Portal The Pillar relacjonuje aresztowanie 69-letniego greckokatolickiego kapłana, ojca Grzegorza Madeyi, oskarżonego o kradzież blisko 750 tysięcy dolarów w ciągu pięciu lat z kas parafialnych, funduszy Rycerzy Kolumba oraz kont emerytalnych własnej, starszej matki. Środki te służyły zakupowi heroiny, kokainy, luksusowego samochodu Mustang oraz finansowaniu relacji homoseksualnej z byłym bracią zakonnym, Marcem Mowodem, który wcześniej skradł 220 tysięcy dolarów z innej parafii. Sprawa ujawniona została nie dzięki nadzorowi diecezjalnemu, lecz w trakcie śledztwa narkotykowego, które odkryło w domu Madeyi igły, rurki do cracka, worki z heroinną oraz kokainę. Ekspert Robert Warren, byłego śledczego IRS, ocenia to jako najgorszy z 130 przeanalizowanych przez niego przypadków finansowych nadużyć w strukturach religijnych, podkreślając, że „wszystko to można było zapobiec z małym nakładem pracy”. Od 2012 roku zgłaszano nieprawidłowości, jednak biskupstwo nie interweniowało, a sekretarka parafialna, choć wiedziała o znikających pieniądzach, nie powiadomiła policji.