Portal LifeSiteNews (3 stycznia 2026) publikuje tekst Dom Prospera Guéranger o Janie Apostole, podkreślając jego rolę jako „umiłowanego ucznia”, opiekuna Marji oraz głosiciela Ewangelii. Artykuł, choć pozornie tradycyjny, przemilcza fundamentalne prawdy o naturze Kościoła i współczesnej apostazji, wpisując się w modernistyczną hermeneutykę ciągłości.
Selektywna pamięć o Janowym świadectwie
John having made the sign of the cross over the cup, a serpent was seen to issue from it, testifying both to the wickedness of his enemies, and to the divinity of Christ.
Choć tekst wspomina o zwalczaniu herezji przez Jana („inflexible enemy of heresy”), całkowicie pomija dzisiejszą zdradę doktrynalną struktury posoborowej. Gdzież jest ostra krytyka „synodu o synodalności”, ekumenicznych kompromisów z cerinthiańskimi błędami naszych czasów? Janowe wezwanie „If any man come to you and bring not the doctrine of Christ, receive him not” (2 J 1,10) zostaje zredukowane do historycznej ciekawostki, gdy tymczasem współczesni „kardynałowie” jawnie głoszą sprzeczne z depozytem wiary tezy.
Milczenie o współczesnej ohydzie spustoszenia
Tekst beztrosko cytuje Apokalipsę („Seven Churches of Asia Minor”), lecz nie dostrzega, że dzisiejszy „kościół” z Rzymu stał się karykaturą tychże wspólnot. Gdzież jest prorocze ostrzeżenie przed:
- Nową Mszą, która z ofiary przebłagalnej uczyniła protestancką wieczerzę
- Ekumeniczną zdradą wyrażoną w dokumentach Vaticanum II
- Kultem człowieka zastępującym cześć należną Chrystusowi Królowi?
Autor chwali Jana za „apostolic firmness in resisting the enemies of the Faith”, podczas gdy współcześni „pasterze” całują stopy bałwochwalców i rozdają komunię rozwodnikom.
Maryjna pobożność bez doktrynalnego kręgosłupa
Wspomnienie o opiece Jana nad Marją („guardian of the Virgin”) to klasyczny przykład modernistycznego sentymentalizmu. Portal nie wspomina, że:
Objawienia fatimskie, na które powołują się moderniści, są operacją masońską mającą odwrócić uwagę od apostazji w łonie Kościoła (Lamentabili sane exitu, 1907)
Tymczasem Jan – prawdziwy czciciel Niepokalanej – gardziłby dzisiejszymi „mariologicznymi” spektaklami łączącymi kult Marji z szamanizmem i New Age.
Teologiczne sprzeniewierzenie
Tekst cytuje Prolog Jana („the Word was God”), lecz przemilcza, że posoborowa „teologia” kwestionuje boskość Chrystusa poprzez:
- Relatywizowanie wyłączności zbawczej Kościoła (Dominus Iesus)
- Promowanie synkretyzmu religijnego w Asyżu
- Zastępowanie dogmatu o Trójcy Świętej mglistym „braterstwem”
Gdzież jest obrona J 14,6 („Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie”) wobec apostolskich podróży „papieży” do meczetów i świątyń szatana?
Fałszywa eklezjologia
Chwaląc Jana za zakładanie Kościołów w Azji, tekst pomija fundamentalną zasadę:
Extra Ecclesiam nulla salus (Sobór Florencki, 1442)
Tymczasem moderniści głoszą, że „Kościół Chrystusowy trwa również w społecznościach heretyckich” (Lumen Gentium 8), co stanowi jawną zdradę nauki św. Roberta Bellarmina o Kościele jako widzialnej społeczności wyznającej prawdziwą wiarę.
Prawdziwe dziedzictwo Jana dziś
Podczas gdy struktura posoborowa inscenizuje „dialog” z heretykami, prawdziwi katolicy trwają przy:
| Dziedzictwo Jana | Modernistyczna zdrada |
|---|---|
| Nienaruszalność dogmatów (J 21,24) | Ewolucja doktryny (Bergoglio) |
| Odrzucenie Cerinthusa (Euzebiusz, HE III.28) | Ekumeniczne uściski z szatanistami |
| Kara śmierci dla heretyków (Ap 2,6) | Kult „praw człowieka” |
Tekst kończy się sentymentalnym wezwaniem do naśladowania Jana, lecz bez wskazania jedynej drogi – powrotu do niezmiennej Mszy Trydenckiej, tradycyjnej dyscypliny i odrzucenia posoborowych herezji. Jakże wymownie przemilcza fakt, że prawdziwy Kościół przetrwał jedynie w katolikach integralnych, którzy – jak Jan pod Krzyżem – nie opuścili Oblubienicy Chrystusa w godzinie zdrady.
Selektywna pamięć o Janowym świadectwie
Choć tekst wspomina o zwalczaniu herezji przez Jana („inflexible enemy of heresy”), całkowicie pomija dzisiejszą zdradę doktrynalną struktury posoborowej. Gdzież jest ostra krytyka „synodu o synodalności”, ekumenicznych kompromisów z cerinthiańskimi błędami naszych czasów? Janowe wezwanie „If any man come to you and bring not the doctrine of Christ, receive him not” (2 J 1,10) zostaje zredukowane do historycznej ciekawostki, gdy tymczasem współcześni „kardynałowie” jawnie głoszą sprzeczne z depozytem wiary tezy.
Milczenie o współczesnej ohydzie spustoszenia
Tekst beztrosko cytuje Apokalipsę („Seven Churches of Asia Minor”), lecz nie dostrzega, że dzisiejszy „kościół” z Rzymu stał się karykaturą tychże wspólnot. Gdzież jest prorocze ostrzeżenie przed:
- Nową Mszą, która z ofiary przebłagalnej uczyniła protestancką wieczerzę
- Ekumeniczną zdradą wyrażoną w dokumentach Vaticanum II
- Kultem człowieka zastępującym cześć należną Chrystusowi Królowi?
Autor chwali Jana za „apostolic firmness in resisting the enemies of the Faith”, podczas gdy współcześni „pasterze” całują stopy bałwochwalców i rozdają komunię rozwodnikom.
Maryjna pobożność bez doktrynalnego kręgosłupa
Wspomnienie o opiece Jana nad Marją („guardian of the Virgin”) to klasyczny przykład modernistycznego sentymentalizmu. Portal nie wspomina, że:
Objawienia fatimskie, na które powołują się moderniści, są operacją masońską mającą odwrócić uwagę od apostazji w łonie Kościoła (Lamentabili sane exitu, 1907)
Tymczasem Jan – prawdziwy czciciel Niepokalanej – gardziłby dzisiejszymi „mariologicznymi” spektaklami łączącymi kult Marji z szamanizmem i New Age.
Teologiczne sprzeniewierzenie
Tekst cytuje Prolog Jana („the Word was God”), lecz przemilcza, że posoborowa „teologia” kwestionuje boskość Chrystusa poprzez:
- Relatywizowanie wyłączności zbawczej Kościoła (Dominus Iesus)
- Promowanie synkretyzmu religijnego w Asyżu
- Zastępowanie dogmatu o Trójcy Świętej mglistym „braterstwem”
Gdzież jest obrona J 14,6 („Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie”) wobec apostolskich podróży „papieży” do meczetów i świątyń szatana?
Fałszywa eklezjologia
Chwaląc Jana za zakładanie Kościołów w Azji, tekst pomija fundamentalną zasadę:
Extra Ecclesiam nulla salus (Sobór Florencki, 1442)
Tymczasem moderniści głoszą, że „Kościół Chrystusowy trwa również w społecznościach heretyckich” (Lumen Gentium 8), co stanowi jawną zdradę nauki św. Roberta Bellarmina o Kościele jako widzialnej społeczności wyznającej prawdziwą wiarę.
Prawdziwe dziedzictwo Jana dziś
Podczas gdy struktura posoborowa inscenizuje „dialog” z heretykami, prawdziwi katolicy trwają przy:
| Dziedzictwo Jana | Modernistyczna zdrada |
|---|---|
| Nienaruszalność dogmatów (J 21,24) | Ewolucja doktryny (Bergoglio) |
| Odrzucenie Cerinthusa (Euzebiusz, HE III.28) | Ekumeniczne uściski z szatanistami |
| Kara śmierci dla heretyków (Ap 2,6) | Kult „praw człowieka” |
Tekst kończy się sentymentalnym wezwaniem do naśladowania Jana, lecz bez wskazania jedynej drogi – powrotu do niezmiennej Mszy Trydenckiej, tradycyjnej dyscypliny i odrzucenia posoborowych herezji. Jakże wymownie przemilcza fakt, że prawdziwy Kościół przetrwał jedynie w katolikach integralnych, którzy – jak Jan pod Krzyżem – nie opuścili Oblubienicy Chrystusa w godzinie zdrady.
Za artykułem:
St. John the Beloved’s apostolic labors did not interfere with his care of the Blessed Virgin Mary (lifesitenews.com)
Data artykułu: 03.01.2026







