Portal National Catholic Register relacjonuje o adaptacji historycznych katedr anglicanych w Anglii na sale koncertowe i kluby nocne. W katedrali kanterburyjskiej, miejscu męczeństwa św. Tomasza Becketta, w Uroczystość Wniebowzięcia NMP odbyła się „dyskoteka cicha” z barem i alkoholem. Podobne wydarzenia – koncerty tributowe Whitney Houston, Beatles, Queen – organizowane są komercyjnie przez hiszpańską firmę Fever i londyńską MEGA Events w większości średniowiecznych katedr, z wyjątkiem Westminstera i Christ Church w Oxford. Dziekana Jo Kelly-Moore uzasadnia to presją finansową: trzy czwarte katedr działają z deficytem. Opzycja protestancka i katolicka (Adrian Hilton, Tim Dieppe, Gavin Ashenden) nazywa to profanacją. „Biskupi” katolicy Anglii i Walii odmówili komentarza, twierdząc, że nie chcą mówić za Kościół Anglii. Kanoniści wskazują, że anglicanizm, jako schizma, nie symuluje sakramentów, więc jego profanacja jest logicznym dopełnieniem reformacji. Historyk sztuki Elizabeth Lev przypomina, że w Kościele katolickim takie nadużycia były gwałtownie tłumione (np. papież Klemens XIV w 1720 r., bazylika Santa Croce w 2011 r.). Artykuł demaskuje duchową bankructwo struktur posoborowych, które milczą o profanacji dawnych świątyń, a jednocześnie tolerują analogiczne zdrady we własnym obozie.