Portal Tygodnik Powszechny (12 sierpnia 2025) relacjonuje feministyczną reinterpretację biblijnych narracji opisujących tragiczne losy kobiet, takich jak Hagar, córka Jeftego czy żona Lewity. Autorka Paulina Model prezentuje stanowisko amerykańskiej biblistki Phyllis Trible, określającej te historie mianem „tekstów terroru”, oraz innych badaczek kwestionujących tradycyjną egzegezę. Artykuł promuje „współczującą lekturę” mającą „dać świadectwo bólowi ofiar” patriarchatu, postulując rewizję doktrynalnego rozumienia Księgi Natchnionej w duchu gender studies.
Zdrada Objawienia na ołtarzu ideologii gender
Analizowany tekst jawnie łamie fundamentalną zasadę analogia fidei (analogia wiary), która wymaga, by Pismo interpretować w świetle niezmiennej Tradycji Kościoła. Jak przypomina Sobór Trydencki: „Nikt […] nie śmie opierając się na własnym sądzie wykrzywiać Pisma Świętego według własnych pojęć” (Dekret o Piśmie Świętym). Tymczasem feministyczne odczytania proponowane przez Trible i naśladowców stanowią jawną herezję modernizmu potępioną przez św. Piusa X w encyklice Pascendi jako „przekonanie, że dogmaty nie tylko mogą, ale wręcz powinny się kształtować i doskonalić zgodnie z potrzebami czasów”.
Katolicka hermeneutyka od wieków rozstrzyga pozorne trudności biblijne poprzez pryzmat sensus plenior (sens pełniejszy) pod kierunkiem Magisterium. Augustyn z Hippony w De Genesi ad litteram przypomina: „Jeśli w Piśmie napotkamy coś, co wydaje się sprzeczne z prawdą, musimy albo uznać, że rękopis jest błędny, albo tłumacz się pomylił, albo po prostu nie rozumiemy”. Tymczasem autorka wraz z cytowanymi „badaczkami” podważają samą natchnioną naturę tekstu, traktując go jako produkt kultury patriarchalnej. To jawny przejaw racjonalistycznej krytyki biblijnej potępionej przez Leona XIII w Providentissimus Deus.
Relatywizacja grzechu w służbie rewolucji obyczajowej
Szczególnie oburzające jest moralne zrównanie świętych Patriarchów ze zwykłymi przestępcami.
Abraham ukazany jest jako gwałciciel, Sara – współwinna zbrodni
– parafrazuje Model tezy Trible. To bluźniercze postawienie znaku równości między amicitia Dei (przyjaźnią z Bogiem) Abrahama a współczesnymi zbrodniarzami burzy samą istotę Objawienia. Jak przypomina Księga Mądrości 10,5: „[Bóg] nie opuścił sprawiedliwego sprzedanego [w niewolę], lecz zachował go od grzechu”.
Artykuł całkowicie pomija kluczowy kontekst dispensatio temporum (zarządzania czasami) Bożej Opatrzności. Jak naucza św. Tomasz z Akwinu: „Bóg dopuszcza pewne zło, by wyprowadzić z niego większe dobro” (ST I, q.2 a.3). Ofiara Jeftego – niezależnie od jej historycznej wykładni – służyła zapowiedzi Krzyża, podobnie jak los Hagar ilustrował relację między Starym a Nowym Przymierzem (Ga 4,22-31).
Naturalistyczna redukcja sakralnej przestrzeni
Tekst Model przejawia typowo modernistyczną redukcję rzeczywistości nadprzyrodzonej do psychologizujących kategorii. Dominują pojęcia takie jak „trauma”, „sprawstwo ofiar” czy „współczucie”, podczas gdy całkowicie pominięto kluczowe kategorie łaski, zadośćuczynienia, świętości i Sądu Ostatecznego. To milczenie jest najcięższym oskarżeniem wobec autorów, ujawniając ich przywiązanie do naturalistycznej antropologii odrzuconej przez Piusa XII w Humani generis.
Wbrew twierdzeniom o „ukrywaniu” trudnych fragmentów, Ojcowie Kościoła i Doktorzy zawsze podejmowali te tematy. Św. Jan Chryzostom w Homiliach o Księdze Rodzaju wyjaśniał dramat Hagar jako alegorię walki duchowej, zaś św. Grzegorz Wielki w Moraliach widział w ofierze Jeftego figurę Chrystusa oddającego życie za Kościół. Współczesne próby „oswajania” Pism poprzez psychologizację to jedynie przejaw superbia intellectus (pychy intelektu) potępionej już przez św. Wincentego z Lerynu w Commonitorium.
Demoniczna inwersja porządku łaski
Najgroźniejszym aspektem analizowanego tekstu jest proponowana „hermeneutyka ortopatyczna”, która zastąpić ma regula fidei (zasadę wiary) subiektywnym „właściwym odczuwaniem”. Sugestia, by „zamiast pytać, jak tekst ma wpływać na naszą wiarę […] zapytajmy, jak powinien wpływać na nasze uczucia” stanowi jawny przejaw modernizmu potępionego przez św. Piusa X: „Religia nie jest poszukiwaniem Boga przez rozum, lecz uczuciem pochodzącym z nieświadomości” (Pascendi, 6).
Propozycje typu „Co by było, gdyby Hagar i Sara były kochankami?” ujawniają sataniczną próbę przewartościowania moralnego. Jak ostrzegał Pius XI w Casti connubii: „Ktokolwiek próbuje odwrócić porządek ustanowiony przez Stwórcę, niszczy fundamenty społeczeństwa”. Te bluźniercze spekulacje stanowią logiczną konsekwencję przyjęcia zasad rewolucji seksualnej, całkowicie obcej katolickiej teologii ciała.
Duchowa pustynia neo-kościoła
Przedstawiona w artykule wizja „Kościoła bez męskiej narracji” to utopia całkowicie sprzeczna z konstytucją Bożego Objawienia. Chrystus ustanowił kapłaństwo jako ex officio virile (z urzędu męskie), o czym przypomina Sobór Trydencki w kanonie 968 Kodeksu Prawa Kanonicznego z 1917 r. Postulat zniesienia tej struktury to nie tylko bunt przeciwko prawu kościelnemu, ale i samemu porządkowi natury ustanowionemu przez Stwórcę.
Fakt, że takie herezje są publikowane w mediach związanych z sektą posoborową, tylko potwierdza diagnozę zawartą w Programie modernistów św. Piusa X: „Modernizm nie jest niczym innym jak zbiorem wszystkich herezji”. Gdy struktury okupujące Watykan tolerują otwarte głoszenie bluźnierstw przeciwko Pismu Świętemu i świętym Patriarchom, wypełnia się proroctwo Apokalipsy: „Lecz przychodzę do ciebie, bo (…) pozwalasz działać Nikołajaitom” (Ap 2,6).
Jedyną odpowiedzią wiernych musi być nieustanna obrona depositum fidei (depozytu wiary) i odrzucenie fałszywych nauk neo-kościoła. Jak przypomina bulla Unam Sanctam Bonifacego VIII: „Poza Kościołem nie ma zbawienia ani odpuszczenia grzechów”. W obliczu tak jawnej apostazji obowiązkiem sumienia każdego katolika jest zerwanie komunii z modernistyczną sektą i powrót do niezmiennej doktryny sprzed 1958 roku.
Za artykułem:
Biblijne teksty o przemocy – jak je czytać i co nam mówią? (tygodnikpowszechny.pl)
Data artykułu: 12.08.2025