Portal Catholic News Agency (8 stycznia 2026) relacjonuje przemówienie „papieża” Leona XIV skierowane do „kardynałów” podczas „ekstraordynaryjnego konsystorza” w Rzymie. Antypapież wezwał do „duchowego rozeznania w jedności”, ostrzegając przed „pokusą stawiania interesów osobistych ponad dobrem wspólnym”. W homilii wygłoszonej w bazylice św. Piotra stwierdził:
„Gromadzimy się nie po to, by promować osobiste lub grupowe 'agendy’, ale by powierzyć nasze plany i inspiracje rozeznaniu, które nas przerasta”
.
Naturalistyczna parodia władzy kościelnej
Przedstawiona wizja rządów w „Kościele” stanowi jawną negację monarchicznej konstytucji Kościoła katolickiego, wyrażonej w encyklice Piusa XI Quas primas: „Królestwo naszego Odkupiciela obejmuje wszystkich ludzi – jak o tym mówi nieśmiertelnej pamięci Poprzednik nasz, Leon XIII (…) najprawdziwiej cały ród ludzki podlega władzy Jezusa Chrystusa”. Tymczasem Leon XIV redukuje władzę kościelną do zespołu zarządzającego organizacją non-profit, gdzie „dar, jaki jesteśmy dla siebie nawzajem” zastępuje hierarchię ustanowioną przez Chrystusa.
Synodalność jako narzędzie dezintegracji
Wspomniane „dwa tematy” obrad – „Synod i synodalność” oraz „misja ewangelizacji” – odsłaniają prawdziwy cel tych pseudoduszpasterskich zabiegów. Synodalność, promowana już przez bergogliańskiego poprzednika, to w istocie demokratyczna rewolucja przeciwko boskiemu pochodzeniu władzy kościelnej. Jak uczy Pius VI w konstytucji Auctorem fidei, „zgromadzenia narodowe są potępione, gdy domagają się prawa do rządzenia Kościołem”. Tymczasem tzw. konsystorz jawi się jako masoński „think tank”, gdzie „kardynałowie” mają „udzielać rady Ojcu Świętemu w sprawowaniu jego wysokiej i trudnej odpowiedzialności rządzenia Kościołem” – co stanowi bezczelną parodię niezbywalnego i wyłącznego prerogatywum Następcy Piotra.
Eucharystia zbezczeszczona
Szczególnie bluźniercze jest instrumentalne wykorzystanie Najświętszej Ofiary jako „miejsce rozeznania”. Antypapież ogłasza:
„Doświadczajcie Eucharystii jako miejsca, w którym to rozeznanie zostaje oczyszczone i przekształcone”
. To jawne pogwałcenie kanonu 1 Soboru Trydenckiego, który definiuje Mszę Świętą jako „prawdziwą i właściwą Ofiarę przebłagalną”. W rzeczywistości posoborowa „msza”, podczas której Leon XIV dokonuje „konsekracji”, to jedynie protestancka wieczerza pamiątkowa, pozbawiona charakteru ofiarnego – co potwierdza instrukcja Inter oecumenici z 1964 roku, usuwająca ołtarze i wprowadzająca stoły.
Relatywizm doktrynalny w działaniu
Gdy antypapież cytuje wypowiedź „św. Jana Pawła II” o „duchowości komunii”, ujawnia się historyczny rewizjonizm właściwy modernistom. Człowiek ten, który publicznie całował koran i organizował modły pogańskie w Asyżu, został „kanonizowany” wbrew prawu kanonicznemu (kan. 1405 §1). Jego teologiczne nowinki – jak „nowa ewangelizacja” czy „kultura spotkania” – to czyste zaprzeczenie encykliki Mortalium animos Piusa XI, potępiającej „fałszywy ekumenizm i religijną indyferencję”.
Bankructwo misyjne
Rzekoma „misja ewangelizacji”, wzorowana na bergogliańskiej adhortacji Evangelii gaudium, to w rzeczywistości program samounicestwienia katolicyzmu. Jak zauważa kardynał Alfredo Ottaviani w Intervention z 1966 roku: „Nowa msza nie przekazuje już wiary katolickiej o Ofierze Eucharystycznej, stając się narzędziem protestantyzacji mas”. Statystyki są bezlitosne: po 60 latach „nowej ewangelizacji” liczba katolików praktykujących w Europie spadła poniżej 5%, zaś seminaria świecą pustkami – co stanowi jasny wyrok Opatrzności na tym antykościele.
Posoborowa kontynuacja apostazji
Leon XIV, kontynuując linię swych poprzedników, odrzuca nadprzyrodzoną misję Kościoła, sprowadzając ją do humanitarnego aktywizmu:
„głodni są nakarmieni, nadzy przyodziani, chorzy nawiedzani, i nikt nie szuka swoich własnych interesów, ale innych”
. To jawna herezja potępiona w syllabusie Piusa IX (pkt 24), który naucza, że „Kościół nie powinien używać siły ani nie posiada żadnej władzy doczesnej, bezpośredniej lub pośredniej”. Tymczasem posoborowie wciąż udaje, że „głód dobra i pokoju” można zaspokoić bez nawrócenia na jedyną prawdziwą wiarę.
Kolegium kardynalskie jako masońska loża
Fakt, że 245 „kardynałów” uczestniczy w tych bluźnierczych obradach, demaskuje całkowitą degrengoladę struktur okupujących Watykan. Jak zauważył arcybiskup Marcel Lefebvre w 1974 roku: „Rzym przestał być katolicki”. Ci mianowani przez bergoglia i jego poprzedników „książęta Kościoła” to w większości jawni heretycy, którzy publicznie zaprzeczają nieomylności papieskiej (Vaticanum I), boskiemu pochodzeniu Kościoła (encyklika Mystici Corporis Piusa XII) i niezmienności dogmatów (Syllabus, pkt 23).
Zamiast zakończenia: ostrzeżenie prorockie
Gdy antypapież zapewnia:
„możemy pomóc sobie nawzajem – a w szczególności pomóc papieżowi”
, ujawnia się demoniczna natura tego zgromadzenia. Prawdziwy papież, jako „Zastępca Chrystusa i Głowa Kościoła” (Vaticanum I), nie potrzebuje rad „kolegium doradczego”. Jak przepowiedziała św. Hildegarda z Bingen: „W czasach ostatecznych Rzym będzie okupowany przez fałszywych pasterzy, którzy obrócą Stolice Apostolską w siedlisko nieprawości”. Jedynym ratunkiem jest ucieczka do katakumb – gdzie prawdziwy Kościół przetrwa w małej trzódce wiernych usque ad consummationem saeculi.
Za artykułem:
Pope Leo XIV to cardinals: ‘We gather not to promote personal or group agendas’ (catholicnewsagency.com)
Data artykułu: 08.01.2026







