Wnętrze tradycyjnego katolickiego kościoła z ołtarzem i kapłanem, oddające powagę i duchowość

Giorgio Morandi: Ascetyzm bez Boga czy sztuka dla sztuki?

Podziel się tym:

Portal Tygodnik Powszechny (09 września 2025) prezentuje wystawę Giorgio Morandiego w warszawskiej Zachęcie jako wydarzenie artystyczne o rzekomej głębi duchowej. Artykuł Piotra Kosiewskiego kreuje włoskiego malarza na ascetycznego mistrza, którego martwe natury porównuje do obrazów kaplicznych, całkowicie ignorując zasadniczy brak transcendentnego wymiaru w jego twórczości.


Fałszywa duchowość sztuki autonomicznej

„Józef Czapski przekonywał, że na płótno Morandiego trzeba patrzeć «jak na obraz w kaplicy»” – pisze autor, bezkrytycznie powtarzając to bluźniercze porównanie. W rzeczywistości żadne dzieło sztuki świeckiej nie może rościć sobie prawa do sakralnej funkcji, która w Kościele katolickim jest nierozerwalnie związana z kultem i teologią. Pius XI w encyklice Quas Primas jednoznacznie stwierdza, że „królestwo naszego Zbawiciela obejmuje wszystkich ludzi” (1925), co implikuje podporządkowanie wszelkiej działalności ludzkiej – w tym artystycznej – chwale Bożej. Tymczasem twórczość Morandiego, ograniczona do estetycznego kontemplowania butelek i garnków, stanowi klasyczny przykład l’art pour l’art – herezji potępionej już przez Leona XIII w Humanum genus (1884) jako przejaw naturalizmu.

Metafizyczne złudzenia i modernistyczne korzenie

Redaktor przechodzi do porządku dziennego nad młodzieńczymi fascynacjami artysty: „w młodości Morandi interesował się futuryzmem, a na początku lat 20., pod wpływem Giorgia de Chirico, tworzył obrazy mieszczące się w nurcie la pittura metafisica”. Pomija przy tym fakt, że futuryzm został jednoznacznie potępiony przez Święte Oficjum w dekrecie Lamentabili sane exitu (1907) jako przejaw modernistycznej rewolty przeciwko tradycji (propozycje potępione 1-8). Również malarstwo metafizyczne de Chirico, pełne surrealistycznych deformacji i subiektywizmu, pozostaje w jaskrawej sprzeczności z katolicką koncepcją sztuki jako imitacji rzeczywistości stworzonej (św. Tomasz z Akwinu, Summa Theologiae I, q. 117).

Naturalistyczna redukcja sacrum

Najbardziej niepokojące jest milczenie autora wobec prób sakralizacji świeckiej twórczości. Gdy czytamy, że „waży dla Morandiego były nie tylko obrazy, ale sam proces ich tworzenia”, widzimy klasyczny przejaw modernistycznej redukcji sztuki do czysto psychologicznego doświadczenia, co Pius X w Pascendi dominici gregis (1907) nazywał „religijnym sentymentalizmem pozbawionym intelektualnych fundamentów”. Wystawa w Zachęcie, pozbawiona jakiegokolwiek teologicznego komentarza, staje się w ten sposób narzędziem propagowania naturalistycznej duchowości oderwanej od Objawienia.

Zmartwiałość współczesnej krytyki

Fakt, że wystawa „nie doczekała się wielu recenzji”, jest symptomatyczny nie dla rzekomej nietrafionej aktualności Morandiego, ale dla kryzysu współczesnej kultury pozbawionej chrześcijańskich kryteriów oceny. Gdy sztuka redukuje się do czysto formalnych eksperymentów (jak podkreśla autor: „oszczędnych, ascetycznych”), traci zdolność przekazywania prawdy o człowieku i Bogu. Św. Pius X w motu proprio Tra le sollecitudini (1903) przypominał, że „sztuka nie jest celem samym w sobie, lecz środkiem prowadzącym przez piękno do Boga”. W tym kontekście pseudomistyczne pejzaże Morandiego okazują się duchową pustką, maskowaną jedynie przez krytyczną nowomowę.


Za artykułem:
Giorgio Morandi po raz pierwszy w Polsce. Idźcie do Zachęty
  (tygodnikpowszechny.pl)
Data artykułu: 09.09.2025

Więcej polemik ze źródłem: tygodnikpowszechny.pl
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.