Laicyzacja prawa karnego: kolejny krok ku apostazji narodów

Podziel się tym:

Portal eKAI (7 stycznia 2026) informuje o projekcie Ministerstwa Sprawiedliwości zmierzającym do złagodzenia kar za obrazę uczuć religijnych poprzez usunięcie kary pozbawienia wolności z art. 196 Kodeksu karnego. Rządowa inicjatywa przedstawiana jest jako wymóg dostosowania polskiego prawa do wyroku Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu w sprawie piosenkarki Doroty Rabczewskiej. „Pan” minister Waldemar Żurek deklaruje rzekomą troskę o ochronę uczuć religijnych przy jednoczesnym podporządkowaniu się laickim standardom Unii Europejskiej. Instytut Ordo Iuris sygnalizuje wprawdzie niebezpieczeństwo osłabienia ochrony wierzących, lecz jego analiza pozostaje uwięziona w modernistycznych założeniach o „równowadze” między bluźnierstwem a wolnością słowa.


Prawo Boże zdeptane przez humanistyczny relatywizm

Proponowana zmiana ujawnia zdradę fundamentów cywilizacji chrześcijańskiej. Artykuł 196 Kodeksu karnego w dotychczasowym kształcie stanowił zaledwie nikły cień tradycyjnego porządku prawnego, w którym znieważenie religii katolickiej traktowano jako crimen laesae maiestatis divinae (zbrodnię obrazy majestatu Bożego). Tymczasem obecna reforma – pod pozorem „dostosowania do standardów” – sankcjonuje ideologiczną dyktaturę laicyzmu, gdzie „prawo” do ośmieszania sacrum stawia się ponad obowiązkiem czci wobec Stwórcy.

„Polska absolutnie nie rezygnuje z ochrony uczuć religijnych” – zapewnia „minister” Żurek, lecz jednocześnie podkreśla: „konieczne jest ujednolicenie prawa polskiego ze standardami europejskimi”.

To klasyczny przykład teologicznej schizofrenii modernistów: deklaratywne uznanie dla religii przy faktycznym podporządkowaniu się zasadom wypływającym z masońskiego hasła „Wolność, Równość, Braterstwo”. Jak nauczał Pius IX w Syllabusie błędów: „Państwo jako źródło wszelkich praw posiada pewne prawo nieograniczone” (błąd 39) oraz „Nauczanie Kościoła katolickiego jest sprzeczne z dobrem i pożytkiem społeczeństwa” (błąd 40).

ETPC – narzędzie antychrześcijańskiej rewolucji

Ordo Iuris słusznie zauważa ewolucję orzecznictwa strasburskiego Trybunału, który stopniowo odchodzi od ochrony uczuć religijnych na rzecz absolutyzacji libertyńskiej wolności słowa. Jednakże sama analiza Instytutu grzeszy naiwnością, gdy traktuje ETPC jako neutralne forum dyskusji, a nie narzędzie inżynierii społecznej. Europejski Trybunał Praw Człowieka – podobnie jak cały system konwencyjny – jest emanacją ducha rewolucji francuskiej, czego dobitnie dowodzi sprawa „Dody”:

„bardziej wierzy w dinozaury niż w Biblię” oraz o „tych wszystkich gościach, którzy spisali te wszystkie niesamowite historie” – stwierdziła Rabczewska.

Uznanie takich wypowiedzi za „krytykę religii” a nie jawną obrazę jest czystym sofizmatem. Już w 1925 r. Pius XI w encyklice Quas Primas przestrzegał: „Gdy Boga i Jezusa Chrystusa usunięto z praw i z państw, zburzone zostały fundamenty władzy, gdyż usunięto główną przyczynę, dlaczego jedni mają prawo rozkazywać, drudzy zaś mają obowiązek słuchać”.

Milczenie neo-kościoła: apostazja przez zaniechanie

Najwymowniejszym aspektem całej sprawy jest całkowite milczenie struktur posoborowych. Żaden z „biskupów” nie podniósł głosu sprzeciwu, by przypomnieć niezmienne zasady katolickiej nauki społecznej:

  • Państwo ma obowiązek uznawać publiczne panowanie Chrystusa Króla (Quas Primas);
  • „Błąd nie ma żadnych praw” (Pius IX, Quanta Cura);
  • Bluźnierstwo nie jest „opinią”, lecz grzechem wołającym o pomstę do nieba (Katechizm Świętego Piusa X).

Tymczasem współcześni „duchowni” – uwikłani w dialogizm i ekumenizm – przedkładają fałszywy pokój nad obronę czci Bożej. Jakże wymowne jest, że w całym artykule brak odniesienia do jakiegokolwiek głosu hierarchów w tej fundamentalnej dla katolickiej tożsamości Polski sprawie!

Ordo Iuris: ograniczenia liberalnej retoryki

Choć Instytut sygnalizuje niebezpieczeństwo płynące z orzecznictwa ETPC, jego argumentacja pozostaje uwięziona w paradygmacie praw człowieka. Mówienie o „równowadze” między bluźnierstwem a wolnością słowa czy „konstruktywnej krytyce religii” to przyjęcie modernistycznej logiki, która relatywizuje absolutne prawa Boga. W tradycyjnej doktrynie katolickiej nie ma miejsca na kompromisy w kwestii czci należnej Panu Jezusowi Chrystusowi i Jego Kościołowi.

„Wyroki w ostatnich latach sygnalizują odchodzenie ETPC od równowagi między wolnością słowa a ochroną religii” – konstatuje Ordo Iuris.

Lecz gdzie jest przypomnienie, że – jak nauczał Leon XIII w Immortale Dei„państwo winno być oddane Bogu na służbę tak, jak człowiek”? Gdzie nawiązanie do prawa Bożego jako jedynego źródła ładu społecznego?

Ku cywilizacji śmierci: konsekwencje dekryminalizacji bluźnierstwa

Projekt Ministerstwa Sprawiedliwości wpisuje się w globalną ofensywę sił antychrześcijańskich. Usunięcie kary więzienia za obrazę uczuć religijnych to:

  1. Przyzwolenie na dalszą erozję sacrum w życiu publicznym;
  2. Przygotowanie gruntu pod karalność głoszenia prawd wiary (jak w przypadku „mowy nienawiści”);
  3. Realizacja masońskiego postulatu „wolności od religii”.

Już dziś widać, że – zgodnie z przewidywaniami Piusa X w Lamentabili sane„Kościół nie jest zdolny skutecznie obronić etyki ewangelicznej, ponieważ niezmiennie trwa przy swych poglądach, których nie można pogodzić ze współczesnym postępem” (błąd 63).

Jedyną odpowiedzią na tę apostazję jest powrót do nieprzemijających zasad Królestwa Chrystusowego, gdzie – jak pisał Pius XI – „króluje On w umysłach ludzkich jako Prawda, w wolach jako Prawo, w sercach jako Miłość”. Dopóki narody nie podporządkują się publicznie władzy Zbawiciela, wszelkie próby reform prawnych będą li tylko łataninyą tonącego okrętu zgnilizny modernistycznej.


Za artykułem:
warszawa Rząd chce złagodzić kary za obrazę uczuć religijnych
  (ekai.pl)
Data artykułu: 07.01.2026

Więcej polemik ze źródłem: ekai.pl
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.