narodami (Pius XI, Quas Primas). Zamiast tego, pozostaje w sferze politycznego komentarza. Z katolickiej perspektywy, odpowiedź na prześladowanie nie jest „obserwacją”, ale wyznaniem wiary, odporem doktrynalnym i modlitwą za upadek tyranów. Kościół ma obowiązek potępiać herezje i apostazje, a nie tylko dokumentować ich skutki. Artykuł ten, choć pożyteczny jako świadectwo prześladowania, jest niewystarczający, gdyż nie wskazuje źródła prawdziwej wolności: Si ex liberaverit vos Filius, vere liberi eritis (J 8:36). Tylko Chrystus Król może uwolnić narody od tyranów – a do Jego królestwa nie prowadzi żadna współpraca z masonicznym państwem, które zamyka kościoły, wygania kapłanów i pozbawia obywateli narodowości. To jest duchowa i polityczna zdrada, której artykuł nie potępia z wystarczającą stanowczością.


Za artykułem:
Nicaraguan dictatorship expels another priest: 309 religious forced to leave so far
  (ewtnnews.com)
Data artykułu: 18.02.2026

Więcej polemik ze źródłem: ewtnnews.com
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.