Portal eKAI (2 stycznia 2026) relacjonuje wydarzenia po pożarze w Crans-Montana, gdzie podczas imprezy sylwestrowej zginęły 44 osoby, a 112 odniosło obrażenia. Doniesienia informują o „Mszy św.” sprawowanej przez „biskupa” Jeana-Marie Lovey w intencji ofiar oraz akcjach „modlitewnych” przy zgliszczach lokalu. Struktury posoborowe ograniczają się do pustego humanitaryzmu, całkowicie przemilczając kwestię grzechu, sprawiedliwości Bożej i konieczności pokuty.
Naturalistyczny rytuał zamiast modlitwy przebłagalnej
„Wczoraj wieczorem o godz. 18 około 400 osób wypełniło kaplicę w Crans-Montana a po Mszy św. udało się na miejsce tragedii […] aby złożyć kwiaty i modlić się za zmarłych”
Ta modernistyczna inscenizacja odsłania całkowite bankructwo duchowe neo-kościoła. Zamiast Missa pro defunctis ze stosownymi lekcjami o sądzie ostatecznym (Dies irae, dies illa) i modlitwą o uwolnienie dusz z czyśćca, mamy do czynienia z psychologicznym rytuałem żałobnym. „Msza” sprawowana w rycie Pawła VI – który sam w sobie stanowi zniewagę Ofiary Kalwarii poprzez eliminację modlitw ekspiacyjnych i redukcję Kanonu Rzymskiego – nie może być skutecznym wstawiennictwem za zmarłymi.
Pius XI w encyklice Quas primas stanowczo nauczał: „Niechaj więc obowiązkiem i staraniem Waszym będzie […] aby życie urządził i ułożył, iżby ono odpowiadało życiu tych, którzy wiernie i gorliwie słuchają rozkazów Boskiego Króla”. Tymczasem uczestnicy opisanej „liturgii” oddają się bezbożnym rozrywkom sylwestrowym, których kulminacją było użycie petard w zamkniętym pomieszczeniu – rażące lekceważenie przykazania „nie zabijaj”.
Milczenie o grzechu jako przyczyna tragedii
Szokujące jest całkowite przemilczenie przez „Konferencję Biskupów Szwajcarskich” moralnego wymiaru katastrofy. W komunikacie czytamy jedynie o „trosce, bliskości i współczuciu”, co stanowi klasyczny przykład naturalistycznej redukcji misji Kościoła. Św. Augustyn w Państwie Bożym (Ks. I, rozdz. 8) przypomina: „Bóg jest sędzią sprawiedliwym, który nie dopuszcza nieszczęść bez przyczyny”.
Fakt, że ofiarami byli głównie młodzi ludzie uczestniczący w rozwiązłej zabawie, powinien skłonić do głębszej refleksji nad stanem moralnym społeczeństwa. Zamiast tego „duchowni” posoborowi powtarzają frazesy o „solidarności”, całkowicie ignorując słowa św. Pawła: „Nie łudźcie się: Bóg nie dozwoli z siebie szydzić. A co człowiek sieje, to i żąć będzie” (Ga 6,7 Wlg).
Teologia śmierci zamiast nadziei zbawienia
Opisywane „modlitwy” przy zgliszczach lokalu przypominają bardziej pogańskie rytuały niż katolickie praktyki. Brak jakiejkolwiek wzmianki o:
- spowiedzi św. przed śmiercią
- stanie łaski u ofiar
- konieczności zadośćuczynienia Bogu za zniewagi
- obowiązku modlitwy i pokuty w intencji dusz czyśćcowych
To milczenie jest wymowne – świadczy o całkowitym odejściu od katolickiej eschatologii. Św. Robert Bellarmin w De novissimis podkreśla: „Największym dziełem miłosierdzia jest modlić się za zmarłych, by zostali uwolnieni z czyśćca”. Tymczasem neo-kościół oferuje jedynie terapię żałoby w postaci świeckich kwiatów i świec.
Duchowa odpowiedzialność modernistycznych hierarchów
„Biskup” Lovey, który powinien ex officio nawoływać do publicznej pokuty i zadośćuczynienia, ogranicza się do pełnienia roli kapłana humanitarnego. Tym samym potwierdza słowa Piusa XI z Quas primas: „Gdy Boga i Jezusa Chrystusa usunięto z praw i z państw […] zburzone zostały fundamenty pod tąż władzą, gdyż usunięto główną przyczynę, dlaczego jedni mają prawo rozkazywać, drudzy zaś mają obowiązek słuchać”.
Należy przypomnieć, że Szwajcaria od dziesięcioleci promuje:
- „małżeństwa” homoseksualne (legalne od 2022)
- eutanazję dla nieletnich (od 2023)
- bluźniercze wystawy „sztuki” w byłych kościołach
Milczenie hierarchów wobec tych jawnych zniewag Boga stworzyło duchową próżnię, która owocuje takimi tragediami jak w Crans-Montana.
Jedyna droga naprawy: powrót do Króla
Prawdziwa modlitwa za zmarłych wymaga uznania sprawiedliwości Bożej i podjęcia czynów pokutnych. Pius XI w Quas primas wskazuje rozwiązanie: „Pokój Chrystusowy w Królestwie Chrystusowym […] nie odbiera rzeczy ziemskich Ten, który daje Królestwo niebieskie!”.
Dopóki Szwajcaria i cała Europa nie uzna publicznie panowania Chrystusa Króla, dopóty podobne katastrofy będą się mnożyć. Oddajmy ostatnie słowo papieżowi Piusowi XI: „Niechaj więc katolicy […] usilnie starają się, aby dusze zbłąkane i nieoświecone pojednać z Panem i staną na straży, by prawa Boże nienaruszone zostały”.
Za artykułem:
02 stycznia 2026 | 15:02Wierni poruszeni tragedią w Crans-Montana (ekai.pl)
Data artykułu: 02.01.2026







