Anarchistyczne zamieszki w Turynie jako owoc społeczeństwa bez Boga
Portal Gość Niedzielny relacjonuje starcia w Turynie, gdzie podczas protestu przeciw zamknięciu „anarchistyczno-antykapitalistycznego ośrodka Askatasuna” raniono ponad 100 funkcjonariuszy. Według doniesień, po pokojowej manifestacji odłączyła się grupa agresorów, która zaatakowała policję „butelkami, racami, kamieniami, świecami dymnymi i metalowymi rurami”, dokonując szczególnie brutalnego pobicia 29-letniego funkcjonariusza. „Premier” Giorgia Meloni nazwała sprawców „zorganizowanymi kryminalistami”, podkreślając, że doszło do „próby zabójstwa”.










