Portal „Gość Niedzielny” podaje oświadczenie przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen i szefa Rady Europejskiej Antonia Costa w sprawie ataku USA i Izraela na Iran. Wspólne oświadczenie wzywa „wszystkie strony do maksymalnej powściągliwości, ochrony ludności cywilnej i pełnego poszanowania prawa międzynarodowego”. Unia zapewnia o zaangażowaniu w bezpieczeństwo regionalne i nierozprzestrzenianie broni jądrowej, a także o pomocy obywatelom UE. MSZ Iraku z kolei informuje o irańskiej groźbie ataków na bazy USA. Artykuł milczy o sprawie nadprzyrodzonej, moralnej ocenie wojny w świetle prawa naturalnego i o obowiązku państw katolickich głoszenia Królestwa Chrystusa.
Świecki humanitaryzm zamiast królestwa Chrystusa
Oświadczenie unijne, przytoczone przez portal „Gość Niedzielny”, w pełni oddaje ducha współczesnego naturalizmu i laicyzmu. Wezwanie do „maksymalnej powściągliwości” i „poszanowania prawa międzynarodowego” brzmi jak mantry liberalnej dyplomacji, pozbawione jakiegokolwiek odniesienia do Boga, sprawiedliwości boskiej czy moralnej oceny wojny w świetle prawa naturalnego. To typowe dla struktury posoborowej, która zrezygnowała z publicznego wyznawania wiary Chrystusa jako Króla narodów. W katolickiej doktrynie, jak przypomina Pius XI w encyklice Quas Primas, pokój i sprawiedliwość w społeczeństwach możliwe są jedynie pod panowaniem Chrystusa. „Gdy Boga i Jezusa Chrystusa usunięto z praw i z państw… stało się, iż zburzone zostały fundamenty pod tąż władzę” (Pius XI, Quas Primas). Unijne wezwanie jest iluzją, jeśli prawo międzynarodowe nie opiera się na prawie bożym. To herezja praktyczna: laicyzm potępiony przez Piusa IX w Syllabus Errorum (błąd 55: „Kościół powinien być oddzielony od państwa, a państwo od Kościoła”).
Brak wymiaru teologicznego: milczenie o sprawie nadprzyrodzonej
Najbardziej niepokojące jest całkowite przemilczenie w oświadczeniu unijnym sprawy nadprzyrodzonej. W katolickiej doktrynie, Królestwo Chrystusa jest przede wszystkim duchowe i osiąga się przez pokutę, wiarę i chrzest (Pius XI, Quas Primas). Państwa katolickie mają obowiązek publicznego uznania Chrystusa jako Króla i kierowania się Jego prawem. Milczenie o tym jest potępieniem. Artykuł nie wspomina o sakramentach, o łasce, o konieczności nawrócenia grzeszników. To typowy redukcjonizm współczesnego „Kościoła”, który zredukował wiarę do działalności społecznej i dyplomacji. W Quas Primas Pius XI ostrzega: „Jeżeli więc teraz nakazaliśmy czcić Chrystusa – Króla całemu światu katolickiemu, pragniemy przez to zaradzić potrzebom czasów obecnych i podać szczególne lekarstwo przeciwko zarazie, która zatruwa społeczeństwo ludzkie. A zarazą tą jest zeświecczenie czasów obecnych, tzw. laicyzm”. Unia Europejska, jako organizacja świecka, jest wierna tej zarazie.
Hipokryzja sankcji i brak moralnej oceny
Artykuł wspomina, że UE nałożyła sankcje na Iran „w odpowiedzi na działania morderczego reżimu”. Sankcje mogą być moralne, jeśli służą sprawiedliwości, ale tu brakuje jasnej moralnej oceny agresji. Atak USA i Izraela na Iran – czy jest to wojna sprawiedliwa? W katolickiej tradycji (św. Augustyn, św. Tomasz) wojna sprawiedliwa wymaga sprawiedliwego powodu (np. obrona przed agresją), prawnej władzy i prawego zamiaru. Artykuł nie analizuje tego, tylko przyjmuje narrację dyplomatyczną. To moralny relatywizm, potępiany przez Piusa IX w Syllabus Errorum (błąd 64: „Należałoby uznać za wolnych od winy tych, którzy nie liczą się z potępieniami Świętej Kongregacji Indeksu…”). Brak moralnego osądu jest grzechem milczenia. Ponadto, UE sama narusza prawo międzynarodowe, narzucając swoje sankcje bez mandatu ONZ, co jest hipokryzją.
Symptom apostazji: współpraca z siłami antychrześcijańskimi
Unia Europejska, jako organizacja promująca prawa człowieka (które są heretyckie z punktu widzenia prawa naturalnego, jak pokazuje Syllabus Errorum, błąd 15: „Każdy jest wolny do wyznawania jakiejkolwiek religii”), współpracuje z USA i Izraelem w konflikcie. Izrael jako państwo nieuznające Chrystusa jest przeciwny królestwu Bożemu. Katolickie państwo powinno być „międzynarodowym świadkiem prawdy” (Pius XI), a nie sojusznikiem sił antychrześcijańskich. Milczenie o misji Kościoła nawracania narodów (w tym Iranu) jest potępieniem. W Quas Primas Pius XI mówi, że Królestwo Chrystusa obejmuje wszystkich ludzi, a państwa mają obowiązek publicznego uznania Jego władzy. Brak tego w oświadczeniu unijnym pokazuje, że nawet katolickie media popadły w sekularyzm. To owoc Soboru Watykańskiego II i jego ekumenizmu, który zniżył rolę Chrystusa.
Kontekst historyczny: odrzucenie Syllabus Errorum
W 1864 roku Pius IX w Syllabus Errorum potępił błędy liberalne, m.in. że „Kościół powinien być oddzielony od państwa” (błąd 55) i że „każdy może wyznawać jakąkolwiek religię” (błąd 15). Unia Europejska, choć nie jest państwem, działa na zasadzie świeckiej dyplomacji, która jest wierna tym błędom. Artykuł nie krytykuje UE za laicyzm, tylko przyjmuje jej język. To współczesna apostazja: Kościół posoborowy współpracuje z organizacjami, które są ideologicznie przeciwnikiem królestwa Chrystusa. Brak odwołania do Piusa IX i jego Syllabus Errorum w artykule demaskuje jego modernistyczną postawę.
Brak nadziei na nawrócenie: milczenie o łasce i sakramentach
W całym artykule nie ma słowa o modlitwie, o sakramentach, o potrzebie nawrócenia grzeszników. To typowe dla współczesnego „Kościoła”, który zredukował wiarę do działalności społecznej i dyplomacji. W katolickiej doktrynie, jedynym lekarstwem na zło jest krzyż i sakramenty. Pius XI w Quas Primas podkreśla, że Królestwo Chrystusa jest duchowe i osiąga się przez pokutę, wiarę i chrzest. Artykuł nie wspomina o tym, co pokazuje, że autorzy odrzucili tę prawdę. To bankructwo duchowe: dyplomacja bez Chrystusa jest daremna.
Podsumowanie: ślepa dyplomacja bez Chrystusa
Oświadczenie unijne i jego relacja w „Gościu Niedzielnym” są przejawem głębokiej apostazji. Świecki humanitaryzm, który wzywa do powściągliwości bez odwołania do sprawiedliwości boskiej, jest niewystarczający. Katolickie państwo powinno głosić Królestwo Chrystusa i dążyć do ustanowienia społeczeństwa chrześcijańskiego. Milczenie o tym jest potępieniem. Artykuł, zamiast krytykować UE za laicyzm, przyjmuje jej narrację, co jest grzechem milczenia. W czasach, gdy świat stoi w obliczu wojny, jedyną nadzieją jest powrót do niezmiennej wiary: Chrystus Król wszystkich narodów. Jak mówi Pius XI: „Oby wszyscy ludzie, skłonni do zapominania, rozważyli, ileśmy Zbawiciela naszego kosztowali”. Bez tego rozważania, dyplomacja jest tylko głośnym milczeniem.
Za artykułem:
Szefowie unijnych instytucji: Rozwój sytuacji w Iranie jest niezwykle niepokojący (gosc.pl)
Data artykułu: 28.02.2026



