Tragedia w Sypieniu: cisza sakramentów głośniejsza od syren prokuratury
Portal Gość Niedzielny relacjonuje o śmiertelnym wypadku w Sypieniu, w którym 11-latek na hulajdodze elektrycznej zginął pod kołami kombajnu zajmującego całą jezdnię. Kierowca, 48-latek, nie posiadł zezwolenia na przejazd pojazdu ponadgabarytowego, nie zapewnił pilotażu, a przy zakręcie z ograniczonym widocznością nie zdemontował osprzętu, by zaoszczędzić czas. Prokuratura przedstawiła zarzut spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym, grożący do ośmiu lat więzienia. Mężczyzna nie przyznał się do winy, powołując się na złe warunki widoczności. Artykuł, pozbawiony jakiegokolwiek odniesienia do wiecznej losy duszy, staje się dokumentem duchowej bezwładności mediów posoborowych.

