Zbrodnicza handel pigułkami śmierci a małoduszność administracji Trumpa
Portal LifeSiteNews z 17 lipca 2026 roku informuje o zeznaniach pełniącego obowiązki prokuratora generalnego USA, Todda Blanche, przed senatem. Blanche oświadczył, że widział nagrania przedstawiające przysyłanie pigułek poronnych z zagranicy młodym kobietom bez instrukcji i nadzoru. Nazwał ten proceder złym i zadeklarował zaangażowanie zasobów w jego powstrzymanie. Wypowiedzi te stoją w sprzeczności z linią prezydenta Donalda Trumpa i wiceprezydenta JD Vance, którzy nie zamierzali przywracać restrykcji zniesionych przez Joe Bidena. Blanche powołał się na trwający przegląd bezpieczeństwa prowadzony przez HHS i FDA, mający się zakończyć po wyborach w połowie kadencji. Artykuł przypomina, że trzynaście stanów zakazuje aborcji od poczęcia, a pięć od wykrycia bicia serca płodu. Pigułki wysyłane pocztą stały się narzędziem obejścia tych praw. Dane Guttmacher Institute wskazują ponad milion zabiegów w 2025 roku, a Planned Parenthood raportuje rekordowe 434 tysiące aborcji. Środowiska pro-life wskazują na badania EPPC z kwietnia 2025 roku, według których niemal 11 procent kobiet cierpi po zażyciu mifepristonu na powikłania. Tekst demaskuje formalną sprzedajność władzy, która zamiast natychmiastowego egzekwowania prawa bożej i ludzkiego zakazu zabijania nienarodzonych, ucieka się w biurokratyczny „przegląd”.

