Drożdżówka za czterdzieści złotych jako symbol duchowej próżni posoborowej
Portal „Tygodnik Powszechny” (17 lipca 2026) przynosi felieton Pawła Bravo o warszawskiej kolejce po drożdżówki za czterdzieści złotych oraz o droższych wypiekach z poziomkami. Autor drwi z gentryfikacji dzielnicy, wspomina influencera Książulę i jego filmik o najdroższych drożdżówkach, po czym podaje przepis na cytrynowe ciasto oliwne. Tekst kończy pochwała zwyczajności polskiej drożdżówki, którą autor porównuje do brytyjskiego fish and chips. Całość jest jednak kolejnym dowodem na to, że tuby prasowe neo kościoła zajmują się papką konsumpcyjną, gdy dusze czytelników pozostają bez prawdziwego pokarmu z Nieba.

