Portal Opoka informuje o bankructwie francuskiej firmy Ÿnsect, specjalizującej się w produkcji białka z larw mącznika. Przedsiębiorstwo, wspierane przez gwiazdora filmowego Roberta Downeya Jr. oraz licznych inwestorów prywatnych i publicznych, otrzymało 600 milionów euro dotacji. Mimo promocji przez Unię Europejską jako „zrównoważone źródło białka”, ferma w Poulainville pod Amiens okazała się nieopłacalna. Główną przyczyną porażki była niemożność konkurowania z tradycyjnymi źródłami białka – soją i rybami – oraz konieczność stosowania paszy zbożowej zamiast planowanych odpadów żywnościowych. Serwis zaznacza, że podobne problemy dotykają innych europejskich producentów owadów, takich jak duńska Enorm Biofactory czy francuska Agronutris.
Marnotrawstwo środków publicznych pod płaszczykiem ekologii
„Spółka ma ponad 400 patentów, a wsparcie, jakie dostała na przestrzeni lat sięgnęło 600 mln euro. Pieniądze te pochodziły częściowo ze środków publicznych” – czytamy w komentowanym artykule. Ten kolosalny rozrzut pieniędzy podatników na pseudonaukową utopię stanowi jaskrawą ilustrację współczesnego bałwochwalstwa „ekologicznego”. Zamiast wspierać tradycyjne, sprawdzone metody produkcji żywności, zgodne z odwiecznym porządkiem natury ustanowionym przez Stwórcę, rzucano miliony w przedsięwzięcie skazane na porażkę przez prawa ekonomii i biologii.
Jak trafnie zauważa Pius XI w encyklice Quas primas: „Gdy Boga i Jezusa Chrystusa usunięto z praw i z państw, stało się iż zburzone zostały fundamenty pod tąż władzą, gdyż usunięto główną przyczynę, dlaczego jedni mają prawo rozkazywać, drudzy zaś mają obowiązek słuchać”. Odrzucenie chrześcijańskiego porządku prowadzi do gospodarczego szaleństwa, gdzie „zrównoważony rozwój” zastępuje zdrowy rozsądek.
Fizyczna niemożliwość vs. ideologiczne urojenia
Tekst ujawnia znamienny szczegół: „w praktyce owadom trzeba było podawać karmę pochodzącą ze zboża. Tę samą paszę można podawać zwierzętom gospodarskim. Z punktu widzenia zużycia energii jest to zatem nieopłacalne”. To demaskuje fundamentalną sprzeczność całego projektu – próba obejścia praw natury poprzez „innowacyjne” metody kończy się marnotrawstwem zasobów.
Św. Tomasz z Akwinu w Sumie teologicznej (I, q. 103, a. 3) naucza, że „Bóg wszystkim istotom wyznaczył właściwe miejsce w hierarchii bytów”. Próba uczynienia z larw głównego źródła pożywienia to nie tylko pogwałcenie naturalnego łańcucha pokarmowego, ale i przejaw hybris modernistycznej mentalności, która w swej pysze sądzi, że może udoskonalić Boże stworzenie.
Promocja anty-życia pod płaszczykiem postępu
Warto zwrócić uwagę na ideologiczny kontekst całego przedsięwzięcia. Unia Europejska, od dawna promująca kulturę śmierci poprzez aborcję, eutanazję i gender, teraz forsuje „zrównoważone” źródła białka, które w rzeczywistości służą dalszej degradacji człowieka. Jak ostrzegał św. Pius X w Lamentabili sane: „Błędy modernizmu są syntezą wszystkich herezji” – w tym przypadku łączy się tu naturalizm, utylitaryzm i pogarda dla ludzkiej godności.
Wprowadzanie do diety larw i owadów to element szerszego planu odczłowieczenia społeczeństw, prowadzącego do zatarcia różnicy między człowiekiem a zwierzęciem. Tymczasem Księga Rodzaju jasno precyzuje: „Czyńcie sobie ziemię poddaną” (Rdz 1, 28), co oznacza roztropne gospodarowanie zasobami, a nie ich niszczenie w imię pseudonaukowych mód.
Kult celebrytów zamiast autorytetu Kościoła
„Reklamował ją aktor znany z roli Iron Mana” – ta wzmianka ujawnia kolejny przejaw apostazji współczesnego świata. Gdy autorytet Magisterium Kościoła zostaje odrzucony, jego miejsce zajmują idolatryczni „gwiazdorzy” ekranu. Robert Downey Jr., osoba z publicznie znaną historią nałogów i życia moralnie problematycznego, staje się ambasadorem „zrównoważonego rozwoju”.
Kontrastuje to z nauczaniem Piusa XI, który w Quas primas podkreślał: „Jezusowi Chrystusowi dana jest wszelka władza na niebie i na ziemi. Trzeba więc, aby Chrystus panował w umyśle człowieka, którego obowiązkiem jest z zupełnym poddaniem się woli Bożej przyjąć objawione prawdy”. Gdy Chrystus zostaje usunięty z życia publicznego, społeczeństwo wpada w sidła szarlatanów i hochsztaplerów.
Finansowy upadek jako symbol duchowej zapaści
Bankructwo Ÿnsect to nie tylko porażka biznesowa, ale symbol bankructwa całej modernistycznej utopii. Projekty oparte na odrzuceniu Bożego porządku, choć wspierane milionowymi dotacjami i medialną propagandą, skazane są na klęskę. Jak przypomina Sobór Watykański I: „Bóg, początek i koniec wszystkich rzeczy, może być poznany z pewnością przy naturalnym świetle rozumu ludzkiego” (Konst. Dei Filius, rozdz. 2). Próby obejścia praw natury zawsze kończą się fiaskiem.
Niech ta porażka „ekologicznego” przedsięwzięcia stanie się przestrogą dla tych, którzy chcą budować cywilizację bez Chrystusa Króla. Jak nauczał Pius XI: „Państwa i narody mają obowiązek publicznie czcić Chrystusa i Jego słuchać”. Tylko powrót do kultury chrześcijańskiej opartej na Ewangelii i Tradycji może uchronić ludzkość przed kolejnymi gospodarczymi i moralnymi bankructwami.
Za artykułem:
Iron Man nie pomógł. Francuska ferma larw zbankrutowała (opoka.org.pl)
Data artykułu: 02.01.2026







