Portal eKAI (2 stycznia 2026) relacjonuje współną „Mszę Świętą” sprawowaną w lwowskiej bazylice metropolitalnej przez modernistycznych uzurpatorów w sutannach: „metropolitę lwowskiego arcybiskupa Mieczysław Mokrzycki” oraz „biskupów polskich”, w tym „metropolitę przemyskiego, arcybiskupa Adam Szal”. Ceremoniał, określony jako modlitwa o pokój na Ukrainie, odbył się w święto rzekomo poświęcone „Świętej Bożej Rodzicielki Maryi” – co już w nazwie zdradza posoborową dewocyjną przesadę, gdyż Kościół katolicki obchodził 1 stycznia Obrzezanie Pańskie, zaś tytuł Theotokos nie stanowił osobnego święta.
Teologiczny wandalizm w białych rękawiczkach
Opisywana ceremonia to kwintesencja posoborowej apostazji: zastąpienie kultu Chrystusa Króla humanitarnym bełkotem o „pokoju na świecie”. Gdy Pius XI w encyklice Quas primas (1925) nauczał, że „nie będzie nadziei trwałego pokoju, póki narody nie zechcą uznać panowania Zbawiciela naszego”, heretyccy „duchowni” ze Lwowa redukują religię do psychologicznej terapii. Arcybiskup Szal miał według relacji głosić o „pokoju serca jako źródle wewnętrznej siły” – czysta herezja pelagiańska! Pax Christi nie jest stanem emocjonalnym, lecz tranquillitas ordinis (św. Augustyn), możliwym wyłącznie pod berłem Chrystusa Władcy.
„Od początku wojny polscy biskupi modlą się i pomagają Ukrainie”
To zdanie obnaża całkowitą utratę nadprzyrodzonej perspektywy. Prawdziwy biskup katolicki „pomaga” poprzez udzielanie sakramentów, egzorcyzmowanie narodów i głoszenie konieczności nawrócenia – nie zaś przez świecką filantropię. Brak jakiejkolwiek wzmianki o próbach nawracania schizmatyków (ukraińskich prawosławnych), o nawoływaniu do pokuty, o publicznym odprawianiu egzorcyzmów nad zniewolonym przez masonerię i komunizm narodem. Milczenie o Regno Sociale Christi jest jawną zdradą urzędu pasterskiego.
Antykatolicki synkretyzm w liturgii
Wspomniana „bazylika metropolitalna” to dawna katedra łacińska, dziś współużytkowana z grekokatolikami – faktycznymi zwolennikami banderowskiego kultu zbrodniarzy. Organizowanie tam modernistycznych happeningów pod pretekstem ekumenizmu łamie kanon 1258 Kodeksu Prawa Kanonicznego z 1917 r., zabraniający „aktywnego uczestnictwa w nabożeństwach heretyków”. Gdy Pius IX w Syllabus errorum potępił tezę, że „protestantyzm jest tylko inną formą tej samej prawdziwej religii chrześcijańskiej” (pkt 18), „abp Mokrzycki” uprawia gorszącą imitację jedności ze schizmą wschodnią.
Retoryka o „braterskiej jedności biskupów ukraińskich i polskich” to czysty kpin z prawdy. Prawowierni katolicy – wierni Tradycji – nie uznają żadnej jurysdykcji posoborowych uzurpatorów. Święcenia „abp. Mokrzyckiego” pochodzą od apostaty Wojtyły, zaś „abp. Szal” został konsekrowany w 2016 r. według nieważnego posoborowego rytu – ich sakry są ipso facto nieważne na mocy bulli Cum ex apostolatus officio Pawła IV (1559).
Bluźniercza instrumentalizacja Marji
Wykorzystanie imienia Bożej Rodzicielki do politycznej szopki obraża godność Theotokos. Najświętsza Marja Panna jest Królową Pokoju wyłącznie jako Matka Króla Wszechświata – nie zaś jako patronka pacyfistycznych zgromadzeń. Posoborowcy przemilczeli fakt, że prawdziwy kult Marji zawsze prowadzi do militia Christi, o czym świadczy zwycięstwo pod Lepanto czy Cud nad Wisłą 1920 r. – gdzie Różaniec okazał się skuteczniejszy niż wszystkie dyplomatyczne konferencje.
Brak także ostrzeżenia, że przyjmowanie „Komunii” w strukturach posoborowych, gdzie Msza została zredukowana do stołu zgromadzenia (zgodnie z herezją anglikańską), stanowi świętokradztwo. Kanon 1258 §1 KPK 1917 wyraźnie zabrania katolikom uczestnictwa w akcie kultu, który choćby pozornie uznaje ważność heretyckich obrzędów.
Duchowa pustka jako program duszpasterski
Całe to przedstawienie ujawnia istotę neo-kościoła: religia bez Krzyża, łaski i Odkupienia. Gdy św. Pius X w Lamentabili sane potępił tezę, że „wiara jako przyzwolenie umysłu opiera się ostatecznie na sumie prawdopodobieństw” (pkt 25), lwowscy moderniści zastępują teologię terapią. Ich „pokój” to haniebny substytut pax romana – porządku opartego na niewoli, nie zaś na triumfie Serca Jezusowego.
Konieczność nawrócenia Rosji na katolicyzm – postulat zmyślonych „objawień fatimskich” – ustąpiła miejsca ekumenicznemu błaganiu o zawieszenie broni. Tymczasem Pius XI w Divini Redemptoris (1937) nauczał, że „pokój Chrystusa może zapanować tylko w Królestwie Chrystusa”. Bez publicznego uznania praw Króla Wszechświata przez narody, wszelkie modlitwy o pokój są bluźnierczym oszukiwaniem Boga.
Na końcu tej modernistycznej farsy „abp Mokrzycki” dziękuje za udział w „Eucharystii” – choć posoborowy ryt nie zawiera już ofiarnej konsekracji, będąc jedynie pamiątką (zgodnie z herezją Kalwina potępioną na Soborze Trydenckim, sesja XXII, kan. 1-3).
Za artykułem:
02 stycznia 2026 | 15:13Biskupi ukraińscy i polscy modlili się o pokój (ekai.pl)
Data artykułu: 02.01.2026







