Portal EWTN News (3 kwietnia 2026) informuje o ogłoszeniu daty premiery szóstego sezonu serialu „The Chosen”, który ma skupiać się na chronologicznym opisie dwudziestu czterech godzin Wielkiego Piątku, kulminując w scenie ukrzyżowania Chrystusa. Twórca produkcji, Dallas Jenkins, zapowiada dystrybucję za pośrednictwem platformy Prime Video oraz specjalny finał kinowy w 2027 roku, podczas gdy odtwórca głównej roli, Jonathan Roumie, dzieli się swoimi „duchowymi” i „emocjonalnymi” przeżyciami związanymi z odgrywaniem pasji. Ta kolejna odsłona ekumenicznego przedsięwzięcia stanowi jaskrawy dowód na degradację Tajemnicy Odkupienia do poziomu naturalistycznego widowiska, które w swej istocie jest aktem głębokiej niepowściągliwości wobec sacrum.
Naturalizm jako narzędzie degradacji Najświętszej Ofiary
Poziom faktograficzny komentowanego artykułu obnaża przede wszystkim czysto merkantylny i rozrywkowy charakter produkcji, która rości sobie prawo do interpretowania najświętszych momentów w historii ludzkości. Informacja o premierze na komercyjnej platformie Prime Video oraz planowany na rok 2027 „theatrical release” (wydanie kinowe) jasno wskazują, że mamy do czynienia z produktem przemysłu rozrywkowego, a nie z narzędziem autentycznej ewangelizacji. Wybór Matery we Włoszech jako miejsca kręcenia zdjęć oraz organizacja konferencji prasowej w strukturach okupujących Watykan (pod przewodnictwem uzurpatora Leona XIV – Roberta Prevosta) dopełniają obrazu systemowej kolaboracji między świeckim przemysłem filmowym a paramasońską strukturą neokościoła, która dawno porzuciła troskę o cześć należną Bogu na rzecz medialnego poklasku.
Sposób dystrybucji treści – dzielenie sezonu na odcinki i finał kinowy – sprowadza Mękę Pańską do rangi serialowego cliffhangera, co jest obrazą dla inteligencji i pobożności katolickiej. Dallas Jenkins, deklarujący, że „nie każdy zna 'dlaczego’ ukrzyżowania”, uzurpuje sobie prawo do wyjaśniania teologicznych podstaw zbawienia poprzez pryzmat własnych, heretyckich przekonań, całkowicie ignorując naukę Kościoła katolickiego o zadośćuczynieniu i ofierze przebłagalnej. Jest to klasyczna metoda modernizmu, która pod pozorem „przybliżania postaci Chrystusa” w rzeczywistości odziera Go z bóstwa, prezentując jedynie historyczną wydmuszkę poddaną reżyserskiej wizji człowieka pozostającego poza jednością z Kościołem.
Religja uczucia jako fundament modernistycznej kreacji
Analiza językowa wypowiedzi aktorów i twórców ujawnia głębokie zakorzenienie w błędach potępionych przez św. Piusa X w encyklice Pascendi Dominici gregis (1907). Jonathan Roumie, opisując swoje doświadczenia, używa słownictwa typowego dla modernizmu: mówi o „emocjonalnym poruszeniu”, o byciu „płaczliwym” i o „niezatartym wrażeniu”, jakie wywarło na nim odgrywanie Pasji. To sprowadzenie wiary do subiektywnego uczucia religijnego (sensus religiosus) jest istotą teologicznej zgnilizny, która zastępuje obiektywną prawdę dogmatyczną i łaskę sakramentalną psychologicznym procesem autorefleksji. Aktor, twierdząc, że „dzielił choć mikron procenta męki Pana”, popada w groteskową pychę, sugerując, iż fizyczne odgrywanie scen może mieć jakikolwiek udział w nadprzyrodzonym cierpieniu Zbawiciela.
Język artykułu operuje kategoriami „widowiska”, „doświadczenia” i „przeżycia”, co jest symptomatyczne dla laicyzacji sacrum. Zamiast mówić o Bezkrwawej Ofierze Kalwarji, która uobecnia się na ołtarzu, tekst skupia się na „portretowaniu” i „inscenizowaniu”, co de facto jest formą bałwochwalstwa, gdzie obraz stworzony przez człowieka staje się ważniejszy od rzeczywistości nadprzyrodzonej. Użycie sformułowań takich jak „extraordinary events” (niezwyczajne wydarzenia) w ustach Jenkinsa sugeruje, że Męka jest jedynie fascynującym tematem filmowym, a nie fundamentem wiary, co w sposób oczywisty uderza w dogmat o odkupieniu, czyniąc z Chrystusa jedynie bohatera tragicznego dramatu, a nie Króla królów i Pana panujących.
Teologiczne bankructwo ekumenicznego widowiska
Z perspektywy teologicznej, szósty sezon „The Chosen” jest aktem zuchwalstwa, który wprost uderza w naukę o Kingship of Christ (Królewskiej godności Chrystusa) wyłożoną przez Piusa XI w encyklice Quas Primas (1925). Redukcja Wielkiego Piątku do „portretu 24 godzin” bez uwzględnienia nadprzyrodzonego wymiaru Ofiary jest formą naturalizmu, który św. Pius X demaskował jako największe zagrożenie dla wiary. Jenkins, będąc schizmatykiem i heretykiem, nie posiada mandatu ani łaski, by przekazywać prawdę o Bogu Wcielonym; jego produkcja jest więc jedynie „teologiczną papką”, która ma na celu przypodobanie się światu i budowanie fałszywego ekumenizmu, potępionego kategorycznie w Mortalium Animos (1928).
Brak w artykule jakiejkolwiek wzmianki o konieczności pokuty, o stanie łaski czy o sakramentalnym wymiarze zbawienia jest najcięższym oskarżeniem wobec twórców i ich „kościelnych” promotorów. Jonathan Roumie wspomina o chodzeniu na „Mszę”, lecz w kontekście struktur posoborowych mowa tu jedynie o protestanckim w swej naturze zgromadzeniu Novus Ordo, które samo w sobie jest inscenizacją i symulacją Najświętszej Ofiary. Twierdzenie, że aktor jest „absolutnie upokorzony i poruszony”, przy jednoczesnym braniu udziału w komercyjnym widowisku, które relatywizuje bóstwo Chrystusa, jest szczytem hipokryzji. Prawdziwa wiara katolicka uczy, że rany duszy obmywa Krew Chrystusa w sakramencie pokuty, a nie łzy aktora na planie filmowym w Materze.
Symptomatyczna apostazja „Kościoła Nowego Adwentu”
Opisywana inicjatywa i jej poparcie przez struktury watykańskie są nieodłącznym owocem soborowej rewolucji i systemowej apostazji, która rozpoczęła się w 1958 roku. To, że „Vatican” organizuje konferencje prasowe dla twórców serialu finansowanego przez gigantów handlowych, świadczy o całkowitym bankructwie doktrynalnym struktur okupujących Stolicę Apostolską. Ohyda spustoszenia w miejscu świętym przybiera dziś formę aprobaty dla produktów popkultury, które zastępują integralną naukę katolicką sentymentalną narracją. Jest to realizacja modernistycznego planu „przystosowania do świata”, który w rzeczywistości oznacza kapitulację przed duchem czasu i odrzucenie absolutnych roszczeń Prawdy Bożej.
Serial „The Chosen” jest idealnym narzędziem dla sekty posoborowej, gdyż promuje chrześcijaństwo bezdogmatyczne, o którym pisał św. Pius X w Lamentabili sane exitu (1907), ostrzegając przed przekształceniem katolicyzmu w szeroki i liberalny protestantyzm. Promowanie tej produkcji przez EWTN News oraz inne media uznające uzurpatorów w Watykanie pokazuje, że granica między prawdą a fałszem została w tych środowiskach całkowicie zatarta. Zamiast prowadzić dusze do Niepokalanej Marji i pod krzyż autentycznej Najświętszej Ofiary, struktury te oferują im „kreatywną wizję” Jenkinsa, co jest duchowym okrucieństwem, odcinającym wiernych od jedynego źródła zbawienia, jakim jest integralna wiara katolicka zachowana poza murami posoborowia.
Wszyscy wiedzą podstawy tej części historii, ale nie każdy zna „dlaczego” ukrzyżowania i nadzwyczajne wydarzenia tych 24 godzin. Zrozumieliśmy, że to zasługuje nie tylko na sezon telewizyjny, ale także na samodzielne, pełnometrażowe wydarzenie kinowe. Napisaliśmy i sfilmowaliśmy to wszystko z tą myślą.
Powyższe słowa Dallasa Jenkinsa są kwintesencją antropocentrycznej buty, która podmienia Boże Objawienie na ludzką „wizję”. Twórca serialu stawia się w roli egzegety, który ma „wytłumaczyć” wiernym sens Męki Pańskiej, jak gdyby Kościół przez dwadzieścia wieków tego nie czynił. To odrzucenie Magisterium na rzecz „autorskiej narracji” jest fundamentem modernizmu, który prowadzi prosto w ramiona antychrysta. Prawdziwy katolik musi odrzucić ten naturalistyczny teatr i powrócić do niezmiennej Tradycji, gdzie Męka Pańska nie jest tematem na „kinowy event”, lecz Najświętszą Tajemnicą, przed którą należy upaść na kolana w milczeniu i pokucie.
Za artykułem:
Release date for Season 6 of ‘The Chosen’ announced (ewtnnews.com)
Data artykułu: 03.04.2026








