Portal LifeSiteNews, przywołując wstrząsający raport InfoVaticana z 16 marca 2026 roku, ujawnia, że w Boliwii rytuały ku czci pogańskiego bożka Pachamamy są bezpośrednio powiązane z makabrycznymi ofiarami z ludzi, w tym z grzebaniem ofiar żywcem w kopalniach. W kontekście tych przerażających doniesień, ujawnienie zdjęcia obecnego uzurpatora, „papieża” Leona XIV (Roberta Prevosta), biorącego udział w takich rytuałach w 1995 roku, staje się porażającym dowodem na całkowite duchowe bankructwo i demoniczny charakter posoborowej sekty okupującej Watykan.
Logika piekła: Od idolatrii do morderstwa
Doniesienia z Boliwii, oparte na ustaleniach sądowych w sprawie zaginięcia 25-letniej Shirley H.R.A., nie pozostawiają złudzeń. Kobieta została odurzona i złożona w ofierze „matce ziemi” – Pachamamie. To, co modernistyczna nowomowa nazywa „inkulturacją” lub „tradycją przodków”, w rzeczywistości okazuje się być krwawym kultem demonicznym. Pismo Święte nie pozostawia wątpliwości: „Omnes dii gentium daemonia” – Wszyscy bogowie pogan to demony (Ps 95, 5 Wlg). Tam, gdzie odrzuca się Prawdziwego Boga na rzecz bałwanów, tam prędzej czy później pojawia się żądanie krwi. Demon, będący „zabójcą od początku” (J 8, 44), zawsze dąży do zniszczenia obrazu Bożego w człowieku. Naiwność posoborowych teologów, którzy w pogańskich rytuałach doszukują się „ziaren prawdy”, została w Boliwii brutalnie zweryfikowana przez rzeczywistość rytualnego mordu.
Watykański ślad w kulcie demona
Najbardziej przerażającym aspektem tego raportu nie jest jednak samo istnienie pogańskiego barbarzyństwa w Andach, lecz fakt, że obecny lider neokościoła, „papież” Leon XIV, został uwieczniony na zdjęciu z 1995 roku jako uczestnik tych obrzydliwości. To nie jest incydent, to konsekwentna linia apostazji. Od czasów soborowej rewolucji, poprzez „ducha Asyżu” Jana Pawła II, aż po intronizację Pachamamy w Ogrodach Watykańskich przez uzurpatora Franciszka, posoborowie systematycznie legitymizuje kult demonów. Udział Roberta Prevosta w tych rytuałach to akt publicznej apostazji, który w świetle bulli Cum ex apostolatus officio Pawła IV czyni jego roszczenia do papiestwa nieważnymi z samej natury rzeczy. Nie można służyć Chrystusowi i Belialowi. Kto kłania się Pachamamie – bóstwu, które jak się okazuje, pożąda ludzkiej ofiary – ten wyklucza się z Mistycznego Ciała Chrystusa.
Bankructwo „cywilizacji miłości”
Posoborowa narracja o „braterstwie ludzkim” i „szacunku dla kultur” okazuje się być maską dla najgorszego rodzaju wstecznictwa. Zamiast nieść światło Ewangelii, które wyzwala narody z mroków pogaństwa i lęku przed demonami, modernistyczni „misjonarze” utwierdzają te ludy w błędzie, prowadzącym – jak widać na przykładzie z Boliwii – do zbrodni. Prawdziwy Kościół Katolicki zawsze walczył z idolatrią, niszczył ołtarze bożków i wznosił na ich miejscu Krzyż. Dzisiejsza sekta watykańska, dialogując z katami składającymi ofiary z ludzi, staje się współwinna ich grzechów. To jest ostateczny owoc Vaticanum II: zamiast nawracać pogan, Watykan sam stał się pogański, a krew ofiar boliwijskich górników woła o pomstę do Nieba, obciążając sumienia tych, którzy zamiast Chleba Życia zaoferowali im kamień pogańskiego synkretyzmu.
Jedyny ratunek w Chrystusie Królu
W obliczu tej duchowej i moralnej zgnilizny, musimy z całą mocą przypomnieć: nie ma zbawienia poza Kościołem Katolickim i nie ma pokoju poza panowaniem Chrystusa Króla. Wszelkie kompromisy z pogaństwem kończą się tragicznie. Jedyną Ofiarą miłą Bogu jest Najświętsza Ofiara Mszy Świętej, w której Chrystus ofiaruje się za grzechy świata w sposób bezkrwawy. To ona powstrzymuje karzącą rękę Sprawiedliwości Bożej. Rytuały Pachamamy, splamione krwią niewinnych, są tego demonicznym zaprzeczeniem. Katolicy muszą z odrazą odrzucić tę „ohydę spustoszenia” zasiadającą w Miejscu Świętym i trwać przy niezmiennej nauce, która jako jedyna ma moc pokonać demony i ocalić dusze przed wiecznym potępieniem.
Za artykułem:
Pachamama rituals linked to alleged human sacrifice in new report (lifesitenews.com)
Data artykułu: 17.03.2026








