Portal Catholic News Agency (9 stycznia 2026) relacjonuje wystąpienie uzurpatora Roberta Prevosta, występującego pod niekanonicznym imieniem „Leona XIV”, wygłoszone do korpusu dyplomatycznego akredytowanego przy strukturze okupującej Watykan. W swej najdłuższej dotąd mowie pretendenta do nieistniejącego urzędu, osobnika ten przedstawia naturalistyczną wizję stosunków międzynarodowych, w której:
„dyplomacja promująca dialog i poszukująca konsensusu między wszystkimi stronami jest zastępowana przez dyplomację opartą na sile”,
jednocześnie lamentując nad rzekomym „osłabieniem multilateralizmu”. Wbrew katolickiej nauce o państwie, uzurpator domaga się poszanowania „podstawowych praw człowieka”, w tym „wolności religijnej i wolności słowa”, rozumianych w duchu modernizmu potępionego przez św. Piusa X w encyklice Pascendi oraz dekrecie Lamentabili.
Rewolucja w doktrynie: od Civitas Dei do cywilizacji śmierci
W bezczelnej próbie zawłaszczenia autorytetu Doktora Kościoła, Prevost powołuje się na De Civitate Dei św. Augustyna, twierdząc jakoby dzieło to:
„nie proponuje programu politycznego, lecz oferuje cenne refleksje nad fundamentalnymi kwestiami dotyczącymi życia społecznego i politycznego, takimi jak poszukiwanie bardziej sprawiedliwej i pokojowej koegzystencji między narodami”.
Jest to jawna herezja, sprzeczna z nauczaniem papieża Leona XIII w encyklice Immortale Dei, gdzie jednoznacznie stwierdzono, że „Kościół nie tylko winien zajmować naczelne miejsce, lecz winien władać nad wszystkimi jakiemikolwiek związkami ludzkimi” (nr 6). Tymczasem uzurpator redukuje nadprzyrodzoną misję Kościoła do roli arbitra w międzynarodowych sporach o „partykularne interesy”, całkowicie pomijając obowiązek narodów do publicznego wyznawania wiary katolickiej jako fundamentu prawdziwego pokoju.
Relatywizm praw człowieka jako narzędzie dechrystianizacji
Najbardziej jaskrawym przejawem apostazji jest część przemówienia poświęcona tzw. prawom człowieka. Prevost ośmiela się stwierdzić:
„Ochrona prawa do życia stanowi nieodzowny fundament każdego innego prawa człowieka”
jednocześnie jednak domagając się poszanowania „wolności sumienia” rozumianej jako prawo do sprzeciwu wobec „zobowiązań prawnych lub zawodowych” sprzecznych z „głęboko zakorzenionymi zasadami moralnymi, etycznymi lub religijnymi”. Jest to zdrada katolickiej nauki o pierwszeństwie praw Bożych nad ułomnym ludzkim ustawodawstwem. Jak przypomina Pius XI w Quas Primas: „Królestwo naszego Odkupiciela obejmuje wszystkich ludzi […] dlatego jawny heretyk nie może być Papieżem” – co automatycznie unieważnia wszelkie nauczanie Prevosta.
Fałszywy ekumenizm i milczenie o prześladowaniach prawowiernych katolików
W części poświęconej prześladowaniom religijnym, uzurpator wspomina o „380 milionach wierzących” doświadczających prześladowań, lecz celowo pomija największą grupę ofiar współczesnego męczeństwa – katolików wiernych niezmiennej doktrynie, prześladowanych przez posoborową hierarchię i jej świeckich sojuszników. Co więcej, określenie „chrześcijanie” zastosowane do protestantów i schizmatyków stanowi heretyckie przejaw fałszywego ekumenizmu potępionego w Syllabusie błędów Piusa IX (punkty 15-18).
Nowomowa jako narzędzie tyranii
Szczególnie obłudny jest fragment o „nowym języku w stylu orwellowskim”, którym Prevost określa próby narzucenia ideologicznej nowomowy. Nie wspomina przy tym, że to właśnie posoborowe struktury są głównymi propagatorami tego zjawiska poprzez:
- Zastąpienie Mszy Świętej protestancką „Wieczerzą Pańską” (Novus Ordo Missae)
- Relatywizację pojęcia grzechu w „synodzie o synodalności”
- Propagowanie herezji klimatycznej i ekologizmu w miejsce ewangelizacji
Kardynał Alfredo Ottaviani w swoim słynnym Krytycznym Studium Novus Ordo Missae już w 1969 roku ostrzegał, że zmiany liturgiczne doprowadzą do „zaniku wiary w rzeczywistą obecność eucharystyczną” – co teraz obserwujemy w całej rozciągłości.
Rodzina i życie: hipokryzja neo-Kościoła
Choć uzurpator mówi o potrzebie ochrony życia i rodziny jako „związku kobiety i mężczyzny”, jednocześnie otwarcie popiera praktykę przyjmowania uchodźców z krajów muzułmańskich, którzy niosą ze sobą cywilizację śmierci i prześladowania chrześcijan. Tym samym struktury posoborowe stają się współwinne demograficznej i kulturowej samozagładzie Europy, podczas gdy prawdziwi katolicy – jak przypomina Pius XII w Summi Pontificatus – winni głosić, że „Krzyż Chrystusowy jest jedyną kotwicą zbawienia”.
Miłość własna jako źródło konfliktów? Teologiczne bankructwo
W podsumowaniu uzurpator cytuje św. Augustyna o tym, że „pycha leży u podstaw każdego konfliktu”, całkowicie wypaczając sens oryginału. W De Civitate Dei (XIV,28) Augustyn naucza bowiem jasno: „Dwie miłości zbudowały dwa miasta: miłość własna posunięta aż do pogardy Boga – ziemię; miłość Boga posunięta aż do pogardzania sobą – niebo”. Tymczasem neo-Kościół Prevosta jest żywym wcieleniem amor sui – kultu człowieka, który osiągnął apogeum w herezjach soboru Vaticanum II o „autonomii bytów stworzonych” (Gaudium et spes, nr 36).
Podsumowując: Przemówienie „Leona XIV” jest kolejnym dowodem całkowitego zerwania posoborowia z katolicką ortodoksją. Zamiast głosić społeczne panowanie Chrystusa Króla, struktury okupujące Watykan promują relatywistyczny system wartości, gdzie Bóg jest co najwyżej jednym z wielu „praw człowieka”. W tym kontekście przypomina się nieodwołalne słowa Piusa XI: „Pokój Chrystusowy może zapanować jedynie w Królestwie Chrystusowym” (Quas primas).
Za artykułem:
Pope Leo condemns ‘zeal for war,’ weak multilateralism in speech to diplomats (catholicnewsagency.com)
Data artykułu: 09.01.2026







