Portal Opoka (17 grudnia 2025) prezentuje artykuł br. Damiana Wojciechowskiego TJ, w którym autor poddaje refleksji „błędy i wypaczenia epoki posoborowej”, skupiając się na Deklaracji Nostra Aetate oraz dialogu międzyreligijnym. Tekst krytykuje wynaturzenia wynikające z posoborowego otwarcia na religie niechrześcijańskie, jednocześnie przejawiając modernistyczną dwuznaczność w ocenie doktryny katolickiej.
Fałszywa diagnoza historyczna
Wojciechowski podkreśla radykalną zmianę stosunku Kościoła do innych religii po Soborze Watykańskim II: „Tak jak wcześniej wszystko w czambuł ganiono, tak teraz z prozelicką naiwnością wszystko chwalono”. Przyznaje, że „Deklaracja była w praktyce Kościoła zakrętem o 180 stopni”. Choć słusznie wskazuje na negatywne konsekwencje tej zmiany, sam nie wyciąga logicznych wniosków z tej obserwacji. Jeśli bowiem Sobór dokonał rewolucji doktrynalnej, sprzecznej z całym depozytem wiary, to dlaczego w ogóle uznawać jego autorytet?
Autor próbuje ratować pozory ciągłości, pisząc o „niekompletności” Deklaracji i braku wskazania celu dialogu. Tymczasem Pius XI w encyklice Quas Primas (1925) stanowczo stwierdza: „Panowanie Jego [Chrystusa] obejmuje także wszystkich niechrześcijan, tak, iż najprawdziwiej cały ród ludzki podlega władzy Jezusa Chrystusa”. Posoborowe „szacunku” dla fałszywych religii stanowi jawne odrzucenie tej prawdy.
Herezja „anonimowego chrześcijaństwa”
Tekst słusznie krytykuje koncepcję Karla Rahnera, wskazując, że prowadzi ona do „deprecjacji orędzia chrześcijańskiego”. Nie zauważa jednak, że sama Nostra Aetate zawiera zarzewie tego błędu, mówiąc o „szczerym szacunku” wobec innych religii. Św. Pius X w dekrecie Lamentabili (1907) potępił podobne poglądy jako modernistyczne:
„Dogmaty, które Kościół podaje jako objawione, nie są prawdami pochodzenia Boskiego, ale są pewną interpretacją faktów religijnych, którą z dużym wysiłkiem wypracował sobie umysł ludzki” (propozycja 22).
Wojciechowski pisze: „W odróżnieniu od dialogu ekumenicznego […] dialog międzyreligijny postawił sobie za cel sam dialog”. To potwierdza, że posoborowa struktura porzuciła „prawo i obowiązek gorliwego zwalczania błędów” (Quas Primas), zastępując je bezcelowym gadulstwem.
Religijny synkretyzm jako norma
Zarzut autora, że w Deklaracji „zabrakło zwrócenia uwagi na to, co w różnych religiach stoi w sprzeczności z Ewangi
Za artykułem:
Ziarna prawdy i korzenie zła. Czemu służy dialog międzyreligijny? (opoka.org.pl)
Data artykułu: 09.01.2026







