Portal eKAI (8 stycznia 2026) relacjonuje inaugurację projektu „Módl się z papieżem” – inicjatywy łączącej wysiłki „Dykasterii ds. Komunikacji” oraz „Papieskiej Światowej Sieci Modlitwy”. W ramach tej akcji Leon XIV ma comiesięcznie przekazywać swoje „intencje modlitewne” w formie nagrań wideo. Rzeczona struktura, kontynuująca dzieło apostazji zapoczątkowanej przez soborowych rewolucjonistów, sięga po kolejne narzędzie pseudoduchowości mającej zastąpić autentyczną pobożność katolicką.
Naturalistyczna parodia modlitwy
Paolo Ruffini, „prefekt” wspomnianej dykasterii, deklaruje: „Kościół był siecią, zanim powstał internet”. To jałowy sofizmat pomijający istotę problemu. Prawdziwy Kościół Chrystusowy to Ciało Mistyczne połączone więzami łaski, sakramentów i jedności z Następcą św. Piotra – a nie cyfrowa platforma komunikacyjna. Jak stwierdza Pius XI w encyklice Quas primas: „Królestwo naszego Odkupiciela obejmuje wszystkich ludzi – jak o tym mówi nieśmiertelnej pamięci Poprzednik nasz, Leon XIII (…) Wszyscy rozkazów Jego słuchać powinni i to pod groźbą zapowiedzianych kar”. Tymczasem posoborowa pseudostruktura redukuje komunię nadprzyrodzoną do socjotechnicznej „sieciowości” pozbawionej teologicznego fundamentu.
„Intencje Ojca Świętego na 2026 rok mają na celu zmierzenie się z wyzwaniami naszych czasów, ranami świata, poszukiwaniami człowieka”
Słowa o. Cristóbala Fonesa SJ demaskują prawdziwy cel tego przedsięwzięcia. Zamiast modlitwy o nawrócenie grzeszników, triumf Niepokalanego Serca Marji czy chwałę Trójcy Przenajświętszej – mamy tu koncentrację na doczesnych „wyzwaniach ludzkości”. To jawne odrzucenie nadprzyrodzonego celu Kościoła na rzecz naturalistycznej agendy, co już w 1864 r. potępił Pius IX w Syllabusie (punkty 39-55).
Masoneria językowa
Retoryka używana przez propagatorów projektu zdradza inspirację ideologią masońską. Zwroty takie jak „ludzie dobrej woli”, „rany świata” czy „globalna sieć” stanowią dokładne odzwierciedlenie deklaracji wolnomularskich lóż. Jak czytamy w dokumencie Świętego Oficjum Lamentabili sane exitu: „Moderniści posługują się dwuznacznością słów, by pod płaszczykiem katolickiej terminologii przemycać błędy”. Owo „duchowe zjednoczenie” okazuje się parodią prawdziwej communio in fide – będąc w rzeczywistości synkretycznym projektem łączącym elementy psychologii społecznej, technokracji i pseudoreligijnego sentymentalizmu.
Warto zauważyć, że sama „Papieska Światowa Sieć Modlitwy” wywodzi się z założonego w 1844 r. „Apostolstwa Modlitwy” – organizacji o udokumentowanych powiązaniach z nurtami liberalno-modernistycznymi w Kościele. Jak trafnie zauważył św. Pius X w encyklice Pascendi Dominici gregis: „Nasi przeciwnicy działają jak gdyby prawdziwym ich zamiarem było nie podnoszenie tego, co niskie, ale raczej obniżanie tego, co wysokie”.
Teologiczne sprzeniewierzenie
Najcięższym zarzutem wobec omawianej inicjatywy jest próba zawłaszczenia i wypaczenia katolickiego pojęcia modlitwy wstawienniczej. Tradycyjna pobożność zawsze łączyła modlitwę za Następcę św. Piotra z wymogiem jego nienagannej ortodoksji. Tymczasem dokument Lamentabili sane exitu wyraźnie stwierdza: „Wiara jako przyzwolenie umysłu opiera się ostatecznie na sumie prawdopodobieństw” (punkt 25) – co stanowi dokładne przeciwieństwo pewności płynącej z nieomylnego Magisterium.
Jak czytamy w Syllabusie błędów (pkt 22-23): „Orzeczenia rzymskich papieży i soborów powszechnych mogą wykraczać poza granice swojej władzy (…) i mogą błądzić w sprawach wiary i moralności”. Modlitwa za uzurpatora okupującego Watykan staje się więc aktem współudziału w jego apostazji, zwłaszcza gdy – jak zauważa św. Robert Bellarmin – „jawny heretyk nie może być papieżem, gdyż przestaje być członkiem Kościoła” (De Romano Pontifice, II.30).
Duchowa pułapka
Projekt „Módl się z papieżem” stanowi kolejne ogniwo w łańcuchu posoborowej pseudoreformy, zmierzającej do zastąpienia:
- Ofiary Mszy Świętej – „stołem zgromadzenia”
- Wiary objawionej – „duchowymi poszukiwaniami”
- Jedynego prawdziwego Kościoła – „globalną siecią modlitewną”
Jak ostrzegał Pius XI w Quas primas: „Gdy Boga i Jezusa Chrystusa usunięto z praw i z państw (…) zburzone zostały fundamenty pod tąż władzą”. Ta inicjatywa to nie „krok naprzód w misji”, lecz przyspieszony odwrót od nadprzyrodzonego powołania Kościoła. Wierni katolicy powinni odrzucić tę duchową pułapkę, trwając przy niezmiennej doktrynie i prawowitej hierarchii – nawet gdyby mieli pozostać jedynie pusillus grex („maluczką trzódką”).
Za artykułem:
08 stycznia 2026 | 05:00„Módl się z Papieżem” – zaproszenie do modlitwy w intencjach Ojca Świętego (ekai.pl)
Data artykułu: 08.01.2026







