Portal Opoka (9 stycznia 2026) prezentuje relację z historycznego sporu norwesko-duńskiego o Grenlandię, gloryfikując świecki porządek prawny, który całkowicie pomija nadprzyrodzone fundamenty władzy. Artykuł, skupiony na dyplomatycznych rozgrywkach i precedensach prawnych, stanowi klasyczny przykład modernistycznej redukcji rzeczywistości do naturalistycznych kategorii, w oderwaniu od katolickiej nauki o powszechnym panowaniu Chrystusa Króla.
Fałszywa ontologia suwerenności
Przedstawiony tekst operuje herezją suwerenności narodowej jako samowystarczalnego bytu, co stoi w jaskrawej sprzeczności z nauczaniem Piusa XI, który w encyklice Quas primas (1925) stanowczo przypominał: &8222;Królestwo naszego Odkupiciela obejmuje wszystkich ludzi […] To bowiem, cośmy na początku Naszego Pontyfikatu napisali o zmniejszeniu się powagi prawa i poszanowania dla władzy, to samo i do czasów dzisiejszych zastosować można: Gdy Boga i Jezusa Chrystusa usunięto z praw i z państw […] zburzone zostały fundamenty pod tąż władzą&8221;.
„Wyrok z 1933 r. przyznał rację Danii. Trybunał w Hadze postanowił, że do utrzymania suwerenności nad słabo zaludnionym terytorium wystarcza ograniczona demonstracja władzy państwowej”
Ta redukcja suwerenności do czysto technicznych kryteriów „efektywnej okupacji” stanowi totalne zaprzeczenie katolickiej koncepcji władzy pochodzącej od Boga. Jak podkreślał św. Paweł: &8222;Nie ma bowiem władzy, która by nie pochodziła od Boga&8221; (Rz 13,1 Wlg). Tymczasem norwesko-duński spór rozstrzygnięto na podstawie dokumentów kolonialnych i umów między mocarstwami, bez najmniejszej wzmianki o prawie naturalnym czy obowiązku podporządkowania narodów Chrystusowi Królowi.
Etyka siły zamiast cywilizacji miłości
Historyk prof. Stian Bones otwarcie przyznaje, że Oslo sięgnęło po brytyjskie metody kolonialne: &8222;Najpierw działali przedsiębiorcy, a w ślad za nimi szło państwo&8221;. Ten darwinizm polityczny, gdzie silniejszy narzuca swoją wolę pod pretekstem „faktów dokonanych”, stanowi dokładne wcielenie potępionych w Syllabusie błędów Piusa IX tez o supremacji siły nad prawem (pkt 39, 56, 59).
Artykuł z satysfakcją odnotowuje, że &8222;nawet Hitler nie miał chrapki na Grenlandię&8221;, co ukazuje całkowitą amoralność współczesnej geopolityki, gdzie za pozytywny przykład uchodzi jedynie to, że zbrodniczy reżim nie sięgnął po dodatkowe terytorium. Brak tu jakiejkolwiek refleksji, że zarówno nazistowskie Niemcy, jak i demokratyczne Norwegia czy Dania, odrzuciły uniwersalne panowanie Chrystusa, popadając w różne formy państwowego bałwochwalstwa.
Amerykański mesjanizm jako substytut Królestwa Bożego
Tekst wskazuje na Stany Zjednoczone jako gwaranta porządku międzynarodowego, przypominając, że Waszyngton &8222;jednym z pierwszych krajów […] uznał duńskie zwierzchnictwo nad Grenlandią&8221;. To uwielbienie dla mocarstwowości USA stanowi przejaw modernistycznej apostazji, gdzie miejsce Chrystusa Króla zajmuje demokratyczne supermocarstwo.
„Obowiązujących do dziś gwarancji udzieliły Kopenhadze na początku ubiegłego stulecia Stany Zjednoczone”
Tymczasem Leon XIII w Testem benevolentiae (1899) ostro potępił amerykański ekscepcjonalizm jako formę „amerykanizmu” – herezji dążącej do dostosowania Kościoła do świeckich struktur demokratycznych. W analizowanym artykule widać tę samą niebezpieczną tendencję do utożsamiania ładu międzynarodowego z hegemonią liberalnych mocarstw.
Prawo międzynarodowe jako bożek współczesności
Konkluzja prof. Bonesa, że &8222;w Arktyce decydują nie ambicje i narracja historyczna, ale przede wszystkim prawo&8221;, stanowi klasyczny przykład legalistycznego formalizmu oderwanego od transcendentnego źródła prawa. Jak nauczał Pius XII w Summi Pontificatus (1939), żadne ludzkie prawo nie może stać ponad prawem naturalnym wypływającym z Boskiego porządku.
Trybunał w Hadze, powołany w tekście jako najwyższy autorytet, jest instytucją z gruntu laicką, powstałą w ramach skompromitowanej Ligi Narodów – organizacji, która w preambule swojego paktu celowo pominięta imię Boże. Tymczasem katolicka nauka społeczna jednoznacznie stwierdza, że &8222;żadne ludzkie prawodawstwo nie może zapewnić pokoju, jeśli odrzuca prawo Boże&8221; (Pius XI, Ubi arcano).
Teologia wygnania i nadziei
W obliczu upadku państw chrześcijańskich i triumfu świeckiego paradygmatu, katolicy nie mogą ulec pokusie legitymizacji tego systemu. Jak przypominał św. Augustyn: &8222;Gdy zabraknie sprawiedliwości, czymże są królestwa, jeśli nie wielkimi bandami rozbójników?&8221;. Obowiązkiem wiernych pozostaje głoszenie prawdy o jedynym Zbawicielu narodów, odrzucając modernistyczne miraże „sprawiedliwego porządku międzynarodowego” budowanego w opozycji do Chrystusa Króla.
Dopóki narody nie uznają publicznie panowania Naszego Pana Jezusa Chrystusa, wszelkie spory terytorialne będą jedynie przejawem zbiorowego egoizmu pozbawionego nadprzyrodzonej perspektywy. Jak przepowiedział Psalmista: &8222;Służcie Panu w bojaźni, a wy z nim się weselcie w drżeniu. Pojmijcie naukę, by się snadź nie rozgniewał Pan, a nie poginiecie z drogi sprawiedliwej&8221; (Ps 2,11-12 Wlg).
Za artykułem:
Trump nie jest pierwszy: Norwegia chciała odebrać Danii część Grenlandii prawie 100 lat temu (opoka.org.pl)
Data artykułu: 09.01.2026







