Portal Gość Niedzielny (8 stycznia 2026) relacjonuje skutki rosyjskich ataków na ukraińską infrastrukturę energetyczną: „obwody dniepropietrowski i zaporoski są niemal całkowicie pozbawione prądu”, przy temperaturze spadającej do -20°C. Artykuł ogranicza się do płytkiego opisu „pracowników służb energetycznych pracujących w ekstremalnie trudnych warunkach”, całkowicie pomijając metafizyczne przyczyny konfliktu i obowiązek publicznego panowania Chrystusa Króla nad narodami.
Naturalistyczna redukcja cierpienia do poziomu technicznego
Komunikat
„Infrastruktura krytyczna działa na rezerwowym zasilaniu”
demaskuje modernistyczne myślenie, które sprowadza dramat wojny do kwestii logistycznych. Tymczasem Sobór Watykański I naucza: „Bóg strzeże i rządzi całą stworzoną przez siebie rzeczywistością” (Dei Filius, III). Brak prądu i ciepła to nie tylko efekt rakiet, lecz przede wszystkim kara za apostazję obu narodów – Ukrainy porzucającej wiarę przodków na rzecz schizmatyckiego prawosławia i Rosji pogrążonej w komunistycznym ateizmie.
Pominięcie grzechu jako źródła konfliktów
Artykuł milczy o doktrynalnych przyczynach konfliktu, choć Pius XI jednoznacznie stwierdzał: „Nie będzie pokoju między narodami, dopóki ludzie i państwa wyrzekać się będą i nie zechcą uznać panowania Zbawiciela naszego” (Quas Primas). Wymowne jest całkowite przemilczenie faktu, że:
- Ukraina przyjęła ustawę nr 2673-VIII (2019) dyskryminującą kanoniczny Kościół katolicki obrządku bizantyjsko-ukraińskiego
- Rosyjska Cerkiew Prawosławna pozostaje w formalnej schizmie od 1054 roku
- Oba kraje odrzuciły społeczne panowanie Chrystusa, co nieuchronnie prowadzi do konfliktów (Ps 2,10-12)
Fałszywe antidotum: humanitaryzm zamiast nawrócenia
Wypowiedź „premier Ukrainy Julii Swyrydenko” o
„pogarszających się warunkach pogodowych dodatkowo obciążających infrastrukturę”
ukazuje typowo modernistyczne mylenie skutków z przyczynami. Tymczasem Kodeks Prawa Kanonicznego z 1917 r. w kanonie 188.4 stanowi, że „publiczne odstępstwo od wiary” powoduje automatyczną utratę władzy przez urzędników. Zarówno Wołodymyr Zełenski jak i Władimir Putin powinni być uznani za niezdolnych do sprawowania urzędu z racji jawnej apostazji swoich narodów.
Zakłamana neutralność jako forma współpracy z modernistami
Redakcja portalu – jak typowa struktura posoborowa – unika jednoznacznego potępienia obu stron konfliktu jako winnych teologicznego bankructwa. Brak wezwania do:
- Publicznego poświęcenia Rosji Niepokalanemu Sercu Marji (choć sam akt byłby nieważny z racji fałszywości objawień fatimskich)
- Odrzucenia prawosławnego synkretyzmu i powrotu do jedynego prawdziwego Kościoła katolickiego
- Uznania wojny jako kary Bożej za masowe apostazje (Iz 59,2)
Dramat Ukrainy pozostanie nierozwiązany, dopóki narody nie uklękną przed prawdziwym Królem: „Jezusem Chrystusem, który jest świadkiem wiernym, pierworodnym umarłych i władcą królów ziemskich” (Ap 1,5). Wszelkie próby zastąpienia Jego panowania humanitarną retoryką są jedynie przejawem pychy modernistycznej herezji.
Za artykułem:
Ukraina: Rosyjskie ataki przerwały dostawy prądu (gosc.pl)
Data artykułu: 08.01.2026







