Portal LifeSiteNews relacjonuje przypadki publicznego występowania austriackiego „kapłana” Antoniego Fabera, kanonika katedry św. Szczepana w Wiedniu, z blondynką Natalie Nemec na elitarnych balach. Faber, nazywany „lwem towarzyskim”, w wywiadach dla Süddeutsche Zeitung i ORF otwarcie kwestionuje celibat kapłański, nazywając go „elastycznym pojęciem”, i stwierdza, że „kapłani są zwykłymi ludźmi”. Jego relację z Nemec określa jako „przyjaźń”, choć media nazywają ją „dziewczyną”. Arcybiskup Wiednia, Józef Grünwidl, znany Faberowi z czasów studiów i wyznający podobne herezje (wsparcie dla święceń kobiet, zniesienia celibatu), nie podjął żadnych działań dyscyplinarnych, co potwierdza systemową akceptację apostazji w strukturach okupujących Watykan.
Skandal publiczny jako manifestacja herezji modernistycznej
Faber nie tylko łamie szósty przykazanie Boży („Nie cudzołóż”) w sposób jawny i powszechny, ale dokonuje również teologicznej redefinicji celibatu kapłańskiego. Stwierdzenie, że celibat jest „elastycznym pojęciem”, a stan kapłański pozwala na „osobistą formę życia” przed Bogiem, sumieniem i „partnerem”, jest bezpośrednim odrzuceniem dogmatu nieomylnego Magisterium Soboru Trydenckiego i Piusa XII w Sacra Virginitas. Sobór Trydencki (sesja XXIII, kan. 9) potępił jako herezję twierdzenie, że „żenić się i przyjmować żony jest lepsze niż pozostać w celibacie”. Faber, nazywając celibat „elastycznym”, staje w opozycji do nieomylnego nauczania Kościoła, że celibat jest wyższym stanem, który wiernie odzwierciedla życie Chrystusa i jest znakiem Królestwa Niebieskiego (Mt 19,12).
Jego retoryka („kapłani są zwykłymi ludźmi”) jest klasycznym sloganem modernizmu potępionym przez Piusa X w Pascendi Dominici gregis (1907), gdzie nauczano, że „należy zniechęcać nadmierny respekt do ludzi stanu kościelnego”. Moderniści, jak Faber, redukują kapłana do funkcjonariusza społecznego, zaprzeczając sakramentalnej jego charakterze – kapłan, przez święcenia, staje się in persona Christi, co jest fundamentalną, niezmienną doktryną (Hbr 5,1-6). Milczenie Fabera o sakramentalnym charakterze święceń i o konieczności stanu łaski dla sprawowania Mszy jest świadectwem jego apostazji.
Język naturalizmu i demitologizacji
Faber używa biurokratycznego, asekuracyjnego języka („osobista forma życia”, „przed Bogiem, przed sumieniem”), który jest typowy dla modernistycznej hermeneutyki. Unika kategorii grzechu, łaski, ofiary, zastępując je subiektywnym „sumieniem” i „życiową historią”. To właśnie język, który Pius X potępiał w Lamentabili sane exitu (propozycje 25, 26): „Wiara jako przyzwolenie umysłu opiera się ostatecznie na sumie prawdopodobieństw” i „Dogmaty wiary należy pojmować według ich funkcji praktycznej, tzn. jako obowiązujące w działaniu, nie zaś jako zasady wierzenia”. Faber przekształca wiarę w subiektywny wybór „formy życia”, co jest zaprzeczeniem katolickiej objawionej prawdy.
Określenie Nemec jako „partnerki” (choć twierdzi, że nie używa tego słowa) jest świadomym zabieglem językowym, mającym na celu normalizację sytuacji konkubinatu. W katolickiej etyce (przedsoborowej) relacja poza małżeństwem jest ciężkim grzechem (porządku moralnego, potępionym w Syllabus of Errors Piusa IX, błąd 59: „Right consists in the material fact. All human duties are an empty word…”). Faber nie tylko nie wyznaje wiary, ale też nie wyznaje moralności naturalnej, która jest podstawą prawa katolickiego.
Kontekst strukturalnej apostazji: Grünwidl i hierarchia modernistów
Faber nie działa w próżni. Jego arcybiskup, Józef Grünwidl, świeżo konsekrowany w styczniu 2026, jest znany z herezji: wspiera „święcenia” diakonów kobiet i zniesienie celibatu. Grünwidl, podobnie jak jego poprzednik Kardynał Christoph Schönborn, jest typowym przedstawicielem „kleru modernistycznego”, o którym mówi Pius X w Pascendi: „Oni są wszyscy zjednoczeni w jednym: chcą, aby Kościół przestał być Kościołem, a stał się światem”. Brak jakichkolwiek kar dla Fabera potwierdza, że struktura posoborowa (tzw. „Kościół Nowego Adwentu”) jest w pełni zinfiltrowana przez wrogów wiary.
Grünwidl, studiując z Faberem, kontynuuje tradycję niemieckiego „katolicyzmu wysokiego” (Hochkirchentum), który od czasów Döllingera odrzucał nieomylność papieską i dogmaty. Encyklika Quas primas Piusa XI (1925) przypomina, że „Królestwo Chrystusa… jest przede wszystkim duchowe” i że Chrystus „panuje w umyśle człowieka, którego obowiązkiem jest… przyjąć objawione prawdy”. Grünwidl i Faber, odrzucając panowanie Chrystusa w intelekcie i woli, stają się „wygnańcami z Jego Królestwa” (Quas primas).
Systemowy błąd: eklezjologia naturalistyczna vs. katolicka
Cały incydent ujawnia fundamentalną różnicę między katolicką a modernistyczną ecclesjologią. Dla katolicyzmu (przedsoborowego) Kościół jest „społecnością doskonałą, wyposażoną we własne, trwałe prawa” (Syllabus of Errors, błąd 19: „The Church is not a true and perfect society…”). Dla modernistów (jak Faber i Grünwidl) Kościół jest jedynie „społeczną organizacją”, której zasady można elastycznie modyfikować. Kwestionowanie celibatu przez Fabera jest nie tylko grzechem, ale i herezją, ponieważ zaprzecza sakramentalnej naturze święceń i wyższości stanu celibatu, które są częściem depozytu wiary.
Pius IX w Syllabus potępił błąd 77: „In the present day it is no longer expedient that the Catholic religion should be held as the only religion of the State…” oraz błąd 80: „The Roman Pontiff can, and ought to, reconcile himself, and come to terms with progress, liberalism and modern civilization”. Faber i Grünwidl dokładnie realizują tę herezję: „reconciliating” Kościół z postępem (zniesienie celibatu), liberalizmem (relatywizacja moralności) i cywilizacją (bycie „zwykłym człowiekiem”).
Symptomatologia: od herezji do publicznego skandalu
Faber to nie odosobniony „czarny baran” – jest typowym produktem systemu, który od soboru watykańskiego II promuje „duchowość” opartą na „autentyczności” i „relacyjności”, a nie na świętości. Encyklika Lamentabili sane exitu Piusa X (1907) potępiła propozycję 57: „Kościół jest wrogiem postępu nauk przyrodniczych i teologicznych”. Faber, propagując „elastyczny celibat”, staje po stronie „postępu” przeciwko niezmiennej prawdzie.
Jego publiczne pojawianie się z kobietą na balach jest ostatecznym owocem herezji: jeśli kapłan jest „zwykłym człowiekiem”, to jego życie prywatne nie ma znaczenia dla urzędu. To zaprzeczenie sakramentowi święceń, które nadaje niepowtarzalny, niezatarty znak (por. Rz 6:13). Faber nie tylko cieszy się grzechem, ale i gloryfikuje go jako „formę życia” – co jest bluźnierstwem na świętość.
Konkluzja: konieczność całkowitego odrzucenia
Przypadek Fabera i Grünwidla nie jest wyjątkiem – jest normą w sekcie posoborowej. Wszelkie wezwania do „reformy” czy „dialogu” z takimi postawami są skazane na porażkę, ponieważ herezja nie może być przedmiotem kompromisu. Katolik, wierny niezmiennej Tradycji, musi całkowicie odrzucić naukę, moralność i dyscyplinę takiej „sekcji”, która jest „hydra apostazji” (Pius X).
Prawdziwy kapłan, według Quas primas, „niechaj Chrystus króluje w ciele i członkach jego które jako narzędzia… mają przyczynić się do wewnętrznego uświęcenia dusz”. Faber czyni z ciała narzędzie grzechu i publicznego skandalu. Jego „elastyczny celibat” jest herezją, jego „partnerka” – świadectwem grzechu, a jego „arcybiskup” – współsprawcą apostazji. Kościół katolicki (przedsoborowy) nie ma nic wspólnego z takimi ludźmi i ich sekciarskimi strukturami.
Za artykułem:
Heterodox Austrian priest criticizes celibacy while appearing with female companion in public (lifesitenews.com)
Data artykułu: 03.03.2026




