Modernistyczny konwertyta propaguje fałszywą jedność w sekcie posoborowej

Podziel się tym:

Modernistyczny konwertyta propaguje fałszywą jedność w sekcie posoborowej

Portal Catholic News Agency (2 stycznia 2026) przedstawia relację z wystąpienia Johna Bergsmy – byłego pastora kalwińskiego – na konferencji SEEK 2026. Bergsma, określany jako „starszy biblista” w ośrodku teologicznym św. Pawła, opowiadał o swojej „drodze” do posoborowej struktury, którą błędnie nazywa „Kościołem katolickim”. Jego historia stanowi klasyczny przykład jak modernistyczne środowiska wykorzystują nawróconych protestantów do legitymizacji własnej apostazji.

„W naszych dokumentach doktrynalnych był dział dotyczący tego, co odrzucamy. W szczególności odrzucaliśmy katolicką Mszę”

Bergsma wyznaje, iż wychowany był w przekonaniu o „obrzydliwej bałwochwalczości” katolickiej Mszy. Ironia historii polega na tym, że dziś – gdy autentyczna Ofiara Mszy Świętej jest prawie nieobecna, zastąpiona protestancką „wieczerzą pańską” – jego słowa brzmią jak gorzka parodia. Gdyby poznał niezmienną naukę Kościoła o transsubstancjacji zamiast jej posoborowej karykatury, zrozumiałby prawdziwą naturę Eucharystii.

Teologiczne bankructwo „nawróconego”

Kluczowym momentem w apostazji Bergsmy miał być dylemat dotyczący zbawienia: czy osoba która po „nawróceniu” popełnia ciężkie grzechy zachowuje zbawienie? Jak relacjonuje, zgodził się z kobietą która zaprzeczyła herezji „raz zbawiony – na zawsze zbawiony”. To rzekomo skłoniło go do czteroletnich „studiów”, w wyniku których uznał że doktryna sola fide „pokrywa się” z katolickim rozumieniem zbawienia. Herezja goni herezję – podczas gdy prawowita nauka Kościoła głosi:

„Wiara bez uczynków jest martwa” (Jk 2,26 Wlg), zaś Sobór Trydencki wyraźnie potępił protestanckie błędy o usprawiedliwieniu: „Jeśliby ktoś mówił, że usprawiedliwiająca wiara to tylko ufność w miłosierdzie Boże, które odpuszcza grzechy ze względu na Chrystusa (…) niech będzie wyklęty” (Sesja VI, kan. 12).

W sidłach pseudootoców

Kolejnym etapem dezorientacji Bergsmy stało się odrzucenie sola scriptura pod wpływem obserwacji podziałów w protestantyzmie. Zamiast jednak powrotu do autentycznego Magisterium, sięgnął po pisma Ojców Kościoła interpretowane przez modernistycznych „badaczy”. Szczególnie porwał go św. Ignacy Antiocheński i jego nauczanie o Eucharystii jako „Ciele naszego Zbawiciela Jezusa Chrystusa”. Bergsma przemilcza jednak fakt, że współczesna sekta całkowicie wypaczyła rzeczywistość Najświętszej Ofiary, redukując ją do „znaku jedności” (por. Sacrosanctum Concilium).

„W lutym 2001 roku Bergsma wstąpił do Kościoła katolickiego”

Data ta jest wymowna – przypada już po soborowej rewolucji! Nie było to nawrócenie, lecz przejście z jednej herezji do drugiej – z kalwinizmu do modernizmu. Gdyby Bergsma znał encyklikę Pascendi Dominici gregis św. Piusa X, która demaskuje modernizm jako „syntezę wszystkich herezji”, zapewne uciekłby gdzie pieprz rośnie.

Młodzież w potrzasku neo-kościoła

Najgroźniejszym aspektem tej historii jest wpływ na młodzież. Bergsma chełpi się:

„Młodzi ludzie wracają szczególnie do Kościoła katolickiego, ponieważ Kościół pozostał niewzruszony przez cały ten czas”

Kłamstwo tak bezczelne, że aż zdumiewa. Gdzież owa „niewzruszoność”, gdy neo-kościół od sześciu dekad niszczy doktrynę, liturgię i dyscyplinę? Młodzi szukający stabilności padają ofiarą diabolicznego oszustwa – zwabieni pozorami tradycji otrzymują jedynie „duchowość postmodernistyczną” (Benedykt XVI, Spe salvi), pozbawioną łaski prawdziwych sakramentów.

Bergsma kończy frazesem o „odrodzeniu zainteresowania tradycją”. Ale jaka tradycja? Czyż nie ta sama, którą św. Pius X potępił w dekrecie Lamentabili sane, stwierdzając: „Prawda zmienia się wraz z człowiekiem, ponieważ rozwija się wraz z nim, w nim i przez niego” (punkt 58)? To nie tradycja – to tradycjonalizm, grymas ohydy spustoszenia.

Konferencję SEEK zorganizowała grupa FOCUS – akronim oznaczający „skupienie”. Duchowo jednak oznacza on skupienie na człowieku, nie zaś na Chrystusie Królu. Młodzi szukający Boga zasługują na prawdę – nie zaś na kolejną mutację protestanckiego błędu w rzekomo „katolickim” opakowaniu.


Za artykułem:
From ‘idolatry’ to the Eucharist, John Bergsma recounts his path to the Church
  (catholicnewsagency.com)
Data artykułu: 02.01.2026

Więcej polemik ze źródłem: catholicnewsagency.com
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.