Portal Tygodnik Powszechny publikuje rozmowę z Delfiną Jałowik, dyrektor krakowskiego Bunkra Sztuki, o sztuce współczesnej. Jałowik odrzuca tradycyjne kategorie piękna, promuje subiektywne doświadczenie i dyskomfort, krytykuje rynek sztuki oraz współczesną krytykę, a muzea powinny dostosować się do odbiorców. Artykuł promuje naturalistyczny i humanitarystyczny pogląd na sztukę, całkowicie pomijając jej cel nadprzyrodzony i związek z Bogiem.
Redukcja sztuki do subiektywnego doświadczenia i odrzucenie obiektywnego piękna
Artykuł promuje radykalny subiektywizm estetyczny. Delfina Jałowik stwierdza: „Współcześnie kategorie piękna, dekoracyjności, tego, co ‘ładne’ i co nam się podoba, nie zawsze pokrywają się z tym, co w sztuce współczesnej jest uznawane za wartościowe i ważne. Jeśli coś mi się ‘podoba’, zazwyczaj oznacza to, że chciałabym mieć to w domu.” To jest zaprzeczenie obiektywnej naturze piękna. Katolicka estetyka, oparta na filozofii św. Tomasza z Akwinu, definiuje piękno jako claritas (blask), proportionalitas (harmonia) i integritas (całkowitość). Piękno jest obiektywną właściwością rzeczy, odzwierciedlającą Boga, Źródło wszelkiego piękna. Odrzucenie kategorii piękna na rzecz subiektywnego „zaciekawienia” to przejaw modernizmu, który redukuje prawdę i dobro do subiektywnego doświadczenia, potępionego w encyklice Piusa X Pascendi Dominici gregis (1907).
Sztuka jako narzędzie konfrontacji z lękiem, a nie podniesienia do Boga
Jałowik twierdzi: „Sztuka współczesna stawia nas w centrum tematów, od których wolimy uciekać: wojny, strachu, poczucia zagrożenia. Konfrontuje nas z lękami, a my musimy zgodzić się wejść w ten dyskomfort i poddać refleksji, która w nas zostanie.” To jest całkowite odwrócenie celu sztuki z perspektywy katolickiej. Sztuka, zwłaszcza sakralna, ma prowadzić duszę ku Bogu, wywoływać kontemplację i miłość Bożą. Encyklika Piusa XI Quas Primas (1925) ustanawia święto Chrystusa Króla, podkreślając, że Królestwo Chrystusa jest duchowe i powinno objąć wszystkie dziedziny życia, w tym sztukę. Sztuka, która celowo zatrzymuje się na lękach i dyskomforcie bez odniesienia do transcendencji, jest formą naturalizmu, potępionego w Syllabusie Piusa IX (punkt 58: „Wszystkie siły są tylko w materii, a cała prawość i doskonałość moralności powinna być położona w gromadzeniu bogactw…” ).
Krytyka rynku sztuki jako odrzucenie własności prywatnej i kapitalizmu
Przykład z bananem przyklejonym do ściany jest interpretowany jako krytyka rynku sztuki: „to najbogatsi kolekcjonerzy i inwestorzy modelują cenę dzieła”. Chociaż krytyka spekulacji jest słuszna, kontekst jest antikapitalistyczny i socjalistyczny, co jest sprzeczne z katolickim nauczaniem o własności prywatnej. Syllabus Piusa IX potępia błędy socjalizmu i komunizmu (punkt IV). Ponadto, skupienie się na aspekcie ekonomicznym zaniedbuje cel sztuki: służbę pięknu i prawdzie. Sztuka nie powinna być przedmiotem inwestycji, ale formą kultu i podniesienia ducha. Współczesne podejście, gdzie wartość dzieła jest określana przez rynek, a nie przez jego wartość estetyczną i duchową, jest przejawem materializmu.
Subiektywizm odbioru i relatywizm w muzealnictwie
Jałowik promuje muzea, które oferują różne ścieżki doświadczenia: „Możemy przeczytać mądry tekst dla specjalistów, a obok tekst dla wszystkich.” To jest relatywizm edukacyjny. Katolicka edukacja, jak podkreśla encyklika Piusa XI Divini illius magistri (1929), ma prowadzić do prawdy objawionej. Sztuka powinna być nauczana w kontekście katolickiej tradycji, nie jako subiektywny wybór. Ponadto, stwierdzenie „nie musimy wszystkiego rozumieć” prowadzi do bierności intelektualnej, podczas gdy Kościół zawsze zachęcał do głębokiego zrozumienia wiary i kultury w świetle wiary.
Krytyka krytyki sztuki jako zaniechania obowiązku nauczania
Jałowik zauważa, że krytyka sztuki zanika, zastępowana przez artykuły sponsorowane. Sugeruje, że zamiast krytykować, lepiej polecać to, co wartościowe. To jest odstępstwo od obowiązku Kościoła w nauczaniu. Kościół ma obowiązek wskazywać błędy i promować prawdę. W Lamentabili sane exitu Pius X potępia błędy modernizmu, w tym redukcję wiary do subiektywnego doświadczenia. Analogicznie, sztuka powinna być krytykowana, gdy odbiega od obiektywnych kryteriów piękna i prawdy. Milczenie na temat błędów jest formą kompromisu z złem.
Elitarność sztuki współczesnej sprzeczna z uniwersalnością prawdy katolickiej
Stwierdzenie „sztuka współczesna nigdy nie będzie przyciągała milionów” ujawnia elitarność i sprzeczność z naturą prawdy katolickiej, która jest dla wszystkich. Prawda objawiona jest dostępna wszystkim wiernym, niezależnie od wykształcenia. Sztuka sakralna, jak malarstwo bizantyjskie czy gotyckie, była zrozumiała dla prostych ludzi. Sztuka współczesna, która celowo jest trudna i elitarystyczna, jest przejawem pychy i odrzucenia prostoty Ewangelii.
Brak odniesienia do transcendencji i Boga jako najcięższy błąd
Najbardziej uderzającym pominięciem w artykule jest całkowity brak jakiejkolwiek wzmianki o Bogu, transcendencji, celach nadprzyrodzonych sztuki. Jałowik mówi o „emocjach”, „refleksji”, „doświadczeniu”, ale nigdy o podniesieniu do Boga, o sztuce sakralnej, o służbie prawdzie i pięknu jako odbiciu Boga. To jest typowe dla modernizmu, który redukuje religię do uczucia i doświadczenia, potępionego przez Piusa X. W Quas Primas Pius XI podkreśla, że Królestwo Chrystusa obejmuje wszystkie dziedziny życia, w tym sztukę. Sztuka, która nie ma odniesienia do Chrystusa Króla, jest pustą formą, służąc tylko immanentnym celom.
Podsumowanie: sztuka współczesna jako przejaw apostazji
Artykuł promuje sztukę współczesną jako subiektywne, dyskomfortowe doświadczenie, zaniedbując jej cel nadprzyrodzony. To jest bezpośredni owoc modernizmu, który dostał się do sztuki. Sztuka powinna być służbą pięknu i prawdy, prowadzącą duszę ku Bogu. Zamiast tego, współczesna sztuka zatraca człowieka w subiektywności i lękach, bez nadziei transcendentnej. Taki pogląd jest sprzeczny z niezmienną doktryną katolicką, która widzi w sztuce środek do gloryfikacji Boga i uświęcenia dusz. Instytucje takie jak Bunkier Sztuki, promując taką sztukę, uczestniczą w duchowej dewastacji, odrywając człowieka od źródła prawdziwego piękna – Boga.
Prawdziwa sztuka katolicka, zgodna z nauczaniem Kościoła sprzed 1958 roku, ma prowadzić do kontemplacji Boga, wyrażać prawdę wiary i moralności, a piękno ma być odbiciem boskiej doskonałości. Sztuka współczesna, z jej odrzuceniem piękna i celowym dyskomfortem, jest przeciwieństwem tego ideału. Wierni powinni unikać takich instytucji i szukać sztuki, która podnosi ducha do Boga, zgodnie z tradycją Kościoła katolickiego.
Za artykułem:
Jak rozumieć sztukę nowoczesną? Przewodnik po muzeach bez stresu (tygodnikpowszechny.pl)
Data artykułu: 31.03.2026






