Bernier: Obalenie Maduro winno wyjść od Wenezuelczyków, nie z imperialistycznej interwencji USA

Podziel się tym:

Portal LifeSiteNews relacjonuje wypowiedź Maxime’a Berniera, lidera Partii Ludowej Kanady, który skrytykował amerykańską interwencję militarną w Wenezueli, prowadzącą do uprowadzenia prezydenta Nicolása Maduro. Bernier stwierdził: „Nie mam żadnej sympatii dla komunistycznego dyktatora Maduro, który – wraz ze swoim poprzednikiem Chavezem – zniszczył gospodarkę swojego kraju i zmusił miliony do emigracji”. Jednocześnie zaś podkreślił: „Ta zmiana reżimu była obowiązkiem samych Wenezuelczyków. Nie mogę poprzeć Amerykanów za ponowne interwencje militarne w kraju, który nie stanowił dla nich zagrożenia”.


Imperializm w świetle katolickiej nauki społecznej

Bernier słusznie potępia amerykańską „imperialistyczną postawę”, jednak czyni to z pozycji libertariańskich, całkowicie pomijając principium królewskiej władzy Chrystusa nad narodami. Jak nauczał Pius XI w encyklice Quas primas: „królestwo naszego Odkupiciela obejmuje wszystkich ludzi – jak o tym mówi nieśmiertelnej pamięci Poprzednik nasz, Leon XIII – panowanie Jego mianowicie nie rozciąga się tylko na same narody katolickie (…) lecz panowanie Jego obejmuje także wszystkich niechrześcijan, tak, iż najprawdziwiej cały ród ludzki podlega władzy Jezusa Chrystusa”. Żadna interwencja zbrojna nie może być usprawiedliwiona bez odniesienia do regnum Christi – czego ani Trump, ani Bernier nie czynią.

Komunizm i „wyzwolenie” jako bliźniacze herezje

Warto zauważyć symptomatyczną dwubiegunową herezję współczesnej polityki: z jednej strony potępienie komunizmu (słuszne), z drugiej akceptacja metod „wyzwoleńczych” rodem z rewolucji francuskiej. Św. Pius X w Lamentabili sane potępił błąd mówiący, że „Kościół nie może skutecznie obronić etyki ewangelicznej, ponieważ niezmiennie trwa przy swych poglądach” (propozycja 63). Tymczasem Bernier – podobnie jak amerykańscy neokonserwatyści – pragnie obalić komunizm za pomocą narzędzi rewolucji liberalnej, która sama stanowi owoc modernizmu.

„Dozony interwencji zagranicznych USA po II wojnie światowej – inwazje, zamachy stanu, wojny, bombardowania, zabójstwa – prawie wszystkie miały druzgocące długoterminowe konsekwencje i były odpowiedzialne za śmierć milionów niewinnych” – stwierdził Bernier.

Katolicka zasada subsidiarietas potępia zarówno komunistyczny centralizm, jak i imperialistyczne mieszanie się w sprawy suwerennych narodów. Jak przypomina Syllabus błędów Piusa IX: „Kościół nie tylko powinien być oddzielony od państwa, ale państwo od Kościoła” (propozycja 55 potępiona) – co odnosi się właśnie do prób narzucania świeckich modeli „demokratyzacji”.

Ropa ponad moralnością: materialistyczne jądro konfliktu

Bernier trafnie wskazał prawdziwy motyw amerykańskiej akcji: „Trump rozumie lepiej niż jego poprzednicy, że świat staje się wielobiegunowy i że amerykańska dominacja militarna i finansowa słabnie (…) To wyjaśnia jego agresywną politykę wobec Wenezueli (…) i jego skandaliczne stanowisko w sprawie przejęcia Kanady i Grenlandii”. To materialistyczne status quo, gdzie surowce determinują politykę, stanowi zaprzeczenie katolickiej wizji ładu międzynarodowego.

Wiara katolcka integralnie głosi, że „nie ma w żadnym innym zbawienia. Albowiem nie jest pod niebem inne imię dane ludziom, w którym byśmy mieli być zbawieni” (Dz 4,12 Wlg). Tymczasem zarówno Maduro ze swoim marksizmem, jak i Trump z amerykańskim ekscepcjonalizmem, służą budowie civitas terrena przeciwnej Królestwu Chrystusowemu.

Syndrom „mniejszego zła” i zgoda na rewolucję

Bernier chwali Trumpa za „wykazywanie znacznie większej powściągliwości niż jego poprzednicy” i za „nie rozpoczynanie jak dotąd żadnej większej wojny”. To klasyczny przykład herezji „mniejszego zła”, gdzie relatywizm moralny każe wybierać między dwiema formami buntu przeciw Bożemu porządkowi. Jak nauczał św. Pius X w Liście Apostolskim Notre charge apostolique: „Katolicy nie mogą nawet w najmniejszym stopniu popierać socjalistycznych doktryn” – co obejmuje także ich „liberalnych” antagonistów.

Kardynał Louis Billot w De Ecclesia Christi przypominał: „Władza pochodzi od Boga, a nie od ludu; nawet jeśli lud wybiera władcę, to tylko Bóg nadaje mu autorytet”. Tymczasem zarówno obalenie Maduro przez obce mocarstwo, jak i domaganie się „ludowej rewolty” przez Berniera, ignorują boskie źródło wszelkiej władzy – a przez to pozostają w sferze czystej rewolucji.

Katolicka alternatywa: królestwo społeczne Chrystusa

Rozwiązaniem dla narodów ujarzmionych przez komunizm czy imperializm nie jest „demokratyczna rewolucja” ani „interwencja humanitarna”, lecz instaurare omnia in Christo. Pius XI w Quas primas podkreślał: „Gdyby jednostki, czy rodziny, czy państwa, wyrzekać się będą i nie zechcą uznać panowania Zbawiciela naszego (…) wówczas to społeczeństwo do głębi wstrząśnięte i ku zagładzie idące”.

Zamiast laickich alternatyw – katolicki monarchizm; zamiast „praw człowieka” – prawa Chrystusa Króla; zamiast rewolucji – kontrrewolucja w duchu Syllabusa Piusa IX. Tylko przez publiczne uznanie władzy Chrystusa narody mogą uwolnić się zarówno od komunistycznego terroru, jak i liberalnego imperializmu.


Za artykułem:
Maxime Bernier says he has ‘zero sympathy’ for Maduro, but Venezuelans should’ve removed him
  (lifesitenews.com)
Data artykułu: 07.01.2026

Więcej polemik ze źródłem: lifesitenews.com
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.