Iluzja wolnego wyboru: modernistyczna reinterpretacja piekła w posoborowej pseudoteologii

Podziel się tym:

Portal Catholic News Agency (2 stycznia 2026) relacjonuje wystąpienie „księdza” Mike’a Schmitza podczas konferencji SEEK 2026 w Columbus, gdzie ten posoborowy pseudoduszpasterz przedstawił rewizjonistyczną wizję piekła jako „dowodu Bożej dobroci”. „Jeśli chcę nie-Boga, dostaję nie-Boga. Piekło to egzystencja poza Bogiem. Jeśli tego pragnę, Bóg w swej dobroci i sprawiedliwości mi to da” – przekonywał Schmitz, redukując wieczne potępienie do subiektywnego wyboru.

Fałsz woluntaryzmu: pogarda dla dogmatycznej precyzji

Pseudoargumentacja Schmitza opiera się na modernistycznym założeniu, jakoby ludzka wola miała absolutny priorytet nad obiektywną prawdą. Tymczasem dogmatyczna definicja piekła (Sobór Laterański IV, konst. „Firmiter”; Sobór Florencki w „Laetentur caeli”) jednoznacznie naucza, że jest to „kara wiecznego ognia” (poena ignis aeterni) dla świadomych i uporczywych w grzechu śmiertelnym. Jak zaznacza św. Robert Bellarmin w „De aeterna felicitate sanctorum”: „Piekło nie jest zwykłym brakiem Boga, lecz aktywnym gniewem Bożym przeciwko buntownikom, którzy odrzucili Jego łaskę”.

Schmitz celowo pomija kluczowy aspekt materiae gravis – konieczności łaski uświęcającej do osiągnięcia zbawienia (Sobór Trydencki, sesja VI, kan. 2-3). Jego retoryka przypomina herezję apokatastazy Orygenesa, potępioną przez Sobór Konstantynopolitański II (kan. 1), sugerującą, że wszystkie stworzenia – nawet szatan – ostatecznie pojednają się z Bogiem.

Bluźniercza analogia: gdy Bóg staje się lokajem ludzkich kaprysów

Szczytem teologicznej bezczelności jest stwierdzenie Schmitza: „Gdyby Bóg w chwili śmierci zmusił nas do wybrania Go przez swą miłość, byłby złym Bogiem”. To jawne odrzucenie nauki św. Tomasza z Akwinu („Summa Theologiae” I, q. 23, a. 3), który wyjaśnia, że Bóg jako pierwsza przyczyna sprawia, iż wola ludzka nieodwołalnie utwierdza się w dobru lub złu po śmierci. Jak pisze Akwinata: „Po śmierci dusza widzi nieuchronnie konsekwencje swych wyborów, co nie jest przymusem, lecz pełnym oświeceniem” (Suppl. q. 98, a. 1).

Schmitz posuwa się do bluźnierczego porównania Boga do tyrana, gdyby ten „zabrał wolność” w godzinie śmierci. Tymczasem zgodnie z encykliką „Libertas praestantissimum” Leona XIII: „Prawdziwa wolność nie polega na wyborze zła, lecz na świadomym poddaniu się Bożemu porządkowi” (nr 33). Redukcja piekła do „egzystencji bez Boga” jest kalką protestanckiej herezji Martina Luthera, który w „Wykładach Listu do Rzymian” (1515) utożsamiał potępienie z „brakiem odczuwania Bożej obecności”.

Eschatologiczne kuglarstwo: purgatorium jako proces życiowy

Najbardziej szokującym przejawem modernistycznej deformacji jest teza Schmitza: „Purgatorium już się zaczęło. (…) Niebo zaczyna się każdego dnia”. To jawne zaprzeczenie definicji „De Purgatorio” Soboru Florenckiego, który określa je jako stan pośmiertnego oczyszczenia dla dusz wybranych. Katechizm św. Piusa X (nr 186) precyzuje: „Purgatorium jest miejscem kar, gdzie dusze cierpiące zadośćuczynią za grzechy puszczone już co do winy”.

Porównanie życia chrześcijańskiego do postaci Grincha – który „powiększa serce” – to trywializacja procesu uświęcenia. Jak uczy Pius XI w encyklice „Quas Primas”: „Królestwo Chrystusa nie jest zwykłym rozwojem uczuć, lecz realnym panowaniem nad duszami i narodami” (nr 32).

Systemowa apostazja posoborowej sekty

Fakt, że Schmitz – nominowany przez bergogliańskiego antypapieża Franciszka do „Papieskiej Rady ds. Krzewienia Nowej Ewangelizacji” – głosi tak jawnie sprzeczne z Tradycją tezy, dowodzi głębi apostazji w strukturach okupujących Watykan. Jak ostrzegał św. Pius X w encyklice „Pascendi”: „Moderniści mieszają prawdy wiary z emocjonalnymi projekcjami, czyniąc z religii psychologiczne doświadczenie” (nr 14).

Brak w artykule jakiejkolwiek wzmianki o sądzie szczegółowym (DH 1440), grzechu śmiertelnym jako koniecznym warunku potępienia (1 J 5,16) czy obiektywnej konieczności Kościoła do zbawienia (Sobór Florencki, „Cantate Domino”) świadczy o całkowitym zerwaniu z katolicką eschatologią.

Posoborowa sekta, produkująca takich pseudoteologów jak Schmitz, realizuje program masonerii opisany w „Syllabusie błędów” Piusa IX (pkt 17): „Dobrą nadzieję należy żywić co do zbawienia wszystkich nie pozostających w prawdziwym Kościele Chrystusa”. To nie jest Kościół założony przez Chrystusa, lecz antykościół przygotowujący panowanie Antychrysta.

„Każdy, kto odstępuje od nauki katolickiej o mękach piekielnych, popada w herezję” – św. Robert Bellarmin, „De Controversiis”, tom III, ks. 2, rozdz. 6.


Za artykułem:
Father Mike Schmitz says hell exists as human choice given by God in his goodness
  (catholicnewsagency.com)
Data artykułu: 03.01.2026

Więcej polemik ze źródłem: catholicnewsagency.com
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.