Interwencjonizm USA w Wenezueli jako przejaw odrzucenia królewskiej władzy Chrystusa

Podziel się tym:

Portal Opoka (9 stycznia 2026) relacjonuje operację amerykańską w Wenezueli jako „grę Ameryki o Amerykę”, koncentrując się wyłącznie na geopolitycznych i ekonomicznych aspektach konfliktu. Artykuł przedstawia działania Donalda Trumpa jako „pełen sukces” ze względu na zabezpieczenie strategicznych interesów USA i ograniczenie wpływów Chin, całkowicie pomijając moralny wymiar ingerencji w suwerenne państwo oraz katolicką naukę o sprawiedliwej wojnie.


Materialistyczne zaślepienie współczesnej polityki

Autor Jakub Jałowiczor popełnia klasyczny błąd modernistycznej analizy, redukując rzeczywistość do płaszczyzny czysto materialnej: „Niewątpliwym przegranym w całej operacji jest Pekin. Chiny kupowały połowę wydobywanej w Wenezueli ropy naftowej”. To spojrzenie sprzeczne z nauczaniem Leona XIII, który w Rerum novarum (1891) ostrzegał: „Kto się zaś troszczy tylko o rzeczy doczesne i pożytek z nich czerpany, a o dobra wieczne nie dba, ten nie tylko zbacza z drogi zbawienia, ale i te dobra, których pragnie, utraci” (RN 39).

Analiza całkowicie ignoruje fakt, że zarówno reżim Maduro, jak i amerykańska interwencja opierają się na tych samych błędnych zasadach:
1. Odrzuceniu społecznego panowania Chrystusa Króla
2. Uznaniu ekonomii za nadrzędną wobec moralności
3. Kulturacji Realpolitik sprzecznej z katolicką koncepcją sprawiedliwości

Fałszywa koncepcja suwerenności

Tekst bezkrytycznie przyjmuje modernistyczną definicję suwerenności, podczas gdy św. Robert Bellarmin w De Laicis wyjaśniał: „Władza polityczna pochodzi od Boga, ale przez pośrednictwo ludzkiego wyboru”. Tymczasem zarówno socjalistyczny reżim Wenezueli, jak i amerykański interwencjonizm opierają się na odrzuceniu tej zasady, czego dowodzi:

– Podważanie legalnie wybranego rządu (nawet gdyby był niesprawiedliwy) bez mandatu międzynarodowego
– Traktowanie suwerenności jako funkcji kontroli nad zasobami naturalnymi, nie zaś jako odpowiedzialności przed Bogiem
– Brak jakiegokolwiek odniesienia do katolickich kryteriów wojny sprawiedliwej (szczególnie zasady ultima ratio)

Ekonomiczny utylitaryzm jako nowe bałwochwalstwo

Artykuł z lubością powtarza neoliberalne slogany: „poprawa sytuacji gospodarczej”, „wzrost o 200 tys. baryłek dziennie”, „kontrola nad sektorem objęli cudzoziemcy”, całkowicie ignorując encyklikę Piusa XI Quadragesimo anno (1931), która potępia zarówno „pożądliwość nieumiarkowanego zysku” jak i „ekonomiczny imperializm” (QA 88, 108).

Wenezuela stanowi tragiczną ilustrację słów Piusa XI z encykliki Divini Redemptoris: „Komunizm pozbawia życie ludzkie jego godności, znosi w człowieku wolność, zasadniczy przymiot ducha, przemieszcza i wypacza podstawowe funkcje społeczeństwa” (DR 10). Jednak amerykańska „pomoc” nie niesie odnowy moralnej, lecz jedynie zastępuje komunistyczny wyzysk neoliberalnym kolonializmem.

Geopolityka bez Boga

Najcięższym zarzutem wobec tekstu jest całkowite pominięcie perspektywy nadprzyrodzonej. Brak jakiejkolwiek wzmianki o:
– Prawie naturalnym jako fundamencie stosunków międzynarodowych
– Obowiązku podporządkowania polityki zasadom ewangelicznym
– Katastrofalnym stanie duchowym społeczeństw zaangażowanych w konflikt

Tymczasem św. Pius X w Notre charge apostolique (1910) ostrzegał: „Kiedy społeczeństwo nie jest już oparte na Bogu, nie może być oparte na sprawiedliwości (…), ponieważ sprawiedliwość jest ślepa i nieczuła, gdy nie jest oświecona światłem wiary”.

Konsekwencje apostazji narodów

Opisywana sytuacja stanowi bezpośrednią konsekwencję odrzucenia społecznego panowania Chrystusa Króla, co Pius XI w Quas primas (1925) nazwał „odstępstwem od Chrystusa i Jego świętego prawa”. Gdy narody odrzucają koronację Chrystusa, stają się areną walki szatańskich ideologii:
– Amerykańskie „ratowanie demokracji” jest świeckim mesjanizmem
– Chińska ekspansja – materialistycznym imperializmem
– Wenezuelski socjalizm – rewolucyjnym barbarzyństwem

Jak pisał św. Augustyn w Państwie Bożym: „Gdy zabraknie sprawiedliwości, czymże są królestwa, jeśli nie wielkimi bandami rozbójników?” (IV,4).

Dopóki narody nie uznają publicznie królewskiej władzy Chrystusa, dopóty ich polityka będzie jedynie walką szatana o dusze ludzkie, przykrytą frazesami o „wolności”, „demokracji” czy „rozwijaniu współpracy międzynarodowej” – współczesnymi imitacjami wieży Babel.


Za artykułem:
Gra Ameryki o Amerykę. Trump uderzył w Pekin
  (opoka.org.pl)
Data artykułu: 09.01.2026

Więcej polemik ze źródłem: opoka.org.pl
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.