Portal Tygodnik Powszechny (15 grudnia 2025) relacjonuje rzekome oznaki religijnego ożywienia we Francji, wskazując na wzrost liczby spowiedzi i chrztów dorosłych. Wykorzystując dane instytutu IFOP, autor podaje, że 12% dorosłych Francuzów deklaruje się jako praktykujący katolicy, przy czym jedynie 6% uczestniczy regularnie w „mszach”. Raport pomija jednak fundamentalny kontekst teologiczny, redukując życie Kościoła do socjologicznych wskaźników.
Statystyczne miraże w cieniu apostazji
„Połowa katolików chodzących co tydzień na mszę korzysta często z sakramentu pokuty” – czytamy w analizie powołującej się na badania IFOP. Lecz cóż znaczą te liczby wobec faktu, że sam autor przyznaje: katolicy praktykujący stanowią zaledwie 12% społeczeństwa, a jedynie połowa z nich uczestniczy w niedzielnych zgromadzeniach? To nie „religijna wiosna”, jak próbuje się sugerować, lecz ostatnie drgawki umierającego organizmu, który odrzucił swe nadprzyrodzone przeznaczenie.
Kryzys powołań jako owoc posoborowej rewolucji
Spadek liczby „księży” o 50% w ciągu ćwierćwiecza nie jest przypadkiem, lecz logiczną konsekwencją odrzucenia lex orandi, lex credendi. Gdy w 1969 r. zastąpiono Ofiarę Kalwarii „stołem zgromadzenia” (Novus Ordo Missae), zniszczono samą istotę kapłaństwa. Pius XI w encyklice Quas primas ostrzegał: „Gdy Boga i Jezusa Chrystusa usunięto z praw i z państw (…), zburzone zostały fundamenty pod władzą”. Francja, która w 1905 r. przyjęła ustawę o rozdziale Kościoła od państwa, zbiera dziś owoce tego apostazji.
Katolicyzm „tożsamościowy” versus wiara integralna
Próby przedstawiania katolicyzmu jako „tarczy przeciw islamowi” to zdrada jego uniwersalnej misji. Kościół nie jest klubem kulturowej tożsamości, lecz Arką Zbawienia. Syllabus błędów Piusa IX (1864) potępia twierdzenie, że „Kościół powinien być oddzielony od państwa, a państwo od Kościoła” (punkt 55). Tymczasem francuski laicyzm, akceptowany przez tamtejszych modernistów, uczynił z religii prywatną subiektywną opcję.
Młodzież głodna Tradycji w świecie relatywizmu
Wspomniane pielgrzymki do Chartres czy wzrost chrztów dorosłych potwierdzają głód autentycznego sacrum. Lecz bez powrotu do niezmiennej doktryny i liturgii, nawet te szczere gesty staną się jedynie folklorem. Św. Pius X w Lamentabili sane demaskował modernistyczne błędy: „Dogmaty (…) są tylko interpretacją faktów religijnych” (punkt 22). Gdy „duchowni” nie głoszą Chrystusa Króla, lecz humanitarną etykę, nie dziwi upadek powołań.
Agonia czy przebudzenie? Sedewakantystyczna diagnoza
Rzeczywisty problem wykracza pożej statystyk. W dekrecie Lamentabili Święte Oficjum potępiło twierdzenie, że „Kościół nie może skutecznie bronić etyki ewangelicznej” (punkt 63). Tymczasem francuscy moderniści od dziesięcioleci akceptowali rozwody, antykoncepcję i aborcję – teraz zbierają żniwo swych kompromisów. Sedewakantyzm ukazuje jedyne lekarstwo: powrót do integralnej wiary, odrzucenie posoborowych innowacji i uznanie panowania Chrystusa nad narodami.
Podczas gdy autor artykułu mówi o „najstarszej córze Kościoła”, fakty wskazują na córę odrzuconą, która wymieniła dziedzictwo wiary na laickie pobłażanie. Dopóki Francja nie pokłoni się Chrystusowi Królowi, żadne „powiewy ożywienia” nie odwrócą jej duchowej agonii.
Za artykułem:
Katolicyzm we Francji: spowiedź wraca do łask, ale Kościół słabnie (tygodnikpowszechny.pl)
Data artykułu: 15.12.2025








